Powstanie i działalność Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Inowrocławiu w latach 1884 - 1914

"Mens sana in corpore sano" - "W zdrowem ciele zdrowy duch"

Marsz "Sokołów"


Ospały i gnuśny, zgrzybiały ten świat,

na nowe on życia koleje.

Z wygodnej pościeli nie dzwiga się rad,

i duch i ciało w nim mdleje.

Hej bracia Sokoły, dodajmy mu sił,

by ruchu zapragnął, by powstał i żył.

W niemocy senności i ciało i duch,

na próżno się dzwiga i łamie.

Tam tylko potężnym i twórczym jest duch,

gdzie wola silne ma ramię.

Hej bracia, kto ptakiem przelecieć chce świat,

niech skrzydła sokole od młodych ma lat.

Więc dalej ochoczo w daleki ten lot,

sposobić nam skrzydła dla ducha.

Nie złamie nas burza, nie strwoży nas grzmot,

gdzie woli siła posłucha.

Hej bracia Sokoły dodajmy mu sił,

by ruchu zapragnął, by powstał i żył.


Marsz powstał po roku 1867 na użytek niepodległościowej organizacji Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół".

Słowa napisał Jan Lem, a muzykę do marszu skoponował Wilhelm Czerwiński. W 1908 roku nagrano płytę z marszem. Marsz zaśpiewał tenor - Jan Sztern (poniżej oryginalne nagranie).

1. Geneza powstania "Sokoła" w Inowrocławiu.


Organizowanie się gniazd sokolskich w zaborze pruskim rozpoczęło się u schyłku XIX wieku, w okresie narastającego rozwoju stowarzyszeń gimnastycznych i sportowych i dużej popularności w całej Europie. Ze wszystkich europejskich towarzystw gimnastycznych, największą aktywność wykazał niemiecki ruch gimnastyczny, zorganizowany w tak zwany "Turnvereinach" ( Niemieckie Stowarzyszenie Gimnastyczne), zrzeszony od 1868 roku w Deutsche Turnerschaft. Ruch "turnerski" rozwinął się również na ziemiach polskich zaboru pruskiego i wciągał on do swego grona niemały odsetek Polaków z różnych środowisk społecznych. Fakt ten stanowił poważne zagrożenie, szczególnie dla polskiej młodzieży, która pozbawiona organizacji tego typu, rysponującej własną kadrą i bazą, chętnie wstępowała w szeregi "Turnvereinów". Organizacja taka powstała również w Inowrocławiu i wywierała na swych członków - Polaków wpływ germanizujący. Zagrożenie ze strony niemieckich "Turnvereinów" dostrzegła inowrocławskich działaczy z Maksymilianem Gruszczyńskim na czele. Inowrocławscy działacze z zainteresowaniem śledzili rozwój "Sokoła" we Lwowie i innych miastach galicyjskich, na przykład w Tarnowie i Stanisłowowie, gdzie już na początku 1884 roku zorganizowano filie lwowskiego "Sokoła". Najprawdopodobniej rozwój galicyjskiego "Sokoła" miał bezpośredni wpływ na akcję zorganizowania w Inowrocławiu pierwszego towarzystwa gimnastycznego "Sokół" w zaborze pruskim.

Trzeba tu koniecznie dodać, że Inowrocław w owym czasie był ważnym ośrodkiem młodego ruchu ludowego, w którym czołowymi działaczami byli: weterynarz Józef Czapla, lekarz Józef Krzymiński, sekretarz adwokacki Maksymilian Gruszczyński i dyrektor "Banku Ludowego" Józef Grosman. To zapewne w tym gronie dyskutowano projekt zorganizowania polskiej organizacji gimnastycznej, która objęłaby swym działaniem całą polską młodzież. Realizacji tego zadania podjął się wtedy młody sekretarz adwokacki - Maksymilian Gruszczyński.

W swym działaniu Maksymilian Gruszczyński (na zdjęciu w mundurze sokolim) wzorował się na doświadczeniach i osiągnięciach polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" we Lwowie. Nawiązał on przede wszystkim kontakty z kierownictwem lwowskiego towarzystwa, skąd obok zachęty otrzymał cenne instrukcje i rady jak założyć towarzystwo sokole. Z grupą działaczy Maksymilian Gruszczyński pojechał nawet do Lwowa, gdzie na miejscu wszyscy dokładnie zapoznali się z zadaniami, celami i znaczeniem sokolich organizacji. W ten sposób gniazdo lwowskie stało się niejako wzorem organizacyjnym dla powstającego w Inowrocławiu "Sokoła". Z drugiej jednak strony wpływów lwowskich na założenie pierwszego w zaborze pruskim "Sokoła" nie należy przeceniać, ponieważ był to tylko czynnik zewnętrzny. Natomiast zasadnicza idea założenia towarzystwa w Inowrocławiu wyrosła w warunkach miejscowych, które przede wszystkim wpłynęły na jego powstanie.

2. Powstanie Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" i pierwsze lata jego istnienia.

 

Z inicjatywą zorganizowania gniazda sokolego w Inowrocławiu wystąpił Maksymilian Gruszczyński, młody wówczas, bo zaledwie 23-letni sekretarz adwokacki. Zanim przystąpił do zwołania pierwszego zebrania organizacyjnego, porozumiał się na towarzyskim spotkaniu z młodzieżą rzemieślniczą, która z entuzjazmem przyjęła jego projekt. Dopiero po tym spotkaniu Maksymilian Gruszczyński zwołał zebranie organizacyjne towarzystwa na dzień 10 grudnia 1884 roku. Na zebraniu tym nie doszło jednak do powołania towarzystwa, gdyż jeden z przybyłych swoim wystąpieniem zniechęcił większość zebranych do utworzenia własnej organizacji sportowej. Nie zniechęcony pierwszym niepowodzeniem Maksymilian Gruszczyński ponownie zwołał młodzież, głównie członków "Towarzystwa Przemysłowego" na dzień 13 grudnia 1884 roku do sali konferencyjnej ówczesnego hotelu "Victoria", który znajdował się przy zbiegu dzisiejszych ulic: Królowej Jadwigi - Narutowicza ( poniżej zdjęcie budynku z 1938 roku).

Na drugie zebranie założycielskie towarzystwa przybyło czternaście osób. Trzynaście z nich opowiedziało się za założeniem Towarzystwa Gimnastcznego "Sokół" w Inowrocławiu, przyjmując statut i ustawy wzorowane na "Sokole" lwowskim, przystosowane jednak przez inicjatora powołania towarzystwa do warunków i potrzeb miejscowych.

Statut towarzystwa z oryginalną pieczątką z 10 grudnia 1884 roku

Oto część wyciągu z zachowanego, oryginalnego Statutu Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Inowrocławiu.

 

STATUT

TOWARZYSTWA GIMNASTYCZNEGO

"SOKÓŁ"

1.

Towarzystwo nosi nazwę: "Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Inowrocław

2.

Siedzibą towarzystwa jest miasto Inowrocław.

3.

Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" ma na celu"

a) pielęgnowanie gimnastyki w ogóle oraz higieniczne racjonalne   prowadzenie ćwiczeń gimnastycznych,

b) wzajemne pouczanie się,

c) organizowanie towarzyskich zabaw

4.

Dla osiągnięcia tych celów służą następujące środki:

a) tygodniowe ćwiczenia gimnastyczne,

b) nauka śpiewu,

c) przedstawienia na scenie, jak również publiczne wystąpienia gimnastyczne,

d) organizowanie wspólnych wycieczek,

e) utrzymanie biblioteki i organizowanie wykładów z wyłączeniem prelekcji o treści religijnej i politycznej


Obowiązki i prawa członków

5.

Do towarzystwa mogą należeć członkowie:

a) zwyczajni względnie czynni i bierni

b) członkowie honorowi

6.

Zwyczajnym członkiem może zostać osoba o nieposzlakowanej czci, po ukończeniu 18-go roku życia i która po przedstawieniu zarządowi przez dwóch członków zaaprobowana została

7.

Zwyczajni członkowie wpłacają wpisowe 1 markę i miesięczną składkę 50 fenigów

8.

Zwyczajni członkowie mają prawo do wzięcia udziału w posiedzeniach i korzystania ze wszystkich przywilejów towarzystwa, ale dopiero po opłaceniu wstępnego i najmniej jednomiesięcznej składki

9.

Na wniosek zarządu członkiem honorowym może zostać osoba, której ten zaszczyt przysługuje i która na Walnym Zebraniu Członków zaakceptowana zostanie

10.

Członkiem towarzystwa przestaje być:

a) występujący (Występujący winien swoje wystąpienie podać na piśmie lub zgłosić ustnie),

b) którego zarząd towarzystwa wykluczył,

c) osoba, która zalega z 3 miesięczną składką i mimo napomnienia jej nie zapłaci

 

Fundusz towarzystwa

11.

Majątek towarzystwa składa się z:

a) wpisowego członków towarzystwa oraz miesięcznych składek,

b) zapisów dobroczynnych, darowizn i nadzwyczajnych wpływów

 

Założycielami inowrocławskiego "Sokoła" byli:

  1. Józef Czapla - weterynarz
  2. Franciszek Grobelski - księgowy
  3. Maksymilian Gruszczyński - sekretarz adwokacki
  4. Józef Janicki - mistrz lakierniczy
  5. Józef Matuszewski - cieśla
  6. Józef Pławiński - pomocnik handlowy
  7. Józef Sołtysiński - pomocnik handlowy
  8. Hilary Stankowski - prywatny sekretarz
  9. Marian Stankowski - księgowy
  10. Marian Stróżewski - siodlarz
  11. Józef Szałkowski - mistrz tokarski
  12. Ignacy Szczepański - pomocnik handlowy
  13. Władysław Zalewski - krawiec

Na tymże zebraniu dokonano wyboru zarządu nowo powstającej organizacji, w skład której weszli:

  1. Prezes - Józef Szałkowski
  2. Zastępca prezesa - Józef Czapla
  3. Sekretarz - Maksymilian Gruszczyński
  4. Skarbnik - Franciszek Grobelski
  5. Bibliotekarz - Ignacy Szczepański

Nowemu zarządowi polecono ściślejsze zbadanie ustaw i przedłożenie takowych miejscowej władzy policyjnej.

Założyciele inowrocławskiego "Sokoła", jako ludzie znani i szanowani na terenie miasta, zapewnić mieli młodej organizacji potrzebny autorytet w społeczeństwie. Energia zaś i dotychczasowe ich doświadczenie w pracach społecznych dawały gwarancję, że "Sokół" będzie się rozwijać prawidłowo.

Kim byli założyciele inowrocławskiego "Sokoła"?

Józef Szałkowski, w chwili gdy obejmował prezesurę "Sokoła" miał już za sobą kilkuletnią działalność w zarządzie "Towarzystwa Przemysłowego". Józef Czapla należał do najruchliwszych działaczy politycznych, społecznych i kulturalnych regionu kujawskiego. Maksymilian Gruszczyński, główny twórca "Sokoła" znany był również ze swej aktywności społecznej na terenie Kujaw, a szczególnie zasłużył się jednak organizacji, którą stworzył. Jako jedyny z założycieli pozostał jej wierny przez 56 lat swego dalszego życia. Cieszył się powszechną sympatią i zaufaniem druhów, sprawując w organizacji różne funkcje.

Pomimo tego, że na zebraniu organizacyjnym, któremu przewodniczył Józef Janicki, obecny był komisarz inowrocławskiej policji, Maksymilian Gruszczyński posiadający doświadczenie prawnicze, przygotował ustawy i statut w taki sposób, by nie budziły one zastrzeżeń pruskich władz.

19 stycznia 1885 roku inowrocławski "Sokół" wpisany został przez władze pruskie w rejestr istniejących stowarzyszeń i w ten sposób rozpoczął legalnie swą działalność.

Najwyższym organem towarzystwa było Walne Zebranie, które zwoływano raz do roku w celu podsumowania rocznej działalności, wytyczenia kierunków działania na rok przyszły oraz dokonania wyborów uzupełniających. W ciągu całego roku funkcję Walnego Zebrania pełnił Zarząd, który zbierał się systematycznie co miesiąc. Zarząd uzupełniono o funkcję tak zwanego naczelnika, który pełnił funkcję nauczyciela gimnastyki. Powoływano również komisje zabawowe, których celem było przygotowywanie i organizowanie zabaw i majówek.

Ze względu na to, że towarzystwo prowadziło również działalność finansową, gdzie pieniądze pochodziły głównie ze składek członkowskich, darowizn i zysków zabaw, należy przypuszczać, że istniała jakaś komisja rewizyjna prowadząca kontrolę działalności zarządu, a w szczególności skarbnika. Niestety na temat takowej komisji nie ma nigdzie żadnych informacji. Statutową podstawą działalności Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Inowrocławiu było prowadzenie ćwiczeń gimnastycznych. Zanim jednak mogło ono przystąpić do zorganizowania wyżej wymienionych ćwiczeń, musiało pokonać wiele trudności. Podstawową przeszkodą był brak funduszy na zakup sprzętu, co było bardzo kłopotliwą sytuacją. Główną podporą finansową towarzystwa była niezbyt zamożna ludność miasta. Zawiodła pomoc ze strony zamożniejszych obywateli. Miesięczne składki członkowskie, przy wąskim gronie niezamożnych członków nie mogły zaspokoić podstawowych potrzeb organizującego się towarzystwa. Prawdopodobnie wyznaczenie tak niskich składek (przypomnę, że było to 50 fenigów miesięcznie) miało na celu przyciągnięcie szerszych kręgów społeczeństwa.

Ponadto zarząd nie miał jeszcze dokładnie opracowanego programu zajęć gimnastycznych, ani wykwalifikowanych nauczycieli do ich prowadzenia. Mimo tego młodzież systematycznie zbierała się w wyznaczonym czasie na zebraniach, na których naradzano się w jaki sposób wyjść z kłopotliwej sytuacji. Z konieczności zarząd towarzystwa nie przywiązywał zbyt wielkiej wagi do ćwiczeń gimnastycznych. Więcej natomiast czasu poświęcono na organizowaniu imprez kulturalno - oświatowych i spotkań towarzyskich, które miały służyć scalaniu członków organizacji. Ważną też sferą działalności towarzystwa było wychowanie patriotyczne młodzieży, obejmujące uświadamianie celów i potrzeby walki narodowowyzwoleńczej. Tak naprawdę była to organizacja paramilitarna, mająca na celu przygotowanie Polaków na przyszłych żołnierzy powstania narodowego.

13 maja 1885 roku zarząd inowrocławskiego "Sokoła" zwrócił się do niemieckiego "Turnvereinu" o wypożyczenie za opłatą sali gimnastycznej wraz ze sprzętem do ćwiczeń. Niestety odpowiedz jaką otrzymali inowrocławscy sokoli była odmowna. Ale Niemcy zaproponowali zarządowi "Sokoła", aby wszyscy członkowie "Sokoła" wstąpili do niemieckiego towarzystwa. Nie skorzystano jednak z tej propozycji. Postanowiono natomiast z własnych składek dokonać zakupu najbardziej potrzebnych przyrządów i rozpocząć ćwiczenia w wynajętej salce lokalu J. Olszewskiego przy ówczesnej ulicy Kolejowej (obecnie ulica Dworcowa). Zajęcia gimnastyczne prowadził tam w sposób całkowicie amatorski właściciel sklepu z cygarami - Stanisław Waszyński. Zajęcia te prowadził do końca 1885 roku. Następnie czynili to - naczelnik gimnastyki Józef Szałkowski i Franciszek Muller. Wraz z prowadzonymi zajęciami gimnastycznymi rozpoczęto działalność agitacyjną. Duże znaczenie propagandowe miały zabawy urządzane przez "Sokoła" na wzór innych ówczesnych towarzystw. Inną formą popularyzowania idei sokolej były artykuły w ówczesnej prasie poznańskiej, głównie w "Dzienniku Poznańskim", które pisał Zbigniew Chadzyński z Pakości.

 

18 czerwca 1885 roku inowrocławscy sokoli zdecydowali się na pierwszy publiczny występ. Nie spotkał się on z większym zainteresowaniem. Gazeta poznańska "Goniec Wielkopolski" napisała, że na ten występ przybyło zaledwie dwóch ziemian i kilku kupców.

 

15 lutego 1886 roku na Walnym Zebraniu wybrano nowy zarząd towarzystwa, w skład którego weszli: Józef Szałkowski - prezes, Stanisław Waszyński - zastępca prezesa, Maksymilian Gruszczyński - sekretarz, Franciszek Grobelski - skarbnik, W. Bratkowski - bibliotekarz oraz Franciszek Kaczmarek i Ignacy Smodlibowski - członkowie zarządu. W tymże samym roku z funkcji prezesa zrezygnował Józef Szałkowski i przejął funkcję naczelnika gimnastyki ku ogólnemu zadowoleniu. Z funkcji zastępcy prezesa zrezygnował też Stanisław Waszyński.

Ponieważ w tym okresie gimnastyka nadal nie stanowiła najważniejszego pola działania, zarząd towarzystwa zaczął myśleć nad doskonaleniem umiejętności naczelników gimnastyki. W tym celu porozumiał się z istniejącymi już towarzystwami na prowincji, celem utworzenia funduszu na ten cel. Starania te jednak spełzły na niczym z powodu braku zrozumienia ze strony innych towarzystw.

Tego samego roku inowrocławscy działacze "Sokoła" pomogli w zorganizowaniu sokolich gniazd w dwóch największych miastach "Księstwa Poznańskiego", a mianowicie w Poznaniu i w Bydgoszczy. Kolejno powstawały gniazda w Strzelnie, Kruszwicy i Mogilnie. Idea ta wkrótce objęła teren całego zaboru pruskiego.

 

18 stycznia 1887 roku na Walnym Zebraniu dokonano kolejnego wyboru zarządu w składzie: Walery Herbst - prezes, Maksymilian Gruszczyński - zastępca prezesa, Ludwik Wróbel - sekretarz, Franciszek Grobelski - skarbnik, B. Stasiński - bibliotekarz i F. Przybyszewski, F. Muller - członkowie zarządu. Franciszek Muller objął też funkcję naczelnika gimnastyki. Miał on dobre przygotowanie do prowadzenia ćwiczeń gimnastycznych, ponieważ w czasie odbywania służby wojskowej w pruskim wojsku uzyskał stopień kaprala. Nabyte w wojsku wiadomości bardzo się przydały kolejnemu nauczycielowi gimnastyki. Prowadzone przez niego zajęcia zachęcały młodzież do liczniejszego udziału w ćwiczeniach i przyniosły znaczny sukces, czego wyrazem był publiczny pokaz w dniu 28 sierpnia 1887 roku.

Występ ten zasługiwał na szczególną uwagę. Poznański "Sokół" zaproponował swym kolegom z Inowrocławia sprawienie sobie wspólnych odznak organizacyjnych. Odznaki te przedstawiały stojącego sokoła z rozwiniętymi skrzydłami, okolonego wieńcem i rzucającego pioruny. W wieńcu wisiała wstęga, na której widniał napis "Szczęść Boże". Gustownie wykonane odznaki tworzyły rodzaj ozdoby i pięknie uwydatniały się na czerwonej bluzce. W niemieckich gazetach napisano, że polscy gimnastycy urządzili publicznym występem, patriotyczną demonstrację poprzez przyozdobienie się orłami i barwami narodowymi. W związku z tym burmistrz miasta Paul Dierich na każdego nałożył grzywnę w wysokości 3 marek. Przeciwko nałożonej karze sokoli wnieśli odwołanie do "Obwodowego Sądu Królewskiego". Sąd ławniczy karę nałożoną na sokolich utrzymał w mocy, wychodząc z założenia, że zasada równouprawnienia nie może mieć zastosowania do Polaków, ponieważ w ich dążeniach objawia się zawsze dążność oderwania się od Prus, celem odbudowania niepodległej Polski.

Po udanym pokazie zarząd towarzystwa wynajmował do ćwiczeń kolejne lokale. A były to: lokal Richtera przy ulicy Kolejowej, sala Pihlmana przy ulicy Toruńskiej, budynek w ogrodzie "Tivoli" przy ulicy Studziennej, restauracja Stolpego (pożniej słynny "Ogród Wiedeński") przy ulicy Królowej Jadwigi oraz restauracja Neumana Schendla przy ulicy Św. Mikołaja. Właściciele lokali jednak niechętnie zawierali umowy najmu z "Sokołem", ponieważ w grę wchodziły naciski ze strony pruskich władz.

Inowrocławscy sokoli zdawali sobie sprawę, że w porównaniu z metodami prowadzenia gimnastyki w Szwecji i Danii, zajęcia w gniazdach sokolich stały na dosyć niskim poziomie. W związku z tym porozumiano się z innymi sokolimi gniazdami i zwołano w Gnieżnie na dzień 3 kwietnia 1887 roku spotkanie przedstawicieli towarzystw gimnastycznych. W czasie obrad, inowrocławski delegat - Ludwik Wróbel w swym wystąpieniu domagał się, by przede wszystkim zajęto się sprawami ćwiczeń. Większość zebranych wypowiedziało się jednak przeciw temu wnioskowi, uważając sprawę ubioru za ważniejszą. Zdołano jedynie uzgodnić ogólne formy współdziałania, jak podawanie komend, hasła, barwy i odznaki sokole oraz jednakowy strój dla wszystkich członków. Nie pojawiły się jednak głosy sugerujące ewentualne zjednoczenie.

Sokolnik w mundurze - 1890 rok
Sokolnik w mundurze - 1929 rok

3. Działalność sportowa towarzystwa na terenie Inowrocławia w latach 1889 - 1914

 

Po spotkaniu gnieżnieńskim w kwietniu 1887 roku kontakty pomiędzy poszczególnymi gniazdami nie zacieśniły się. Dopiero rok 1889 przyniósł ożywienie w tej dziedzinie. Z inicjatywy inowrocławskiego "Sokoła" podjęto próby zjednoczenia wszystkich sokolich gniazd w zaborze pruskim we wspólny związek. W związku z tym, w tymże roku zorganizowano w Bydgoszczy kolejne wspólne spotkanie, które uznane zostało za oficjalny "I Zjazd Sokolów Wielkopolskich". Bydgoszcz jako miejsce zjazdu wybrano prawdopodobnie dlatego, aby miejscowe gniazdo pobudzić do żywszej działalności. Na zjeżdzie tym razem po raz drugi wysunięto problem gimnastyki. Po długiej dyskusji podjęto uchwałę o zaangażowaniu wspólnego dla wszyskich towarzystw - kierownika gimnastyki, aby udzielał wszyskim naczelnikom gimnastyki odpowiedniego instruktażu i był łącznikiem pomiędzy sokolimi gniazdami. Inowrocław na zjeżdzie reprezentowali druhowie: Józef Janicki i Kazimierz Kozłowski.

7 pażdziernika 1890 roku na stanowisko sekretarza inowrocławskiego "Sokoła" wybrano Michała Rutkowskiego. Był on autorem regulaminu ćwiczeń, na którym wzorowano się do czasu ujednolicenia ich i zjednoczenia sokolich gniazd. Regulamin ten, chociaż nie był doskonały, ani też obowiązujący, to stanowił pomoc dla niewykwalifikowanych nauczycieli gimnastyki. Podstawowe punkty tego regulaminu, to:

  1. Nauczyciel dzieli członków na oddziały (zastępy), z którymi każdy musi być związany.
  2. Nauczyciel zobowiązany jest wyznaczyć przodowników.
  3. Nauczyciel przestrzega ogólnego porządku, kieruje biegiem ćwiczeń i daje znak do zmiany przyrządów.
  4. Przodownicy mają pokazywać ćwiczenia i zważać ma wychowanie. Mają też pomóc nauczycielowi w utrzymaniu porządku.
  5. Ćwiczący ustawiają się kolejno według wzrostu, albo zdolności. Należy stale trzymać się w tej kolejności.
  6. Każdy ćwiczący musi się przedstawić przy przyjęciu nauczycielowi, który przydzieli go do zastępu.
  7. Ostatni rząd ćwiczących zobowiązany jest umieścić przyrządy na swoim miejscu.
  8. Przestrzeń potrzebna do ćwiczeń musi być wolna i na rozkaz kierownika oczyszczona.
  9. Palenie w sali ćwiczeń i na placu ćwiczeń jest zabroniona.

Unowocześnioną formą powyższego regulaminu, dostosowaną już do wszystkich gniazd sokolich, był regulamin opracowany przez dr Józefa Krzymińskiego w 1891 roku. Nie zawierał on wprawdzie wskazówek co do metody i sposobu prowadzenia lekcji gimnastycznych, lecz stanowił jednak zbiór przepisów, którym zobowiązani byli podporządkować się nauczający i ćwiczący. Określał on w 11 punktach obowiązki nauczyciela w zakresie utrzymania porządku na lekcjach i ucznia zobowiązanego do posłuchu i karności na ćwiczeniach.

1 sierpnia 1891 roku inowrocławski "Sokół" pożegnał swego długoletniego prezesa - Walerego Herbsta, a w jego miejsce powołano wybitnego inowrocławskiego działacza społecznego - dr Józefa Krzymińskiego (zdjęcie obok). Józef Krzymiński z inowrocławskim "Sokołem" związany był już od 1889 roku. Nurtowała go myśl utworzenia "Związku Sokołów Wielkopolskich", którą podchwycili inni sokoli.

W dniu 28 lipca 1891 roku zarząd inowrocławskiego "Sokoła" rozesłał do wszystkich towarzystw gimnastycznych w Księstwie Poznańskim projekt "Związku Prowicjonalnego Sokołów Wielkopolskich", a kiedy znalazł poparcie wszystkich pozostałych gniazd, zwołał na dzień 6 grudnia 1891 roku zjazd delegatów do Gniezna. Na zjeżdzie tym przedstawiono projekt związkowych ustaw. W trakcie dyskusji ujawniły się jednak tak znaczne różnice zapatrywań, że projekt ten nie został zaakceptowany. Wybrano natomiast komisję w składzie: Bernard Chrzanowski z Poznania, Józef Krzymiński z Inowrocławia i Teodor Kubacki z Pleszewa, która to komisja miała opracować przedłożony w Gnieżnie projekt, uwzględniając wnioski wypowiedziane w trakcie dyskusji.

W celu pozyskania nowych członków oraz wzbudzenia większej sympatii wśród miejscowego społeczeństwa, zarząd inowrocławskiego "Sokoła" postanowił zorganizować kolejną imprezę propagandową dla publiczności. Miała ona miejsce 23 pażdziernika 1892 roku w ówczesnym hotelu "Weiss", który istniał do stycznia 1945 roku pomiędzy ulicą Królowej Jadwigi a Placem Klasztornym (zdjęcia poniżej).

Ponadto liczono na dodatkowe dochody, ponieważ znikąd nie otrzymywano żadnych subwencji, a wydatki na zakup sprzętu rosły. Podczas tej imprezy po raz pierwszy pojawili się sokoli w pięknych kolorowych mundurach, uszytych według wzorów zaprojektowanych przez Artura Grottgera. Nawiązywały one barwami i symbolami narodowymi do polskich tradycji wojskowych. Ze względu na niewielkie pomieszczenie, na scenie można było pokazać tylko ćwiczeń rzędowych, takich jak: ćwiczenia wolne oraz sprawność fizyczną na przyrządach. Zademonstrowano również musztrę opartą na zasadach obowiązujących w wojsku pruskim z zastosowaniem polskich komend.

 

Inowrocławski zarząd "Sokoła" nie porzucił myśli o scaleniu towarzystw gimnastycznych. Nie mogąc doczekać się projektów ustaw, o których dyskutowano na spotkaniu delegatów w Gnieżnie, inowrocławscy działacze "Sokoła" skarżyli się w "Przewodniku Gimnastycznym", że poznański prezes - Bernard Chrzanowski, który sprawę tę wziął w swoje ręce, bierze się niej mało energicznie. Apel o bardziej zdecydowane działanie na tym polu Inowrocław ponowił w marcu 1893 roku i to w ostrzejszej formie. Owa krytyczna uwaga pochodziła prawdopodobnie z ust dr Józefa Krzymińskiego i brzmiała tak: "W Gnieżnie wybrano komisję z bardzo uczonych mężów, celem zredagowania ustaw. Nie wiem, czy do wielkiej uczoności należy także milczenie".

W związku z tą sytuacją Józef Krzymiński i Maksymilian Gruszczyński przystąpili do opracowania nowego dokumentu, który został przestawiony i przyjęty przez członków inowrocławskiego "Sokoła" w dniu 6 czerwca 1893 roku. Projekt ten wymagał jednak akceptacji na ogólnym "Zlocie Sokołów Polskich" zaboru pruskiego, który postanowiono zwołać w Inowrocławiu w dniach od 1 do 3 lipca 1893 roku.

Zlot inowrocławski można było uznać za "II Zlot Sokołów Wielkopolskich". Koniecznie w tym miejscu zadać pytanie. "Jak to się stało, że w czasach pruskich rządów dopuszczono do zlotu i utworzeniu związku?". A no dlatego, że od roku 1890 w Cesarstwie Pruskim trwały rządy kanclerza hr. Leo von Capriviego (1890 - 1894), które charakteryzowały się łagodniejszym kursem w stosunku do Polaków, oraz że od roku 1891 naczelnym prezesem prowincji poznańskiej był Hugo von Wilamowitz - Moellendorff, człowiek przestrzegający prawa, nie kierujący się uprzedzeniami narodowościowymi, a poza tym pochodzącego z Kujaw (zdjęcia poniżej). Ten fakt wykorzystali inowrocławscy działacze zlotu.

Kanclerz Rzeszy - hr. Leo von Caprivi
Hugo von Wilamowitz - Moellendorff

Na wniosek Józefa Krzymińskiego uzyskano nawet z inowrocławskiej "Rady Miejskiej" na cele zlotu 150 marek. Za zgodą też władz miejskich można było udekorować miasto polskimi flagami narodowymi. Uzyskano nawet zgodę na postawienie 4 bram tryumfalnych z polskimi napisami. Ogółem na zlot inowrocławski przybyły reprezentacje istniejących już sokolich gniazd w liczbie około 500 członków. Przybyła też pięcioosobowa delegacja "Sokoła" lwowskiego, w skład której weszli: Jan Kasprowicz i Antoni Durski - naczelnik związkowy oraz autorytet z zakresu wychowania fizycznego w Galicji. W zlocie ponadto uczestniczyły delagacje z Berlina, Bydgoszczy, Gniezna, Krakowa, Kruszwicy, Ostrowa Wlkp., Pleszewa, Przemyśla, Szamotuł i Śremu.

 

Zlot rozpoczął się 1 lipca 1893 roku w sali "Parku Miejskiego" (obecnie Teatr Miejski), gdzie w obecności licznie zebranego społeczeństwa i zaproszonych gości dokonano uroczystego wręczenia sztandaru dla inowrocławskiego "Sokoła". Sztandar był darem inowrocławskich Polek. Na sztandarze o barwach kujawskich wyhaftowano wizerunem "Matki Boskiej Częstochowskiej", a po drugiej stronie herb Inowrocławia. Na końcu drzewca umocowany był sokół. Sztandar ten do dnia dzisiejszego znajduje się w pomieszczeniu inowrocławskiej "Sokolni".

Sztandar inowrocławskiego "Sokoła"
Sokół mocowany na drzewcu sztandaru

Podczas tej ceremonii stosowne przemówienie wygłosiła Anna Glinkiewicz, jednej z darczyńców sztandaru. Po przekazaniu sztandaru odegrano hymn narodowy i odśpiewano kilka pieśni patriotycznych.

W dniu 2 lipca 1893 roku, po uroczystościach kościelnych, rozpoczęto w sali teatralnej "Parku Miejskiego" obrady nad projektem nowego statutu scalania wszystkich gniazd sokolich w jedną organizację. Po długiej dyskusji projekt został przyjęty, ale musiał być jeszcze zatwierdzony na "I Zjeżdzie Delegatów". W godzinach popołudniowych w parku starej strzelnicy przy ulicy Poznańskiej odbyły się publiczne popisy "Sokołów", którymi kierował przybyły ze Lwowa Antoni Durski. W popisach udział wzięło 60 druhów i były one po raz pierwszy wykonywane przy akompaniamencie polskiej muzyki patriotycznej. Publiczność nagradzała "Sokołów" nieustannymi brawami. Odbyła się też uroczysta wieczornica, w trakcie której wystąpił chór pod dyrekcją inowrocławskiego organisty - Piotra Surzyńskiego.

 W ostanim dniu zlotu, to jest 3 lipca 1893 roku zorganizowano atrakcyjną wycieczkę parowcami rzeką Noteć z Mątew do Kruszwicy, gdzie zwiedzono "Wieżę Popiela", obecnie zwaną "Mysią Wieżą" (zdjęcie poniżej).

Po inowrocławskim zlocie, Jan Kasprowicz w "Przewodniku Gimnastycznym" tak napisał:

"Drużyna inowrocławska licząca 77 członków, urządzając zlot nie chciała nim uświetnić jedynie swój dziesięcioletni jubileusz, ale jako pierwsza dała pochop do tworzenia się gniazd wielkopolskich, tak i tym razem pierwsza zapragnęła gorąco i doniośle zainicjować dzieło, mające przed oczyma przykład macierzy lwowskiej. Zlot dał jej uczestnikom i po części zgnuśniałym mieszkańcom miasta niezapomnianą i znakomitą patriotyczą pożywkę".

 

Na "I Zjeżdzie Delegatów" z gniazd sokolich Wielkopolski, który odbył się 29 lipca 1893 roku w Poznaniu, zaakceptowano nowy statut i wybrano pierwszy "Wydział Związku". W jego skład weszli: dr Józef Krzymiński - prezes, Bernard Chrzanowski - wiceprezes, dr Dionizy Karchowski - sekretarz, Teofil Preiss - skarbnik i Wiktor Gładysz - kierownik gimnastyczny. Zebranie poznańskie dało początek nowej organizacji, która przyjęła nazwę - "Związek Sokołów Wielkopolskich". W taki między innymi sposób, dzięki niestrudzonym wysiłkom nielicznej grupy działaczy inowrocławskiego "Sokoła", doprowadzono do zjednoczenia sokolskich gniazd.

Rok 1894 dla Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Inowrocławiu był bardzo pracowity. Zarząd "Sokoła" w celu uatrakcyjnienia dotychczasowych zajęć i zebrań wystąpił z nowymi inicjatywami. Postanowiono zmienić własne ustawy, które nie odpowiadały wymogom ówczesnego zarządu. Między innymi postanowiono, że raz w miesiącu odbywać się będą towarzyskie spotkania, na których miano wygłaszać prelekcje oraz upowszechniać pieśni patriotyczne. Ponadto celem lepszego zaznajamiania członków z problematyką współczesnego sportu, zapropowano zaabonowanie 34 egzemplarzy "Przewodnika Gimnastycznego". 19 stycznia 1894 roku podjęto uchwałę w sprawie zaangażowania płatnego nauczyciela gimnastyki. Został nim Edmund Wieczorkiewicz, który w czerwcu 1894 roku wziął udział w kilku tygodniowym kursie dla instruktorów gimnastyki we Lwowie, prowadzonym pod kierownictwem naczelnika związkowego w Galicji - Antoniego Dworskiego.

Idea "Sokoła", a wraz z nią przekonanie o konieczności uprawiania sportu była popularyzowana najczęściej na publicznych pokazach gimnastycznych. Celem urozmaicenia tych wystąpień włączono do programów imprez własne zespoły artystyczne. Przykładem tego był udany występ "Sokołów" w dniu 4 lutego 1894 roku, gdzie obok pokazów gimnastcznych i występu teatru amatorskiego, wystąpili też członkowie towarzystwa z koncertem wokalnym z udziałem kobiet. Zmieniono również dotychczasową formę zaproszeń prasowych na spotkania towarzyskie. Jedno z takich prasowych ogłoszeń brzmiało następująco:

"Smutek, wesele niechaj nas łączą przyjaciele, niech łączą wspólną dżwignię Ojczyzny. Radość winna napełniać drużyny nasze i spośród nas wybrać sobie obrońców praw swoich. Wybór "Sokoła" to zwycięstwo i zdrowie w narodzie, to znak pierzchnięcia przesądów narodowych, to krok znów dalszy w pochodzie odradzania się naszego. Taki moment wesoły w życiu naszym niechaj podnosi naszych serc szeregi. W tym celu wzywamy Was na wspólną schadzkę w naszym lokalu dnia 19 bm. Żaden sokół od niej nie może się odsunąć. Dla uroczystości chwili prosimy przywdziać mundur - Zarząd".

 

W dniach 16 i 17 czerwca 1894 roku odbył się kolejny "Okręgowy Zlot Sokołów" w Gnieżnie. Do tego zlotu zespół inowrocławski przygotował się bardzo starannie. W zlocie tym brało udział 29 inowrocławskich "Sokołów". W sierpniu 1894 roku grupa "Sokołów" z prezesem Józefem Krzymińskim na czele pojechała do Strzelna, by tam założyć Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół". Inicjatywa została uwieńczona sukcesem, ponieważ około 60 osób wstąpiło do towarzystwa. 9 września 1894 roku 23 umundurowanych inowrocławskich "Sokołów" wyjechało do Torunia, aby i tam założyć polskie stowarzyszenie gimnastyczne. Przyjazd inowrocławian, swobodnie zachowujących się na ulicach zniemczonego miasta, wywarł na rodakach silne wrażenie. Konsekwencją dalszych kontaktów, w Toruniu powstało gniazdo "Sokoła". Kolejnymi etapami było Gniewkowo koło Inowrocławia i Szymborze (obecnie dzielnica Inowrocławia.

 

17 lutego 1895 roku przezes związku - dr Józef Krzymiński, po niespełna dwuletniej kadencji zrezygnował ze swej funkcji. Powodem decyzji miały być liczne obowiązki poselskie i społeczne, ktore odciągały go od spraw sokolich. Decyzję tę mogła też wymusić podjęta wcześniej dziwna uchwała "I Zjazdu Delegatów" w Poznaniu (29 lipca 1893 roku), która stanowiła, że wszyscy członkowie zarządu okręgowego powinni mieszkać w Poznaniu.

 

W dniach 2 i 3 sierpnia 1895 roku zaplanowano "Okręgowy Zlot Sokołów" w Bydgoszczy. Było wiadomo, że Bydgoszcz była uważana w tym czasie za twierdzę niemczyzny. Prawdopodobnie z tego powodu wybrano te miasto jako gospodarza zlotu.

W Inowrocławiu przystąpiono do układania programu zlotu. Naczelnicy poszczególnych  gniazd przedstawili swoje propozycje dotyczące projektowanych ćwiczeń. Za podstawę przyjęto sugestie Edmunda Wieczorkiewicza z Inowrocławia, który przyrzekł osobiście poprowadzić ćwiczenia, a każdemu naczelnikowi przesłać ich zarys. Wieczorkiewicz zaproponował ćwiczenia wolne, ćwiczenia z laskami według lwowskiego wzoru oraz ćwiczenia na przyrządach z jedną zmianą. Nad całością czuwał naczelnik "Związku Sokołów Wielkopolskich" - Wiktor Gładysz z Poznania. Na zlot do Bydgoszczy wytypowano 26 inowrocławskich druhów. Rano 2 sierpnia 1895 roku inowrocławscy sokoli w galowych mundurach ruszyli z ulicy Toruńskiej. Pomaszerowali oni do mieszkania dr Józefa Krzymińskiego po odbiór sztandaru, skąd ulicami miasta udano się na dworzec kolejowy. W Bydgoszczy powitano ich bardzo uroczyście. Z okien kamienic sypano kwiaty i cały czas posługiwano się językiem polskim. W trakcie pokazów gimnastycznych, w których udział wzięło 80 ćwiczących. Najlepiej spisali się sokoli z Inowrocławia, których przygotował naczelnik Władysław Proch. Należy tu wspomnieć, że Władysław Proch trenował z tą grupą w sali gimnastycznej Hipolita Kłosia przy ulicy Toruńskiej (obecnie mieści się tam księgarnia). Trenowano również w ogrodzie strzelnicy przy ulicy Poznańskiej oraz w ogrodzie "Domu Kąpielowego" przy ulicy Pakoskiej (budynek już nie istnieje).

W 1896 roku rozpoczynają się planowe prześladowania "Sokołów". Inowrocławskim druchom zabrania się urządzania wszelkich manifestacji, a nawet wymarszów na boiska. Na początku 1897 roku z zarządu inowrocławskiego "Sokoła" dobrowolnie odchodzi Maksymilian Gruszczyński. Powodem ponoć miał być nadmiar obowiązków.

Jednak inowrocławscy sokoli nie podporzątkowują się wszelkim zakazom pruskich władz i 25 maja 1897 roku organizują publiczny występ, a na 5 września 1897 roku zwołują w Inowrocławiu "Zlot Okręgowy", podczas którego troje inowrocławskich druhów otrzymało nagrody za dobre wykonanie ćwiczeń.

 

17 sierpnia 1897 roku na wniosek dr Józefa Krzymińskiego zawiązano w inowrocławskim "Sokole" oddział tak zwanych "kołowników" (kolarzy rowerowych), do którego przyjęto 19 osób. Początkowo oddziałem tym kierował druh Jan Jańczak. Instruktorami zostali właściciele sklepu ze sprzętem rowerowym przy ulicy Kasztelańskiej - Władysław i Laurent Katafiasowie. W pierwszym okresie pracy oddziału wyróżniał się Tadeusz Łuczyński, który większość zebrań urządzał w swoim mieszkaniu przy ulicy Toruńskiej. U niego mieścił się też punkt zborny przed wyjazdem poza miasto, których to wyjazdów było bardzo wiele. Niemal w każdą niedzielę, zawiązany oddział "kołowników" organizował rowerowe wycieczki do pobliskich miejscowości. Najczęściej wybierano się do Kruszwicy, ponieważ i tamtejszy "Sokół" skupiał grono "kołowników".

Rowery i ówcześni "kołownicy"

Zajęcia z oddziałem "kołowników" prowadzono zgodnie z przyjętym regulaminem, który uwzględniał jazdę szybką, jazdę na torze oraz na drogach publicznych. W celu zapoznania się z formami ćwiczeń, grupa inowrocławskich "kołowników" udała się do Bydgoszczy, by na kolarskich torach wyścigowych podpatrzeć popisy miejscowych Niemców.

25 września 1898 roku dla inowrocławskich "kołowników" zorganizowano pierwsze wyścigi uliczne na ulicy Szosa Bydgoska według następującego programu:

  1. Wyścigi na 5.000 metrów, 3 premie honorowe, wpisowe 2 marki.
  2. Wyścigi na 10.000 metrów, 3 premie honorowe, wpisowe 3 marki.
  3. Wyścigi z przeszkodami na 10.000 metrów, 3 premie honorowe, wpisowe 3 marki.

23 lipca 1899 roku członkowie inowrocławskiego "Sokoła" biorą udział w zlocie w Mogilnie, gdzie druhowie Wesołowski i Tadeusz Łuczyński reprezentują inowrocławski oddział "kołowników" w popisach, między innymi pokazując "żywe obrazy na kołach". Póżniej obaj zostają oddelegowani na wyścigi torowe na "Torze Szelągowskim" w Poznaniu. Złoty medal na tych zawodach zdobył Tadeusz Łuczyński.

Tego samego roku inowrocławscy sokoli wraz z "kołownikami" wzięli udział w obchodach 5 rocznicy założenia "Sokoła" w Strzelnie.

Poza gimnastyką i kolarstwem, żadne inne dyscypliny sportowe nie przyjęły się w inowrocławskim "Sokole". Bez powodzenia próbowano szermierki i tak zwanej ówcześnie "pięstówki", czyli po prostu gry w piłkę nożną. Może piłka nożna by się przyjęła, lecz brak odpowiedniego boiska utrudniał narodziny silnej drużyny.

 

W grudniu 1899 roku z okazji 15 rocznicy istnienia Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Inowrocławiu zorganizowano uroczyste zebranie członków "Sokoła" i dokonano podsumowania dotychczasowej działalności. Na uroczystość przyjechał ze Lwowa Jan Kasprowicz. W tym samym roku zorganizowano przy inowrocławskim "Sokole" oddział żeński, którego naczelnikiem został Stanisław Jałoszyński i oddział uczniów z naczelnikiem Stefanem Jankowskim.

Oddział żeński inowrocławskiego "Sokoła" wraz z Maksymilianem Gruszczyńskim i Stanisławem Jałoszyńskim

W 1900 roku zespoły kobiet, mężczyzn i młodzieży odbywały systematyczne ćwiczenia. Były takie miesiące, że grupa mężczyzn zbierała się nawet 2 razy w tygodniu. Celem spopularyzowania działalności "Sokoła", tak jak w latach poprzednich, organizowano publiczne popisy w "Parku Miejskim", w którym oprócz gimnastyków występowali również "kołownicy". Kolejne publiczne występy organizowano w "Ogrodzie Strzeleckim" przy ulicy Poznańskiej oraz w Strzelnie. W sierpniu 1900 roku inowrocławscy sokoli wzięli też liczny udział w zlocie w Poznaniu.

 

Rok 1901  Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Inowrocławiu otwiera publicznym występem w dniu 6 stycznia w sali hotelu "Bast". W celu uzyskania skali porównawczej realizowanych ćwiczeń i pokazów pomiędzy inowrocławskim "Sokołem", a osiągnieciami Praskiego Zrzeszenia Gimnastycznego "Sokół" w Czechach, które założono już w 1862 roku, wydelegowano na Wszechsokoli Zlot do Pragi naczelnika Edmunda Wieczorkiewicza. Zebrane na tym zlocie spostrzeżenia przekazał Edmund Wieczorkiewicz po powrocie, na jednym z zebrań inowrocławskich "Sokołów".

 

14 lipca 1901 roku władze policyjne miasta zabroniły "Sokołom" przemarszu przez miasto na kolejny publiczny pokaz ćwiczeń gimnastycznych, który miał się odbyć w ogrodach "Domu Kąpielowego". Tego roku liczba członków inowrocławskiego "Sokoła" spadła do liczby 37. Pomimo tego, że liczba członków "Sokoła" zmalała i miejscowa policja stwarzała im różne trudności, to i tak na dzień 4 lipca 1902 roku wyznaczono kolejny występ w "Ogrodzie Strzeleckim" przy ulicy Poznańskiej. Z tej okazji "Dziennik Kujawski" (nr.150 z 4 lipca 1902 roku) napisał:

"Tutejsze Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" urządza w niedzielę w ogrodzie starej strzelnicy swój tegoroczny występ latowy, na którym popisywać się znów będzie przed publicznością nasza drużyna postępami w dziedzinie gimnastyki, tak ważnej w obecnych czasach nerwości ogólnej, a zwłaszcza młodzieży miejskiej. Niechże towarzystwo, które zwalczać musi i znosić cierpliwie największe trudności i przykrości na przynajmniej to zadowolenie i pociechę, że publiczność uznaje jego zacne zabiegi około wzmocnienia zdrowia fizycznego i duchowego naszej młodzieży i nie odmówi mu swego poparcia. Spodziewamy się, że publicznośc wszystkich stanów zapełni w niedzielę ogród strzelnicy po brzegi i tym da dowód uznania "Sokołom". Będzie dla nich prawdziwym bodżcem dla dalszej pracy w gimnastyce pod hasłem "W zdrowem ciele zdrowy duch"".

 

Aktywność zarządu nie uszła uwadze pruskich władz miejskich i 6 pażdziernika 1902 roku na ławie oskarżonych, pod zarzutem niedopełnienia formalności związanych z przesłaniem spisu członków "Sokoła"- zasiadł dr Józef Krzymiński. Sąd skazał go na 30 marek grzywny, a pozostałych członków na grzywnę 20 marek. W tym samym roku, za 10 letnią pracę w zarządzie na stanowisku prezesa, towarzystwo mianowało druha Józefa Krzymińskiego - prezesem honorowym.

 

W lipcu 1903 roku, zarząd "Sokoła" zorganizował występ grupy ćwiczących "Sokołów", w którym udział wzięło 90 druhów. Występ poprzedzony został koncertem w wykonaniu Towarzystwa Muzycznego "Harmonia". Dla publiczności przewidziano gry towarzyskie i premie dla pań. Wolne ćwiczenia wykonane przez 21 druhów w takt "Marsza Sokołów" (zwany też "Hymnem Sokołów") wzbudziły duże zainteresowanie publiczności. Były też ćwiczenia na przyrządach, poręczach i jazda na koniu. Szczególną uwagę zwrócono na ćwiczenia młodzieży z laskami i na przyrządach. Najlepsi wykonawcy otrzymali nagrody. Ta nowa forma pokazu dorobku "Sokoła" spotkała się z dużym uznaniem widzów. Gniazdo inowrocławskie w 1903 roku wzięło jescze udział w Zlocie Okręgowym w Gnieżnie z 14 ćwiczącymi członkami, oraz zorganizowało w sierpniu kolejny występ w ogrodzie strzelnicy.

5 lipca 1904 roku towarzystwo z 12 osobową grupą ćwiczących wyjechało na "Zlot Sokołów" do Poznania, w którym udział wzięło blisko 800 członków "Sokoła".

14 sierpnia 1904 roku inowrocławscy sokoli zorganizowali imprezę, której dochód postanowiono przeznaczyć na realizację myśli, która zaprzątała im głowę już od dłuższego czasu. A mianowicie na budowę własnej "Sokolni". W imprezie tej udział wzięła liczna grupa starszych i młodszych "Sokołów". W trakcie popisów gimnastycznych oraz popisów "kołowników" przygrywała orkiestra. Niestety ale na tym pokazie udział miejscowej inteligencji był minimalny. Mimo jednak braku wsparcia przez zamożniejszą część mieszkańców miasta, zajęcia we wszyskich grupach (młodszych, starszych, kobiet i kołowników) odbywały się nadal. Wystąpiono nawet z wnioskiem o utworzenie własnego chóru, w którym dyrygenturę miał objąć redaktor "Dziennika Kujawskiego" - K. Jankowski.

 

Rok 1905 nie był pomyślny dla inowrocławskich sokoli. Policja udzieliła wprawdzie zezwolenia "Sokołowi" na zorganizowanie zabawy, ale pod warunkiem, że druhowie "Sokoła" nie wystąpią w mundurach i nie będą wygłaszali przemówień. Zakazano również udziału w imprezie kobietom i dzieciom oraz młodzieży uczącej się zawodu.

 

Od początku 1906 roku nasilił się kurs germanizacyjny wobec Polaków. W dalszym ciągu pruskie władze miejskie nie udzielały zezwoleń na publiczne występy "Sokoła". W związku z tym, Maksymilian Gruszczyński wystąpił z inicjatywą, aby w dniu 8 lipca 1906 roku zorganizować wspólne spotkanie "Sokołów" na jeziorze Gopło w Kruszwicy. Dlaczego na jeziorze? A no dlatego, że policja zakazywała spotkań i występów wyłącznie na lądzie, a nie na wodzie. W związku z tym, druhowie "Sokoła" wypłynęli wynajętymi promami i łodziami z Mątew do Kruszwicy. Na łodziach, bez policyjnego nadzoru, radzono nad rozszerzeniem działalności i umocnienia pozycji towarzystw.

Nie zamierzano zrezygnować z kontaktów z młodzieżą. W tym celu postanowiono organizować spotkania towarzyskie w zamkniętym kółku, na które wstęp miały tylko osoby posiadające zaproszenia. Trzeba tu dodać, że tego typu spotkania też nie były objęte zakazem pruskich władz. Nowością było wprowadzenie przez gniazdo tak zwanego sportu piłkowego, zwanego "pięstówką". Gra ta bardzo odpowiadała zarówno młodzieży męskiej, jak i żeńskiej. Gra ta stała się bardzo popularna, ponieważ można ją było prowadzić w każdym miejscu i była ona nieodłącznym elementem wycieczek organizowanych przez towarzystwo.

Od pazdziernika 1906 roku do 13 marca 1907 roku towarzystwo zawiesiło swą działalność ze względu na brak lokalu do spotkań i ćwiczeń. Nikt nie chciał wynająć pomieszczeń z obawy przed szykanami władz. Dopiero w marcu 1907 roku udało się wynając salę u Niemca - Wencla. Tego samego roku inowrocławski "Sokół" ponownie urządził spotkanie na jeziorze Gopło z druhami z Kruszwicy i Strzelna.

W 1908 roku inowrocławscy sokoli uprawiali również szermierkę na rapiery, choć trudno doszukać się w żródłach potwierdzenia, że dyscyplina ta była uprawiana przez dłuższy czas. Prowadzono również chór i zespół dramatyczny.

26 lipca 1908 roku podczas kolejnego Zlotu Okręgowego w Inowrocławiu odbył się kolejny pokaz "Sokołów", który spotkał się z dużą sympatią mieszkańców Inowrocławia, którzy licznie przybyli do ogrodu starej strzelnicy przy ulicy Poznańskiej. Ogólne uznanie podczas zlotu zdobyli inowrocławscy "kołownicy".

Mimo ogólnej sympatii, jaką zdobył inowrocławski "Sokół", liczba 60 członków, w tym 25 ćwiczących w stosunku do ogólnej liczby mieszkańców Inowrocławia narodowości polskiej nie była imponująca.

 

Rok 1909 był dla towarzystwa rokiem jubileuszowym, ponieważ inowrocławski "Sokół" obchodził 25 rocznicę swego istnienia.

6 stycznia 1909 roku odbył się występ karnawałowy w sali hotelu Wojtynka, w trakcie którego gimnastykę prowadził naczelnik gniazda - St. Śliwiński. W lutym tego roku prezes Maksymilian Gruszczyński wręczył listy pochwalne wyróżniającym się gimnastykom: R. Durnowskiemu, W. Strzyżewskiemu i R. Zawadzie.

Organizowano też zebrania z udziałem zaproszonych gości, na których wygłaszano przemówienia i dokonywano podsumowania i oceny dotychczasowej działalności "Sokoła". Zebrania w kwietniu i czerwcu 1909 roku poświęcone były przygotowaniom do obchodów 25 rocznicy istnienia.  Z tej okazji w dniach od 8 do 10 sierpnia 1909 roku zwołano zlot w Inowrocławiu. W zlocie uczestniczyły drużyny z całego "Księstwa Poznańskiego", Prus Zachodnich, Śląska i spoza granic.

8 sierpnia 1909 roku, po uroczystościach kościelnych w imponującym pochodzie udano się na starą strzelnicę, gdzie przedstawiono popisy gimnastyczne. W popisach udział wzięło 200 ćwiczących.

W tym samym dniu wręczono Maksymiliamowi Gruszczyńskiemu tytuł "członka honorowego towarzystwa" oraz zebrano 216 marek na budowę "Sokolni". 10 sierpnia 1909 roku urządzono wycieczkę parowcami po jeziorze Gopło w Kruszwicy, która zakończyła obchody jubileuszu.

Uczczono jeszcze uroczyście dokładną datę powstania towarzystwa w grudniu. Zorganizowano uroczyste zebranie, które przeplatane było przemówieniami, śpiewem i deklamacjami. W "Dzienniku Kujawskim" napisano:

"Nastrój był wspaniały, odnoszono wrażenie, jakoby niebawem nadchodził czas wyzwolenia. Nowy duch owiał drużyny i licznie zebranych gości".

 

Rok 1910 przynosi inowrocławskim "Sokołom" większe trudności ze strony miejscowej policji. Pomimo tych niekorzystnych warunków Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Inowrocławiu zajmowało wśród istniejących polskich organizacji przodujące miejsce. Na Walnym Zebraniu w dniu 19 marca 1910 roku stwierdzono, że towarzystwo rozwija się prawidłowo, a miejscowa publiczność żywi wobec tej organizacji niekłamaną życzliwość.

W połowie lipca 1910 roku grupa "sokołów" i "sokolic" z Inowrocławia wzięła udział w pięciodniowym "Zlocie Grunwaldzkim" w Krakowie z okazji 500-tnej rocznicy zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem i odsłonięcie pomnika "Króla Władysława Łokietka" (zdjęcie poniżej). Pomnik ufundował Jan Penderecki. Było to historyczne wydarzenie, którego akcentem okazała się wielka patriotyczna manifestacja.

Na zakończenie "Zlotu Grunwaldzkiego" wspólnie śpiewano polskie pieśni patriotyczne z hymnem narodowym na czele. Tu należy dodać kilka słów o delegacji inowrocławskiej na ten zlot. Do Krakowa pojechało 20 "sokołów" i 10 "sokolic" z naczelnikiem Mieczysławem Radzińskim (zdjęcie obok) na czele. Inowrocławianie dostąpili zaszczytu prowadzenia pochodu. Publiczność krakowska przywitała ich bardzo entuzjastycznie. Niełatwo było zdobyć pieniądze na ten wyjazd. Jednak wysiłki Maksymiliana Gruszczyńskiego i Romana Kopczyńskiego uwieńczone zostały powodzeniem, a to tylko dzięki pożyczce udzielonej w ostatniej chwili przez kupca Teodora Weydmanna.

 

Podczas letniego występu w 1911 roku inowrocławscy sokoli zebrali 200 marek, które powiększyły fundusz na budowę "Sokolni".

6 sierpnia 1911 roku 30 ćwiczących inowrocławskiego "Sokoła" wzięło udział w Zlocie Okręgowym w Mogilnie, gdzie specjalną atrakcją były występy "sokolic" i oddziału uczniów. We wrześniu 1911 roku towarzystwo wzięło jeszcze udział w zawodach okręgowych, które prowadził naczelnik okręgu - druh Stanisław Lachowski. Po tych występach 20 członków inowrocławskiego "Sokoła" skazano za, jak to nazwano "śmiałe wystąpienia" na 30 marek kary. Jednak po długich zmaganiach sądowych - Sąd w Gnieżnie uwolnił ich od kary. W tym samym roku dzięki staraniom zarządu "Sokoła" udało się wydzierżawić plac pod boisko od p. Dobrzyńskiego. Wkrótce boisko ogrodzono i wybudowano szatnię.

 

W 1912 roku inowrocławskie gniazdo wystawiło 30 ćwiczących druhów na Zlocie Okręgowym w Gnieżnie. Ponadto brano udział w występach w Strzelnie i Barcinie, gdzie za najliczniejszy udział inowrocławscy sokoli otrzymali nagrodę.

Rok 1913 przyniósł radykalną zmianę form ćwiczeń w sokolich gniazdach. Przyjęły one wtedy sporo z metodyki ściśle wojskowej i skautingu. Położono nacisk na musztrę, strzelanie, a w organizowanych wycieczkach poza miasto uwzględniano zajęcia o charakterze wojskowym.

Kierownictwo inowrocławskiego "Sokoła" dzierżyli wówczas: Kazimierz Ciesielski - prezes, Bolesław Wojkowski - wiceprezes i Józef Eckert - sekretarz. Obowiązki naczelnika pełnił - Edmund Pilachowski.

Musztra wojskowa "Sokoła" - 1913 rok

6 lipca 1913 roku inowrocławski "Sokół" zorganizował kolejny występ letni. Za zwycięstwo w skoku w dal i biegach nagrody otrzymali druhowie: J. Mrówczyński i L. Korus. W występie tym miejscowa policja zakazała udziału oddziałowi uczniów.

 

13 czerwca 1914 roku sokoli inowrocławskiego okręgu pod kierownictwem Stanisława Lachowskiego zorganizowali wycieczkę do Lubostronia.

Pałac w Lubostroniu - widok obecny

Wycieczka do Lubostronia pomyślana była jako gra terenowa, nasycona elementami taktyki wojskowej na wzór pruski. Zadaniem wszystkich 200 ćwiczących było dotarcie z Barcina do Lubostronia (starsi płynęli parowcami) jedną z trzech wyznaczonych wcześniej tras, przy konieczności stałego zachowania łączności ze sztabem za pośrednictwem gońców, którzy poruszali się na rowerach. W samym parku lubostrońskim zorganizowano natomiast pozorowaną walkę pomiędzy oddziałem "wrogów - Niemców" i "wojskiem polskim". W trakcie tychże zajęć, pojawili się niewiadomo skąd pruscy żandarmi, ale przygotowani widocznie na taką okoliczność sokoli przystąpili natychmiast do .... szukania owoców leśnego runa. Wszystko skończyło się na ukaraniu Maksymiliana Gruszczyńskiego grzywną w wysokości 6 marek z ewentualną zamianą na 2 dni aresztu.

 

Rok 1914, a ściślej mówiąc wybuch I wojny światowej spowodował znaczny ubytek wśród członków inowrocławskiego "Sokoła". Wielu z nich powołanych została do wojska, w związku z czym dalsza działalność sportowa uległa zupełnemu zahamowaniu. Wielu "Sokołów", nosząc obce mundury, poległo na frontach I wojny światowej. Byli to między innymi: naczelnik gniazda - Edmund Pilachowski, Stanisław Kawałek i Stanisław Ziółkowski.

Stan liczbowy inowrocławskiego "Sokoła" w latach 1884-1914

Rok

1884

1886

1892

1893

1898

1900

1908

1909

1910

1913

Liczba członków

14

52

42

64

60

52

31

60

68

80

Dziękuję p. Tomaszowi Marcinkowskiemu za pomoc w przygotowaniu materiału do strony.

Poleć tę stronę na: