Obozy pracy dla inowrocławskich Żydów w okresie okupacji hitlerowskiej.

Niemcy zajeli Inowrocław i okolice w dniu 8 września 1939 roku.

Już w dniu 14 września 1939 roku wypalili wnętrze ogromnej synagogi żydowskiej, znajdującej się przy ulicy Adolf Hitler Strasse (obecnie ulica Solankowa), a następnie przy pomocy saperów przez dłuższy czas burzyli dynamitem potężne jej mury.

Synagoga po spaleniu - 1939 rok

25 września 1939 roku władze hitlerowskie aresztowały wszystkich inowrocławskich Żydów i umieściły ich w starej synagodze przy ulicy Wałowej (zdjęcie poniżej).

Mała synagoga - zwana też "Bet-Hamidrasz"

Zdolnych do pracy Żydów zmuszano do ciężkich prac, kopania rowów i pracy w polu. Żydówki natomiast zamiatały i sprzątały inowrocławskie ulice.

Żydówki podczas sprzątania ulicy.

W dniu 20 pazdziernika 1939 roku wywieziono z Inowrocławia kobiety i dzieci żydowskie w niewiadomym kierunku. Prawdopodobnie zginęli w tak zwanej akcji żydowskiej w gniewkowskich lasach.

Na terenie ówczesnego powiatu inowrocławskiego (landratury) obozy pracy dla ludności żydowskiej znajdowały się w Janikowie (listopad 1940 - marzec 1944) dla 300 osób, oraz w Kruszwicy (3 listopad 1942 - 27 kwiecień 1943). Przeciętny stan zaludnienia wynosił tam 120 osób. Ponadto w landraturze inowrocławskiej przymusowe obozy pracy dla Żydów zorganizowano w Cieślinie, Jaksicach, Łojewie i w Radojewicach. Miały one jednak charakter przejściowy. Po wykonaniu zaplanowanych prac, które niekiedy trwały do dwóch lat, obóz likwidowano. Zdolnych jeszcze do pracy Żydów wywożono do innych obozów pracy. Natomiast wycieńczonych i schorowanych nadmierną pracą likwidowano.

Obóz pracy dla Żydów w Broniewie.

Wieś Broniewo (po niemiecku-Brunsdorf) znajdowała się w północnej części powiatu inowrocławskiego, w odległości 6 kilometrów od stacji kolejowej w Złotnikach, w kierunku Rojewa. W czasie okupacji hitlerowskiej prawie wszystkich rolników-Polaków okupant wysiedlił do Generalnego Gubernatorstwa, a na ich miejsce osadził volksdeutschów i przesiedleńców niemieckich ze wschodu.

O powstaniu w Broniewie żydowskiego obozu pracy zadecydował przypadek.

W dniu 27 czerwca 1941 roku landrat inowrocławski Hammersen odbył podróż służbową po powiecie inowrocławskim. Między innymi dokonał oględzin wsi Broniewo, gdzie stwierdził nizina Zielonej Strugi, a w szczególności łąki niszczewickie znajdowały się pod wodą, zaś droga z Broniewa do Bronimierza Wielkiego (po niemiecku- Gross Werdershausen) była w złym stanie i trudna do przebycia.

Nakazał więc komisarzowi urzędującemu w Rojewie przygotowanie odpowiedniej dokumentacji do przebudowy drogi oraz postawienie wniosku o udzielenie dotacji ze środków specjalnych na ten cel.

W uzasadnieniu wniosku o dotację podkreślono, że prace nad budową drogi mają na celu polepszenie stanu drogi dla umożliwienia  niemieckim rolnikom przywozu i wywozu produktów rolnych oraz zwiększenia i podniesienia wydajności ziemi, co w okresie wojny miało dla Niemców wielkie znaczenie.

Prace zaplanowano na okres od 15 lipca 1941 roku do 31 grudnia 1941 roku. Odcinek drogi do przebudowy wynosił 3 kilometry. Do przebudowy drogi zatrudniono między innymi inowrocławskich Żydów.

Ogólny koszt inwestycji miał wynosić 32 tysiące ówczesnych marek. Faktyczny koszt przebudowy drogi wyniósł 37 tysięcy marek, a więc o 5 tysięcy marek więcej niż zaplanowano. Niemcy uzasadniali zwyżkę kosztów tym, że zatrudnieni przy robotach Żydzi znacznie mniej byli wydajni w pracy niż normalni robotnicy. Wniosek o przydział nowych Żydów do wyżej wymienionych prac postawił w dniu 23 września 1941 roku landrat inowrocławski - Hammerson. Wniosek taki złożył on w inowrocławskim Urzędzie Zatrudnienia (Arbeitsamt Hohensalza), żądając przydzielenia 60 Żydów i 3 Żydówek. Wniosek landrata uwzględniono pozytywnie.

Arbeitsamt Hohensalza (obecnie II LO im. Marii Konopnickiej)

Więzniów żydowskich ulokowano w starej szkole w Broniewie. Na utrzymanie jednej osoby liczono niską kwotę - 1,20 marek dziennie, a na koszty pomieszczenia 0,30 marek.

Prace nad przebudową drogi rozpoczęto 13 pazdziernika 1941 roku. Zatrudniono początkowo przy tych robotach 30 Żydów i do końca pazdziernika 1941 roku wykonano już pracę wartości 5 tysięcy marek.

Z chwilą rozpoczęcia robót powstał w Broniewie Żydowski Obóz Pracy pod zarządem powiatowego budowniczego - Ermerta. Kierownikiem obozu został volksdeutscher Otto Papke z Broniewa, a dozorcami Żydów byli policjanci pomocniczy: Richard Witt, Michał Braun i Rudolf Holz.

Stara szkoła w Broniewie według opinii Niemców pomieścić mogła 100 osób. Taki stan liczbowy więzniów utrzymywał się przez dłuższy czas.

Warunki życiowe Żydów w Broniewie były nędzne. Codziennie byli zatrudnieni przez 8 godzin przy robotach ziemnych. Kopali rowy wzdłuż drogi, przerzucali ziemię na jezdnię i wyrównywali jezdnię do 7 metrów szerokości. Budowali też przepusty, przejazdy na pola, sadzili krzewy i umacniali faszyną rowy.

W okresie zimy usuwali zawieje śnieżne (przy tych pracach zatrudniano również Żydówki). W czasie żniw i jesiennych wykopkach Żydzi pomagali niemieckim rolnikom przy zbiorach plonów. Z takiej taniej siły roboczej korzystali również właściciele majątków ziemskich oraz przedsiębiorstwa budowlane, jak na przykład firma "Lautrich" z Inowrocławia, wykonująca zlecone prace w powiecie inowrocławskim.

Zdarzały się też próby ucieczki z obozu w Broniewie. 6 lutego 1942 roku dwóch  Żydów oddaliło się z obozu i udało w kierunku Wybranowa, ale po przebyciu kilkukilometrowej drogi zostali schwytani przez żandarmów w Niszczewicach (Detleben). O ucieczce Żydów poinformowała landrata telefonicznie Niemka Heise z Broniewa. Kierownik obozu Otto Papke otrzymał na piśmie naganę służbową za brak należytego nadzoru nad Żydami oraz nakaz zamykania po pracy drzwi budynku szkolnego na klucz i zagrożenie, że w przypadku ponownego stwierdzenia zaniedbań zostanie pociągnięty do odpowiedzialności.

W obozie pracy w Broniewie Żydzi byli głodzeni. Na dzienne utrzymanie dawano tak małe porcje, że w żadnym wypadku nie mogły zaspokoić głodu.

W okresie od 15 grudnia 1941 roku do 14 marca 1942 roku kierownictwo obozu pracy wydało na utrzymanie wszystkich Żydów (powyżej 30 osób) niewielką sumę 273 marek i 66 fenigów. W dni świąteczne, jak Boże Narodzenie, czy Nowy Rok, Żydzi otrzymywali tylko ziemniaki. Zarządca obozu pracy, budowniczy powiatowy - Scholz, był zdania, że na utrzymanie dzienne jednego Żyda wystarczy w zupełności kwota 70 fenigów. Dodać tu należy, że sprawa wysokości stawek na utrzymanie dzienne jednego Żyda nie była uregulowana żadnym zarządzeniem niemieckich władz. Problem ten pozostawiono do dowolnego regulowania zarządcom obozów pracy, zwłaszcza gdy prace prowadzone były ze środków specjalnych i we własnym zakresie. Tak było również z obozem w Broniewie.

W okresie pracy w Broniewie potrącano Żydom dziennie po 70 fenigów od zarobków, których nigdy nie otrzymywali. Tę należność przekazywano do getta w Łodzi. Tylko w okresie od 27 kwietnia 1942 roku do 30 maja 1942 roku do getta łódzkiego miano przekazać 2235,18 marek. Jednakże na podstawie porozumienia z Urzędem Zatrudnienia w Inowrocławiu (Arbeitsamt Hohenzalsa) sumy tej nie odprowadzono, lecz zdeponowano w Powiatowej Kasie w Inowrocławiu na konto "Judenuberwinterung" (pomoc dla Żydów w zimie). Czy Żydzi skorzystali z tych kredytów, nie wiadomo.

Po wykonaniu zaplanowanych prac przy budowie drogi Broniewo - Bronimierz Wielki, obóz pracy w Broniewie z dniem 29 września 1942 roku zlikwidowano.

Już w dniu 5 pazdziernika 1942 roku wysłano 30 Żydówek do jesiennych wykopków. Zakwaterowano je w przejściowym obozie w Radojewicach.

Spis Żydówek, które z obozu pracy w Broniewie zostały przekazane 5 pazdziernika 1942 roku do obozu pracy w Radojewicach. Daty urodzin wskazują na młodociany wiek (15 i 16 lat) żydowskich robotnic.

Poleć tę stronę na: