Makabryczna noc w inowrocławskim więzieniu z      22 na 23 pażdziernika 1939 roku - część II.

1. Ekshumacja ofiar "Makabrycznej nocy" - 1945 rok.

21 stycznia 1945 roku skończyła się dla wszystkich inowrocławian okupacyjna gehenna. Rodziny pomordowanych i zaginionych starały się wszelkimi sposobami uzyskać informacje o swych bliskich.

6 lipca 1945 roku odbyło się organizacyjne zebranie "Komitetu dla zbadania zbrodni hitlerowskich" na terenie Inowrocławia i powiatu inowrocławskiego. Przez okres trzech miesięcy dokonywano poszukiwań masowych grobów.

19 pażdziernika 1945 roku odbyła się ekshumacja zwłok.

W rowie przeciwlotniczym za murami więzienia (od strony dzisiejszej ulicy Kopernika) znaleziono szczątki 56 ofiar z 22/23 pazdziernika 1939 roku,

a kilka metrów dalej - 17 szczątków partyzantów polskich z Gniezna, którzy też zostali rozstrzelani wewnątrz inowrocławskiego więzienia z komendantem grupy - ks. dziekanem Mateuszem Zabłockim w dniu 10 i 14 pazdziernika.

Rodziny, znajomi i przyjaciele pomordowanych rozpoznały 29 zabitych.

Wnętrze rowu przeciwlotniczego odsłaniało szczątki ofiar, które zostały wydobyte na wierzch. Wstrząsający wręcz widok. Czaszki, szczątki kręgosłupów, kawałki kości, drobne części odzieży i obuwia, metalowe przedmioty i kawałki papierów.

Szczątki reszty ofiar zmasakrowane, wykazujące ślady nieludzkiego pastwienia się nad nimi przez hitlerowskich oprawców nie zostały rozpoznane.

Wydobyte zwłoki składano do małych, sosnowych trumienek.

Poniżej zdjęcia z ekshumacji (ze zbiorów Tadeusza Konieczki).

Na zdjęciu poniżej p. Justyna Wichlińska z domu Trzcińska w czasie ekshumacji rozpoznała ciało swojego syna - Stanisława Alfreda Wichlińskiego.

Stanisław Alfred Wichliński (na zdjęciu w stroju korporacji "Korona"), syn Lucjana i Justyny

z Trzcińskich urodził się w Tucznie koło Inowrocławia w 1912 roku. Był absolwentem wydziału rolniczo-leśnego Uniwersytetu

w Poznaniu. W 1939 roku miał zaledwie 27 lat.

W pażdzierniku tegoż roku przyjechał rowerem

z Warszawy do swego rodzinnego majątku

w Tucznie. Tam został aresztowany przez Niemców. Jego mama - Justyna Wichlińska podczas ekshumacji w 1945 roku rozpoznała zwłoki swego syna.

Obydwa zdjęcia udostępniła p. Elżbieta Morawska z Warszawy.

2. Lista rozpoznanych zwłok pomordowanych ofiar w inowrocławskim więzieniu w pażdzierniku 1939 roku.

  1. Biegański Antoni - nauczyciel z Rojewa.
  2. Dykiert Jan - kierownik szkoły w Niszczewicach.
  3. Eckert Mieczysław - wójt Gminy Inowrocław Zachód.
  4. Freyer Edmund - nauczyciel z Gniewkowa.
  5. Hanas Franciszek - nauczyciel z Gniewkowa.
  6. Hoffmann Konrad - nauczyciel z Szadłowic.
  7. Hoppe Józef - ziemianin z Czystego.
  8. Jankowski Apolinary - prezydent miasta Inowrocławia.
  9. Jaskólski Florian - robotnik z Inowrocławia.
  10. Juengst Władysław - wiceprezydent miasta Inowrocławia.
  11. Kiełbasiewicz Stanisław - działacz P.P.S. w Inowrocławiu.
  12. Koszczyński Leon - nauczyciel z Lisewa Kościelnego.
  13. Laubitz Konstanty - ziemianin z Popowic.
  14. Michałowski Walenty - urzędnik starostwa w Inowrocławiu.
  15. Mierzwicki Franciszek - nauczyciel z Gniewkowa.
  16. Ozdoba Władysław - nauczyciel z Chołownicy.
  17. Poniński Edward - ziemianin z Kościelca Kujawskiego.
  18. Reszka Teofil - aptekarz z Inowrocławia.
  19. Skonieczny Leon - posterunkowy Policji w Inowrocławiu.
  20. Tomaszewski Tadeusz - nauczyciel ze Słońska.
  21. Wawrzyniak Szczepan - rolnik z Jaksic.
  22. Wawrzyniak Bolesław - rolnik z Jaksic (syn Szczepana).
  23. Wichliński Stanisław - ziemianin z Tuczna.
  24. Wichliński Włodzimierz - ziemianin z Helenowa.
  25. Ziółkowski Władysław - kupiec z Gniewkowa.

Szczątki reszty ofiar zmasakrowane, wykazujące ślady nieludzkiego pastwienia się nad nimi przez hitlerowskich oprawców nie zostały rozpoznane.

Trzeba tu jeszcze koniecznie dodać, że wcześniej, bo 10 i 14 pażdziernika 1939 roku rozstrzelano w inowrocławskim więzieniu 17 partyzantów z Gniezna, którym przewodził dziekan i proboszcz - ks. Tadeusz Zabłocki.

Przywieziono ich do Inowrocławia w dniu 4 pażdziernika 1939 roku i wyrokiem sądu polowego skazano ich na śmierć. Rozstrzelano ich wszystkich na podwórzu więziennym, a zwłoki wyrzucono do rowów przeciwlotniczych za gmachem sądu. Wszyscy ci pomordowani zostali ekshumowali i rozpoznani przez rodziny w pażdzierniku 1945 roku.

Wyroki Wojennego Sądu Polowego w Inowrocławiu podaję w przetłumaczonym na język polski, dosłownym brzmieniu poniżej.

 

"Rolnik i sołtys Jan Andrzejewski z Niewolna powiat Gniezno, robotnik Józef Gajda z Lubina powiat Mogilno oraz robotnik Franciszek Smolarek z Niewolna powiat Gniezno, na mocy wyroku Wojennego Sądu Polowego w Inowrocławiu z dnia 9 pażdziernika 1939r. zostali za dywersję i zabójstwo skazani na śmierć.

Wyrok został dziś wykonany.

Inowrocław, 10 pażdziernika 1939.

Sędzia".

 

"Dziekan i proboszcz miejski Tadeusz Zabłocki z Gniezna został wyrokiem prawomocnym Wojennego Sądu Polowego w Inowrocławiu z dnia 12 pażdziernika 1939r. za podburzanie do dywersji skazany na śmierć.

Wyrok został dziś wykonany.

Inowrocław, 14 pażdziernika 1939.

Sędzia".

 

 Wyrokiem prawomocnym Wojennego Sądu Polowego w Inowrocławiu z dnia 12 pażdziernika 1939r. zostali za dywersję skazani na śmierć:

  1. Robotnik rolny Wincenty Dudziński z Niewolna.
  2. Młynarz Adam Wożniak z Niewolna.
  3. Robotnik rolny Franciszek Dahlke z Myszek.
  4. Robotnik rolny Stanisław Potęrzek z Myszek.
  5. Robotnik rolny Jan Drzewiecki z Myszek.
  6. Robotnik rolny Jan Cytlak z Niewolna.
  7. Robotnik rolny Wacław Gożdziejewski z Myszek.
  8. Robotnik rolny Andrzej Borowski z Gr. Rybno.
  9. Robotnik rolny Stanisław Chudy z Myszek.
  10. Robotnik rolny Jan Barczak z Niewolna.
  11. Szofer Jan Wachowiak z Gr. Lubin.
  12. Robotnik Stanisław Andrzejewski z Niewolna.
  13. Rolnik Tadeusz Cieplik z Ulanowa.

​Wyrok został dziś wykonany.

Inowrocław, 14 pażdziernika 1939.

Sędzia".

3. Pogrzeb ofiar "Makabrycznej nocy" - 20-21.10.1945 roku.

20 pażdziernika 1945 roku, prezydent Inowrocławia - Marian Adamowicz ogłosił w Inowrocławiu żałobę, która trwała od godziny 18:00 dnia 20 pażdziernika 1945 roku do godziny 10:00 dnia 23 pażdziernika 1945 roku.

W sobotę 20 pażdziernika 1945 roku, przed godziną 18:00 na inowrocławskim Rynku gromadziły się tłumy mieszkańców miasta. Na niskim drewnianym podium ustawione zostały trumny ze szczątkami ofiar. Na każdej z nich był bukiet z jesiennych kwiatów z biało-czerwonymi wstęgami. Trumny pozostały na Rynku przez całą noc. Wartę przy nich trzymali harcerze i milicjanci. Inowrocławianie oddawali cześć i hołd pomordowanym.

Zdjęcia poniżej (ze zbiorów Tadeusza Konieczki).

Rynek w Inowrocławiu - 20.10.1945r.
Rynek w Inowrocławiu - 20.10.1945r.
Rynek w Inowrocławiu - 20.10.1945r.

W niedzielę 21 pażdziernika 1945 roku odbył się uroczysty pogrzeb ofiar. Trumny niosła na swych barkach inowrocławska młodzież. Ustawił się długi kondukt żałobny. Za trumnami szły najbliższe rodziny ofiar.

Kondukt żałobny idzie z Rynku ulicami: Królowej Jadwigi, Solankową, Zbychora, Narutowicza i zatrzymuje się przy więziennej bramie.

Tu przemowę wygłosił jeden z ocalałych więżniów - ksiądz Misiak z Mogilna.

Kondukt żałobny na ul. Królowej Jadwigi - 21.10.1945r.
Kondukt żałobny na ul. Królowej Jadwigi - 21.10.1945r.
Kondukt żałobny na ul. Królowej Jadwigi - 21.10.1945r.
Kondukt żałobny przed inowrocławskim więzieniem - 21.10.1945r.
Kondukt żałobny przed inowrocławskim Sądem - 21.10.1945r.
Kondukt żałobny przy ul. Królowej Jadwigi - 21.10.1945r.
Kondukt żałobny zmierza w kierunku cmentarza parafii ZNMP - 21.10.1945r.

Kondukt żałobny, wzdłuż szpaleru mieszkańców Inowrocławia skierował się na cmentarz parafii Zwiastowania Najświętszej Marii Panny przy ulicy Marcinkowskiego. Przy dżwiękach marsza żałobnego następuje złożenie trumien do wspólnej mogiły.

Ksiądz dziekan - Jan Filipiak stwierdził w swoim przemówieniu:

"Nie rozpaczać nam dziś wypada, ale być dumnym, że naród stać na taki skarb, że z ludu kujawskiego wyszli tak wielcy męczennicy za Polskę".

Poniżej zdjęcia z uroczystości na cmentarzu parafii ZNMP (z archiwum Tadeusza Konieczki).

22 pażdziernika 1945 roku, o godzinie 19:00 w salach inowrocławskiego "Teatru Miejskiego" odbyła się uroczysta akademia związana z 6 rocznicą "makabrycznej nocy".

4. Uroczystości kościelne związane z rocznicą "Makabrycznej nocy".

We wtorek, 23 pażdziernika 1945 roku  miały miejsce msze żałobne:

pierwsza w kościele pw. Zwiastowania Najświętszej Marii Panny dla przedstawicieli organizacji społecznych, władz miejskich, wojska i partii politycznych,

druga w kościele pw. św. Mikołaja dla uczniów i nauczycieli szkół powszechnych,

trzecia w kościele pw. św. Krzyża dla uczniów i nauczycieli szkół zawodowych i średnich,

czwarta w kościele garnizonowym w intencji wojska,

piąta w kościele pw. Opatrzności Bożej w Mątwach dla tamtejszych mieszkańców,

oraz piąta w kaplicy więziennej dla rodzin pomordowanych, którą odprawił ksiądz Misiak z Mogilna.

Kaplica więzienna - 2014 rok

A tak o uroczystościach pogrzebowych ekshumowanych ofiar "makabrycznej nocy" pisał w numerze 152 z dnia 23 pażdziernika 1945 roku "Robotnik Kujawski".

 

Z krwi tej powstała Polska.

Dzień 21 pazdziernika, niedzielę jesienną, złotą, słoneczną oglądało miasto nasze, pokryte sztandarami narodowymi, otulonymi w czarne żałobne kiry. Jeszcze nigdy nie było ich tyle co tej niedzieli, jeszcze nigdy wystawy sklepów nie były tak gustownie i bogato dekorowane jak w tych dniach, bo też rzeczywiście nigdy nie byliśmy bardziej wstrząśnięci męczęńską śmiercią, jak właśnie w tę niedzielę, kiedy przyszło nam oddać hołd gorącym patriotom i złożyć na cmentarzu drogie ich prochy. Od wszesnego rana przed olbrzymim katafalkiem na Rynku, gdzie u stóp krzyża spoczywa 60 trumien ze szczątkami ofiar bestialskiego mordu, przychodzą tłumy, w niemym milczeniu oddając hołd pomordowanym. Dzieci składają wiązanki kwiatów.

Na baczność stoi przy trumnach warta podchorążych i harcerzy. 

Na długo przed godziną pogrzebu, zbierają się na Rynku szkoły, organizacje polityczne, społeczne, młodzieżowe, cechy ze sztandarami, delegacje z wieńcami. Frontem do katafalku stoją kompanie Oficerskiej Szkoły Piechoty. Osobną, liczną grupę stanowią rodziny ofiar - matki, żony, dzieci, z miasta, z okolic, niektórzy przybyli z odległych stron. Po modlitwach odprawionych przez duchowieństwo, młodzież szkolna bierze na swoje barki trumny z drogimi szczątkami i formuje się kondukt żałobny, jakiego, jak Inowrocław Inowrocławiem nie widziano w jego dziejach. 

Z rowu przeciwlotniczego, do którego zamordowanych wrzucili oprawcy hitlerowscy, wolny naród, z jak największą czcią odnosi ich na godne im miejsce, tam, gdzie chowa się bohaterów, rycerzy - słowem, najlepszych synów. Przy dżwiękach marsza żałobnego postępuje w zwartych szeregach młodzież szkolna wszystkich szkół powszechnych, średnich i zawodowych. Idą związki zawodowe, organizacje społeczne, delegacje przedsiębiorstw gospodarczych, samorządów. Przeszło 120 najwspanialszych wieńców niosą przedstawiciele wszystkich stanów, zawodów i warstw. Za kompanią honorową Oficerskiej Szkoły Piechoty kroczą władze miejskie, powiatowe, wojskowe (liczna grupa oficerów), potem w bieli ministranci, siostry zakonne i księża.

A wreszcie i one. 60 trumien, zawierających umęczone kości wiernych Ojczyzny synów. Tuż za trumnami żałobna grupa rodzin pozostałych po pomordowanych, a potem zwarta ciżba ludu kujawskiego. Ulicami Królowej Jadwigi, Solankową, Zbychora, dochodzi kondukt do placu przed więzieniem - miejscem pamiętnej każni, gdzie w kręgu sztandarów i kwiecia złożono trumny.

Tu wygłasza przemówienie jeden ze współwiężniów - ks. Misiak

z Mogilna. Wspominając straszne dzieje pażdziernikowej nocy

i żądając słusznego potępienia narodu zbrodniarzy, oddaje mówca najgłębszy hołd ofiarom mordu, podkreślając z racją:

"że jeśli z krwi tej wyrośnie nowa, wielka Polska, to krew ta niech będzie po trzykroć błogosławioną".

Ulicami Narutowicza, Królowej Jadwigi, Cmentarną kieruje się kondukt ku cmentarzowi Matki Boskiej. Szpaler wzdłuż ulic tworzą tysięczne rzesze mieszkańców. Według obliczeń pobieżnych, 

w pogrzebie niedzielnym brało udział ponad 25 tysięcy obywateli. 

Nie był to zatem już tylko akt ostatniej przysługi pomordowanym,

ale olbrzymia demonstracja uczuć narodowych.

Pobożnym skupieniem i gremialnym udziałem, społeczeństwo Kujaw dało dowód wielkiego patriotyzmu i zrozumienia istoty ofiary życia

i krwi dla jednej wielkiej rzeczy, jaką jest dla wszystkich Polska.

Na cmentarzu nie wszyscy mogli się pomieścić. Dookoła olbrzymiego grobu, położonego w kwaterze żołnierskiej, las sztandarów w blasku płonących zniczy. W takt dzwięków chopinowskiego marsza żałobnego następuje złożenie trumien do grobu, po czym wygłasza mowę ks. dziekan Filipiak:

"Skarb jaki zawierają te trumny," - mówi ksiądz - 

"to najdroższy narodowi klejnot, który ma wieczną wartość

i najwyższą cenę. Nie rozpaczać nam dziś wypada, ale być dumnym, że naród nasz stać na taki skarb, że z ludu kujawskiego wyszli tak wielcy męczennicy za Polskę". W pewnej chwili nadlatuje nad grób szybowiec i krążąc zrzuca kwiaty. Szumią skrzydła dumnego orła polskiego. Tak oddają hołd bohaterom piloci Kujawskiego Aeroklubu.

Kompania honorowa prezentuje broń. Trębacz gra hejnał Wojska Polskiego. Salwami ognia Wojsko Polskie żegna wiernych synów,

a orkiestra gra pieśń, nie ostatnią, bo nieraz wiecznie słyszeć ją będą w Ogrodach Pana Światów i Króla Królów - mazurek Dąbrowskiego 

"Jeszcze Polska nie zginęła" - i nie zginie, jeśli takich synów ma.

1 września 1959 roku na gmachu "Szkoły Podstawowej nr.6" w Inowrocławiu wmurowano tablicę pamiątkową o następującej treści:

W hołdzie ofiarom bestialstwa hitlerowskiego pomordowanym na terenie Inowrocławia w latach okupacji 1939-1945 w miejscu najkrwawszej każni - Społeczeństwo miasta Inowrocławia w XX rocznicę najazdu niemieckiego na Polskę.

  1 wrzesień 1939R.

Również 1 września, ale w 1964 roku przy ulicy Sikorskiego odsłonięto kamień - pomnik ku czci ofiar "makabrycznej nocy". wykonany z głazu narzutowego, z liternictwem na ścianie frontowej, według projektu artysty plastyka - Mariana Kokoszyńskiego.

W miarę poszerzania wiedzy w środowisku historyków i regionalistów, a także wśród przedstawicieli inowrocławskich władz miejskich, coraz wyrażniej uświadamianą potrzebą stawał się moralny nakaz symbolicznego oddania honoru i uczczenia pamięci tych wszystkich, którzy przeszli koszmar inowrocławskiego więzienia, tam cierpieli, tam byli męczeni i tam oddawali swe życie. Rozważano wtedy rozmaite koncepcje usytuowania i wyobrażenia mającego powstać miejsca pamięci narodowej. Ostatecznie, po licznych konsultacjach, między innymi z Miejskim i Wojewódzkim Komitetem Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, postanowiono umieścić na murze inowrocławskiego więzienia, w alejce od strony ulicy Narutowicza w odpowiednio zakomponowanej scenerii architektonicznej tablicę pamiątkową, poświęconą między innymi 56-ciu ofiarom "Krwawej nocy" (zdjęcie poniżej).

Uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy odbyło się 19 pażdziernika 1996 roku. We mszy świętej, która odbyła się w kościele pw. św. Józefa,

a potem w uroczystościach przy murze więziennym wzięło udział kilkaset osób, w tym wielu gości szczególnie witanych - tych, dla których było to miejsce osobistej tragedii, bądż też związane było z dramatem ich najbliższych. Obecni byli ci, którzy potracili tutaj swoich krewnych, mordowanych przez hitlerowców w czasie II wojny światowej.

Chwile wzruszeń przeżywały osoby ogarnięte radosną świadomością,

iż doczekały oto chwili, kiedy prawda o więzieniu w Inowrocławiu może być publicznie głoszona. Z przejęciem mówił o tym tego dnia ówczesny metropolita gnieżnieński - ks. arcybiskup Henryk Muszyński, który wraz

z seniorem Episkopatu Polski - ks. biskupem Janem Czerniakiem oraz inowrocławskimi dziekanami koncelebrował mszę świętą w kościele

pw. św. Józefa, a potem poświęcił pamiątkową tablicę. Szczególnej wymowy nabrały odczytywane w trakcie wygłaszanej homilii w wyciszonym kościele fragmenty więziennych wspomnień. Arcybiskup Henryk Muszyński wskazywał dalej na nieprzemijający męczeński dar pokolenia, które swym bohaterstwem i cierpieniem zasiane w polską glebę nieustannie przypomina współczesnym

o prymacie patriotyzmu, odpowiedzialności, honoru i poświęceniu bezgranicznym dla dobra wspólnego. W słowach modlitwy, przy dżwiękach werbli i łoskocie salw honorowych przywołano pamięć mordowanych

w egzekucjach i w więziennym opuszczeniu. Chylono głowy z szacunkiem dla tych, którzy silni duchem trwali w przekonaniu, iż nie ulec - to zwyciężyć.

O wydarzeniach "makabrycznej nocy" w inowrocławskim więzieniu powstał długo oczekiwany film.

Reżyserem filmu jest Sebastian Bartkowski.

Premiera filmu odbyła się w inowrocławskim teatrze miejskim

22 pażdziernika 2016 roku, w 77 rocznicę tragicznych wydarzeń.

Poniżej krótki zwiastun filmu.