Wielokierunkowe zainteresowania inowrocławskiego "Sokoła".

W pierwszych latach po zakończeniu I wojny światowej, inowrocławski "Sokół" miał 4 oddziały. Potem ich liczba rosła, przy czym jedne utrzymywały się dłużej, a inne miały charakter efemeryczny.

W roku 1919 inowrocławscy sokoli posiadał własny zespół muzyczny, lecz długo się nie utrzymał. Dopiero w 1926 roku pojawiła się w "Sokole" grupa mandolinistów", z której Teodor Dargiel w 1927 roku stworzył całą orkiestrę (zdjęcie poniżej).

Sokola orkiestra - 1927 rok

Dla uświetniania własnych uroczystości inowrocławski sokoli utworzyli też oddział sceniczny (teatralny), którym kierowali - Józef Stawicki i Wacław Bagaziński. W 1933 roku oddział sceniczny wystawił znaną sztukę religijną - "Wenancjusz", w 1934 roku wstawił "Cyganów" Józefa Korzeniowskiego, w w 1939 roku "Sublokatorkę" Adama Grzymały-Siedleckiego. W okresie Świąt Bożego Narodzenia prezentowane były widowiska jasełkowe.

 

Wielką atrakcją wszelkich parad i pokazów byli sokoli konni. Specjalny oddział konny powstał w 1924 roku, a jego kierownikiem był Mieczysław Radziński.

Oddział konny w czasie parady na ulicy Dworcowej - 13 lipca 1925 rok

Zimą oddział konny ćwiczył w sali sportowej ówczesnej Szkoły Wydziałowej, a w sezonie letnim w Pławinku koło Inowrocławia.

Szkoła Wydziałowa - 1924 rok

Po 1926 roku oddział się rozpadł. A szkoda, bo około 30-osobowy oddział konny prezentował się znakomicie, o czy świadczą choćby ostatnie po oddziale pmiątki, które znajdują się w zbiorach inowrocławskiego muzeum im. Jana Kasprowicza.

Muzeum im. Jana Kasprowicza - 2012 rok

W końcu lat dwudziestych XX wieku w inowrocławskim "Sokole" zaczęła coraz wyrażniej dominować kultura fizyczna, a nowo powstające oddziały upodobniały się do sekcji sportowych. Narodziły się wtedy silne oddziały: lekkoatletyczny, ciężkoatletyczny i kolarski.

 

Od 1921 roku inowrocławscy sokoli uprawiali już piłkę nożną w nowoczesnym wydaniu. W 1934 roku powstała oddzielna sekcja piłki nożnej, którą kierował Józef Krokowski. Choć rozgrywano sporo meczy piłkarskich z lokalnymi rywalami, to jednak sekcja nie odniosła większych sukcesów.

 

Od 1932 roku istniała przy inowrocławskim "Sokole" drużyna bokserska, którą zorganizował druh Tomczak. Trzeba tu dodać, że właśnie ta dyscyplina sportowa cieszyła się w międzywojennym Inowrocławiu największą popularnością, szczególnie wśród młodzieży.

W 1933 roku zrobiono tak zwany pierwszy krok bokserski dla młodych adeptów boksu. Pod względem poziomu sportowego, bokserzy "Sokoła" odbiegali oczywiście od bardzo silnego ówcześnie zespołu inowrocławskiej "Goplanii", choć w 1938 roku w bezpośrednim spotkaniu zdołali uzyskać wynik remisowy 8:8. W inowrocławskim "Sokole" pierwsze swoje walki bokserskie toczył Paweł Lelewski, potem czołowy zawodnik inowrocławskiej "Goplanii" i gnieżnieńskiej "Stelli". W 1939 roku Paweł Lelewski został mistrzem Polski.

Jeszcze jedną dyscypliną uprawianą przez inowrocławskich "sokołów" była szermierka, której jednak nie dane było zakorzenienie się w Inowrocławiu. Tutejsi szermierze występowali z popisami w latach 1925 - 1930, ale prezentowali bardzo słaby poziom wyszkolenia.

 

W tym samym czasie przejściowo istniał jeszcze oddział strzelecki, a w 1933 roku tylko jeden raz pojawiła się wiadomość o zespole koszykówki.

Te inicjatywy żyły tak długo, jak długo starczało sił i chęci grupom zapaleńców.

1. "Królowa sportu", czyli lekkoatletyka w inowrocławskim "Sokole".

 

Pod koniec XIX wieku uważano w Wielkopolsce i na Kujawach, że przeciętnie sprawny mężczyzna powinien skoczyć w dal 3,5 metra oraz przebiec 130 metrów w .... pół minuty. Te skromne limity najlepiej świadczą o wielkich zaniedbaniach w zakresie kultury fizycznej.

Jednak od roku 1920 roku wzrosło zainteresowanie lekkoatletyką w Inowrocławiu. Ta właśnie dyscyplina dawała, jak żadna inna szansę rozwoju sportu masowego, a poza tym pozwalała w sposób wymierny sprawdzić tężyznę fizyczną oraz zdobywała coraz więcej zwolenników.

Tu należy dodać, że świat był w tym czasie już po kilku igrzyskach olimpijskich, na których dwukrotnie po medal sięgała polska dyskobolka - Jadwiga Wajsówna (zdjęcia poniżej), zawodniczka "Sokoła". Zdobyła ona medal brązowy na olimpiadzie w Los Angeles w 1932 roku i medal srebrny na olimpiadzie w Berlinie w 1936 roku.

Los Angeles - 1932 rok
Berlin - 1936 rok

W inowrocławskim "Sokole" oddział lekkoatletyczny powstał w 1921 roku, chociaż biegi uprawiane były podczas Zlotu Okręgowego w Inowrocławiu w 1920 roku. Biegi kontynuowano na kolejnych zlotach, a trzykrotnymi jej triumfatorami byli zawodnicy inowrocławskiego "Sokoła". Inowrocławscy sokoli brylowali też w różnych innych zawodach lokalnych. Na przykład w biegach o puchar "Dziennika Kujawskiego", chociaż nie były to imprezy o charakterze masowym.

 

26 maja 1927 roku w Inowrocławiu zorganizowano bieg okrężny o srebrny puchar "Dziennika Kujawskiego", na którym startowało sześciu zawodników inowrocławskiego "Sokoła". Puchar zdobył  Nowakowski ze strzeleńskigo "Sokoła" (na zdjęciu z nr.18), który na dystansie 3 kilometrów osiągnął wynik: 10 minut, 10 sekund. Trzecie miejsce zdobył druh Kazimierz Nowakowski z Inowrocławia, który w 1930 roku został kierownikiem oddziału lekkoatletycznego, zrzeszającego kilkunastu zawodników.

Pamiątkowe zdjęcie po zakończeniu biegu okrężnego o puchar "Dziennika Kujawskiego" 26 maja 1927 rok

W tym czasie inowrocławscy sokoli dysponowali grupą niezłych sprinterów, biegających 100 metrów w granicach 12 sekund.

Najlepszy z nich, Florian Bartczak, jeszcze w 1933 roku przeszedł do "Goplanii". Jego ówczesny rekord na 100 metrów, to 11,2 sekundy. Dobre wyniki odnosili też: Tadeusz Kowalski, Wiktor Osiński i W. Przybyliński.

Lekkoatleci "Sokoła" - 1933 rok (trzeci od lewej-miotacz Władysław Drogowski, czwarty od lewej - Stanisław Malec, piąty od lewej - Florian Bartczak

Podczas prowadzonych treningów baczną uwagę zwracano na wszechstronność, ponieważ bardzo często organizowano zawody pięciobojowe. Na zawodach w Żninie w 1938 roku Stanisław Malec startował z powodzeniem aż w pięciu konkurencjach.

 

Początkowo, godne uwagi sukcesy notowali również miotacze. Na Zjeżdzie Wszechpolskim "Sokoła" w Warszawie w 1921 roku Leonard Korus wygrał rzut granatem. W 1922 roku na zawodach we Lwowie, zawodnik ten też osiągnął nagrodę, podobnie jak inny druh inowrocławskiego "Sokoła" - Adam Chylewski. Potem po sukcesy sięgał Franciszek Kabaciński, który z równym powodzeniem rzucał kulą, oszczepem i dyskiem. Osiągał on niestety wyniki dobre tylko na lokalną miarę.

 

Lekkoatleci "Sokoła" własnym sumptem organizowali liczne imprezy. Najbardziej popularne były trójmecze o mistrzostwo Inowrocławia z udziałem miejscowej "Goplanii" i działającego przy parafii pw. Św. Mikołaja klubu "Fara".

2. Duma inowrocławskich "Sokołów" - ciężkoatleci.

Najwięcej sportowych laurów przysporzyli inowrocławskiemu "Sokołowi" ciężkoatleci, czyli ciężarowcy. Sekcja ta powstała w 1927 roku, ale prawdziwą potęgą stała się w następnych latach, kiedy do sekcji doszli zawodnicy z zlikwidowanego Towarzystwa Atletycznego "Zbyszko". W latach 30-tych XX wieku zawodnicy "Sokoła" sięgali po sukcesy w mistrzostwach Wielkopolski oraz w mistrzostwach Polski.

Kierownictwo grupy sprawowali sami zawodnicy. Najpierw Sylwester Pawiński, a od 1935 roku  Edmund Matuszewski. Grupa ciężkoatletów liczyła początkowo kilkunastu, a póżniej 30 atletów.

 

Najlepszymi zawodnikami byli niewątpliwie bracia Edmund i Florian Matuszewscy. Edmund występował w wadze piórkowej, a Florian w wadze koguciej. Obydwaj zdobywali tytuły mistrzów Polski. Edmund Matuszewski był mistrzem w 1933 roku, a Florian Matuszewski w roku 1933, 1937 i 1939. 

Florian Matuszewski
Edmund Matuszewski
Artykuł w "Dzienniku Kujawskim" - marzec 1939 rok

Florian Matuszewski, to jeden z najlepszych sportowców w dziejach inowrocławskiego sportu. Tylko II wojna światowa przeszkodziła mu w występie na igrzyskach olimpijskich w Tokio w 1940 roku.

Ponieważ bracia Matuszewscy mieli dobre wsparcie w pozostałych zawodnikach, takich jak: Sylwester Pawiński, Antoni Ignaczak, Jan Lewandowski, Roman Wolewiński, Bolesław Kwiatkowski i Franciszek Kabaciński, można powiedzieć, że tworzyli oni wspólnie jedną z najsilniejszych grup ciężkoatletycznych w Polsce. Ta grupa kilkukrotnie sięgała po mistrzostwo Wielkopolski, a w 1935 roku zdobyli tytuł drużynowego wicemistrza Polski.

Florian Matuszewski wspominał po latach, że cała sekcja utrzymywała się dzięki samym zawodnikom. Florian sam posiadał dobrze płatną posadę, ponieważ był redaktorem "Dziennika Kujawskiego". Pozwalało mu to finansowanie licznych wyjazdów na zawody. To było autentyczne amatorstwo, nie spotykane dziś już w sporcie wyczynowym, nawet na najniższych jego szczeblach.

3. Ci wspaniali kolarze z "Sokoła".

 

W roku 1922 odrodziło się w Inowrocławiu Towarzystwo Kołowników, które istniało do 1926 roku, po czym część zawodników z ich prezesem - Jankowskim przeszła do "Sokoła". W "Sokole" Jankowski został kierownikiem oddziału kołowników.

Powstała wtedy bardzo silna grupa kolarzy, w której dominowali: Stanisław Orczyk, Franciszek Heinricht, Władysław Kostusiak i Kazimierz Nowakowski. Wyścig o nagrodę "Sokoła" Dzielnicy Wielkopolskiej w 1926 roku wygrał Franciszek Heinricht, drugi był Stanisław Orczyk. Piąte miejsce zajął Władysław Kostusiak. W kolejnych latach brylował już Stanisław Orczyk, który w 1928 roku został mistrzem okręgu poznańskiego i mistrzem "Sokoła" Dzielnicy Wielkopolskiej. Wygrywał też on mnóstwo lokalnych wyścigów. Jednak sukcesów rangi krajowej nigdy nie osiągnął. W roku 1929 startował w 12-etapowym Wyścigu Dookoła Polski, ale jego nazwisko nie pojawiało się w gronie etapowych zwycięzców.

 

W latach 30-tych XX wieku kolarzami z inowrocławskiego "Sokoła" opiekowali się kolejno: Janusz Lipczyński i Zygmunt Oczachowski.

Obok Stanisława Orczyka i Władysława Kostusiaka, którzy nadal jeszcze startowali, pojawili się nowi zawodnicy. Byli to: Jan Malec, Stanisław Malec, Stanisław Lewandowski, Władysław Hadowski, Alojzy Nadrajkowski, Stanisław Mikołajczak, Zygmunt Biliński, Bernard Grzybowski, Józef Bringewald, Sylwester Ciesielski i Maksymilian Borowicz. Na zdjęciu poniżej sekcja kolarska inowrocławskiego "Sokoła" w 1933 roku (piąty od prawej stoi Alojzy Nadrajkowski, szósty od prawej Władysław Hadowski, w gronie siedzących, pierwszy z prawej, to Stanisław Malec).

Największej rangi sukces osiągnął Alojzy Nadrajkowski w 1933 roku, kiedy został mistrzem "Sokoła" Dzielnicy Wielkopolskiej. Dzielnie sekundował mu Stanisław Malec (również lekkoatleta), który został wicemistrzem. Inowrocławscy kolarze "Sokoła" nie tylko się ścigali, ale również organizowali rowerowe rajdy o charakterze turystycznym. Bracia, Jan i Stanisław Malcowie odbyli na przykład rowerowy rajd na trasie Inowrocław - Zakopane - Inowrocław, stając się tym samym kujawskimi prekursorami kolarskiej turystyki wyczynowej. Dodatkową, choć nie marginalną formą działalności oddziału kolarskiego było organizowanie rajdów pieszych, najczęściej po ziemi kujawskiej.

Kolarze "Sokoła" 1930 - 1939 (od lewej: Stanisław Lewandowski, Stanisław Orczyk, Andrzej Orczyk)

4. Gimnastyka w inowrocławskim "Sokole" była ciągle aktualna.

 

Gimnastyka w "Sokole" miała tę specyfikę i tym różniła się od innych dyscyplin sportowych, że uprawiali ją nie tylko członkowie oddziału gimnastycznego, ale też "sokolice" z oddziału żeńskiego oraz młodzież.

Gimnastycy kontynuowali dobre tradycje i już na zlocie w 1920 roku pokazali ćwiczenia wolne i na przyrządach. Bez gimnastyki nie odbywała się żadna większa impreza sokola. Wykonywano ćwiczenia na drążku, poręczach, ustawiano piramidy (poniżej zdjęcie z ustawionej piramidy) i popisywano się akrobacjami.

Kobiety ćwiczyły najczęściej z chorągiewkami i maczugami. Inowrocławscy sokoli prezentowali niezły chyba poziom, skoro chwaleni byli przez postronnych obserwatorów. W 1923 roku wygrali zawody gimnastyczne na Zlocie Dzielnicowym w Poznaniu. Na początku lat 20-tych XX wieku bezpośredni nadzór nad oddziałem gimnastycznym mieli kolejni naczelnicy. A byli nimi: Antoni Pilachowski, Nikodem Pilachowski, Franciszek Utecht, Jan Mrówczyński, Mieczysław Radziński i Stanisław Szyperski. Natomiast w latach 30-tych XX wieku pojawiła się osobna funkcja kierownika ćwiczeń fizycznych, którym został druh Orzechowski, a w 1939 roku zatrudniono instruktora ćwiczeń wolnych - druha Garstkę. Do wyróżniających się gimnastyków inowrocławskiego "Sokoła" należeli: Florian Drogowski, Bartoszak i Chodziński. Mistrzami akrobacji byli natomiast bracia Szczepańscy, którzy póżniej byli znanymi artystami cyrkowymi.

Pokazy gimnastyczne (piramidy)

5. Oddział żeński inowrocławskiego "Sokoła".


Oddział żeński przy inowrocławskim "Sokole" powstał już w 1899 roku, ale nie przetrwał próby czasu. Dopiero w 1904 roku odnotowano pierwszy samodzielny występ pań, a po jubileuszowym zlocie, w 1909 roku narodził się ponownie oddział żeński inowrocławskiego "Sokoła". Opiekę nad oddziałem przejął druh Stanisław Jałoszyński. 31 stycznia 1910 roku panie zaprezentowały się z programem artystycznym z jednym tylko elementem (piramidy) publicznie w sali hotelu "Bast" w Inowrocławiu. W połowie lipca 1910 roku inowrocławskie "sokolice" wzięły udział w pięciodniowym Zlocie Grunwaldzkim w Krakowie.

Oddział żeński inowrocławskiego "Sokoła" (drugi z lewej - Maksymilian Gruszczyński, a trzeci - Stanisław Jałoszyński) - 1910 rok

W roku 1913 inowrocławskie "sokolice" utworzyły własne gniazdo i tego samego roku wystąpiły z okazałym programem w "Gospodzie Kąpielowej" przy ówczesnej ulicy Pakoskiej (zdjęcie poniżej).

15 inowrocławskich "sokolic" zaprezentowało w tym programie ćwiczenia z chorągiewkami i maczugami. Kobiety ubrane były w nowe mundury, na które składały się: granatowe bluzy ozdobione amarantowymi tasiemkami, długie spódnice, szawarki i czarne pończochy. Chociaż były to stroje bardzo efektowne, ale mało praktyczne, nie bardzo nadające się do sportowych ćwiczeń. Po koniec 1916 roku, "sokolice" zaprzestały występować na pokazach, chociaż w dalszym ciągu brały udział w przygotowywaniu róznych innych imprez.

 

W roku 1919 inowrocławskie "sokolice" wznowiły regularne ćwiczenia gimnastyczne. W 1920 roku wzięły już udział w zlotowych pokazach.

Panie jednak w większym stopniu w dalszym ciągu zajmowały się organizowaniem imprez kulturalnych i oświatowych.

Oddział żeński nie zawsze był na tyle liczny, by utrzymywać organizacyjną odrębność i w roku 1923 został przejściowo połączony z oddziałem męskim. Kryzys zapoczątkowany w 1928 roku wpłynął na obniżenie aktywności inowrocławskich "sokolic". Dopiero rok 1933 przyniósł pewien przełom. Na rzucone wtedy hasło "Kujawianki, wstępujcie do Sokoła", kilkadziesiąt pań zgłosiło swój akces i tym samym w maju 1933 roku można było utworzyć 29 - osobowy oddział żeński. Prezesem oddziału została wtedy Zofia Sikorska, żona znanego inowrocławskiego lekarza - dr Henryka Sikorskiego, który był również oddanym działaczem "Sokoła". Funkcję naczelniczki oddziału objęła Irena Orzechowska. Nie wiadomo tak jednak do końca, czy inowrocławskie "sokolice" miały od 1933 roku własne gniazdo, czy tylko oddział. Wybór pełnego składu zarządu wskazywałby na to pierwsze rozwiązanie, jednak póżniej widzimy Zofię Sikorską jako drugiego wiceprezesa męskiego gniazda. A zatem nasze panie musiały tworzyć coś w rodzaju autonomicznego oddziału.

Panie popularyzowały też literaturę i historię Polski. Organizowały kursy robót ręcznych, zabawy i towarzyskie spotkania.