Historia inowrocławskiej "Sokolni"

1. Wieloletnie starania o budowę "Sokolni".

Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Inowrocławiu, już w okresie pruskiej niewoli, zaczęło myśleć o wybudowaniu sobie własnego lokalu. Myśląc o budowie gmachu, Towarzystwo zastanawiało się nad formami i metodami zebrania funduszy na powyższy cel. Pierwsza wzmianka o zbieraniu środków pochodzi z 1894 roku. 4 lutego 1894 roku urządzono przedstawienie i koncert wokalny, z którego dochód w całości przeznaczono na wybudowanie sali gimnastycznej. Pod koniec lutego 1894 roku na zebraniu sprawozdawczym omawiano sprawę budowy sali gimnastycznej.

Na podobny temat obradowano na zebraniu Towarzystwa w dniu 10 grudnia 1895 roku, na którym poruszono sprawę budowy domu dla towarzystw polskich. W 1904 roku Maksymilian Gruszczyński ponownie zaproponował wybudowanie własnego gmachu. Z jego inicjatywy zaczęto sprzedawać tak zwane "cegiełki". Były to specjalne znaczki, które sprzedawano po 10 ówczesnych fenygów. W tym czasie powstało przysłowie "Cegiełka do cegiełki, a stanie gmach wielki".

Podczas Zlotu Sokołów jaki miał miejsce w Inowrocławiu w 1909 roku z okazji 25 - lecia istnienia Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", w czasie uroczystego obiadu przeprowadzono zbiórkę pieniężną na budowę "Sokolni". W tym samym też czasie w polskiej prasie zaczęły pojawiać się artykuły, które przybliżały społeczeństwo Inowrocławia do "Sokoła" i nawoływały do poparcia idei wybudowania "Sokolni". W jednej z gazet napisano tak: "Sala taka gimnastyczna stanąć musi nie gdzieś kilometry za miastem, ale w mieście samem, aby rodzice i wychowawcy posyłając na ćwiczenia synów i córki swoje wiedzieli, iż dziecko ich ma opiekę i żadne niebezpieczeństwo mu nie zagraża".

 Ponieważ mimo wszystko budowa "Sokolni" nie wydawała się realna, więc skoncentrowano się na zorganizowaniu własnego boiska. W 1911 roku zagospodarowano kawałek terenu przy ulicy Poznańskiej, wznosząc kosztem tysiąca ówczesnych marek ogrodzenie i szatnię. Policja pruska nakazała rozebranie istniejącego już obiektu. Do czasu wybuchu I wojny światowej inowrocławski "Sokół" nie dorobił się już nowego.

Wiosną 1919 roku nowe polskie władze umożliwiły Towarzystwu korzystanie z boiska przy ulicy Solankowej, oraz gimnazjalnej sali sportowej (stara sala gimnastyczna obecnego I Liceum Ogólnokształcącego).

Stara sala sportowa I L.O. - widok obecny

Inowrocławscy sokoli doraznie korzystali też z sal sportowych obu jednostek wojskowych.

13 stycznia 1924 roku na Walnym Zebraniu Towarzystwa uchwalono poczynienie starań w inowrocławskim Magistracie o przydzielenie terenu na własne boisko. W tym celu wybrano komisję w składzie: Gruszczyński, Chylewski i Spławski, której obowiązkiem było załatwienie tej sprawy. Walne Zebranie postanowiło też przeznaczyć na zakup własnego boiska kwotę 204.190.000 ówczesnych marek. Wszystkie te inicjatywy nie zostały przeprowadzone do końca z różnych, niezależnych od "Sokoła" przyczyn.

Założono też specjalne konto w Banku Ludowym przy ulicy Solankowej w celu umożliwienia składania funduszy i obrotu środkami finansowymi,  a ofiarodawców wpisywano do "Wieczystej Księgi Sokoła".

Budynek Banku Ludowego - 1923 rok

Fundusz zasilały również dochody z występów teatralnych, prelekcji, koncertów i zabaw, a przede wszystkim dotacje z Magistratu i Wydziału Powiatowego.

Na przełomie 1924/1925 roku niemal cała energia pracy inowrocławskiego gniazda "Sokoła" skierowana została na sprawę wybudowania własnego gmachu. 25 stycznia 1925 roku na Walnym Zebraniu Towarzystwa omawiano wyłącznie sprawę budowy "Sokolni". Jak wynikało ze sprawozdania, na ten dzień zgromadzono ponad 2.000 ówczesnych złotych. Suma ta przeznaczona została na początkowy fundusz budowy "Sokolni"

Sporo kłopotów związanych było z uzyskaniem korzystnej lokalizacji nowego obiektu. Magistrat inowrocławski nie mógł jakoś zdobyć się na ciekawą ofertę, która pozwoliłaby na wzniesienie gmachu w pobliżu centrum miasta.

7 maja 1925 roku, na miesięcznym zebraniu omawiając sprawę budowy "Sokolni", postanowiono wysłać wniosek do Magistratu, w sprawie przydziału terenu. Na zebraniu w dniu 21 pazdziernika 1925 roku obecni byli przedstawiciele władz miejskich i powiatowych. W sprawozdaniu z prac nad staraniem się o "Sokolnię" stwierdzono, że: "Prezydent Miasta dr Józef Krzymiński przyznał "Sokołowi" na budowę "Sokolni" około 4 - morgowy teren przy ulicy Kruśliwieckiej w Inowrocławiu". Na zebraniu tym, zaznaczono również, że: "Będzie ona służyła nie tylko "Sokołowi", ale w szerszym zakresie także młodzieży szkolnej uprawiającej sport i towarzystwom fizyczno - wychowawczym". W związku z powyższym na kolejnym zebraniu  postanowiono przystąpić do budowy samej sali gimnastycznej, natomiast inne potrzebne pomieszczenia w budynku zdecydowano dobudować w innym czasie. Tu należy dodać, że na tym zebraniu do "Sokoła" przystąpiło kolejnych wiele osób. Między innymi: Starosta Inowrocławski - Dietl, inspektor szkolny - Knast, inspektor szkolny - Nowakowski i mecenas Mielcarek. Zabierający głos w dyskusji Starosta - Dietl stwierdził, że byłoby dobrze w przyszłości oddać sprawę wychowania fizycznego "Sokołowi". Poruszono też sprawę wykorzystania przyszłej sali gimnastycznej, aby mogła ona służyć również celom kultury scenicznej.

Ustalony plan budowy przewidywał, że po wybudowaniu sali gimnastycznej, "Sokół" miał przystąpić do dalszej rozbudowy przyznanego mu terenu. Miał być wybudowany piętrowy gmach, w którym na parterze znajdowałyby się: sala gimnastczna, kawiarnia, mieszkanie i salka posiedzeń. Kawiarnię z salą gimnastyczną łączyć miał duży holl. Natomiast na piętrze byłyby: większa sala posiedzeń, czytelnia oraz pomieszczenie dla członków towarzystw pozamiejscowych, na wypadek zjazdów lub zlotów. 

Wielkie przedsięwzięcie mobilizująco wpłynęło na wszystkich członków inowrocławskiego "Sokoła". Zarówno tych ćwiczących, którzy zasilali fundusze organizując liczne występy, jak i wspierających, którzy włączali się z pomocą organizacyjną i materialną.

W tym czasie bardzo wzrosło zainteresowanie "Sokołem". Do wstępowania w szeregi Towarzystwa zachęcał "Dziennik Kujawski", który teraz znacznie intensywniej propagował sokolą ideę. Maksymilian Gruszczyński, założyciel "Sokoła" w Inowrocławiu (zdjęcie obok), jak przystało na prezesa całego okręgu, wykorzystywał inicjatywę inowrocławską dla pobudzenia innych ośrodków do większej aktywności.

W trakcie jednego ze swych wystąpień powiedział: "Aby w każdym gniezdzie stanęła Sokolnia, bo bez niej będziecie jak te ptaki bez gniazd. Każda "Sokolnia" będzie ostoją nową naszej trwałości i widocznym znakiem naszych idei".

Oczywiście budowa "Sokolni", niełatwa do udzwignięcia w Inowrocławiu, tym trudniejsza była do sfinalizowania w mniejszych miastach. Okoliczne gniazda zdobywały się jednak na własne obiekty. Okazale prezentowało się powstałe w 1925 roku w Strzelnie boisko z krytą trybuną, które do dziś służy piłkarzom tamtejszego klubu "Kujawianka". Piękna strzelnica wzniesiona została w 1926 roku w Barcinie. W 1927 roku na własne boiska wkroczyli również sokoli z Pakości i Mątew.

Sprawa budowy "Sokolni" omawiana była nie tylko w samym Towarzystwie, ale również i w innych organizacjach. Na pierwszym zebraniu Komitetu Wychowania Fizycznego na miasto Inowrocław, jakie odbyło się 31 pazdziernika 1925 roku, w wolnych wnioskach poruszano sprawę "Sokolni". Odpowiadając na liczne pytania, Prezydent Inowrocławia - Józef Krzymiński oświadczył, że nie jest jeszcze ustalone konkretne miejsce pod budowę i, że kwestia rodzaju budynku jest nadal otwarta. Stwierdził też, że najpierw można wybudować salę gimnasyczną, a potem dobudować do niej inne pomieszczenia.

Do połowy listopada 1925 roku inowrocławski Magistrat nie przydzielił jeszcze odpowiedniego terenu pod budowę "Sokolni". W tej sytuacji Zarząd Towarzystwa postanowił we własnym zakresie zająć się staraniem o uzyskanie terenu. W końcu grudnia 1925 roku ukazał się w miejscowej prasie apel do społeczeństwa zatytułowany "Okażmy serca dla Sokoła", w którym napisano: "Sokół nasz ma zamiar, jak wiadomo, wybudować Sokolnię w Inowrocławiu. Chwalebny ten cel wymaga jednakże wielkich funduszy. Sokół nie ma zamiaru kwestami obciążać społeczeństwa, uzyskuje przeto już dziś różnego rodzaju imprezy na zasilenie kasy".

Pod koniec 1925 roku praca Zarządu "Sokoła" skierowana była na znalezienie odpowiedniego terenu pod budowę "Sokolni". Decyzja o zakupie gruntu zapadła na Walnym Zebraniu w dniu 17 stycznia 1926 roku.

Na tym samym zebraniu redaktor "Dziennika Kujawskiego" podał do wiadomości, że redakcja gazety przeznaczyła 100 złotych na rzecz budowy "Sokolni". Na tym samym zebraniu skarbnik Towarzystwa stwierdził, że na budowę złożono już 3.115,30 złotych, a w Powiatowej Kasie Oszczędności znajduje się 1000 złotych, które zostały przekazane przez Wydział Powiatowy inowrocławskiego Starostwa. Po dyskusji uchwalono opodatkowanie się na rzecz budowy po 10 złotych od członka Towarzystwa. Stwierdzono również, że jeżeli ktoś nie będzie mógł zapłacić tej sumy od razu, będzie mógł rozłożyć ją na raty. W początkach lipca 1926 roku mieszkańcy powiatu inowrocławskiego ofiarowali na budowę 1.097,70 złotych i 8,40 centnarów zboża. Cukrownia "Kujawy" z Janikowa ofiarowała 50 złotych, cukrownia w Tucznie 100 kilogramów białego cukru, a pewien adwokat 95 złotych.

Również na Walnym Zebraniu podjęto decyzję o zakupie gruntu pod budowę "Sokolni". Przeprowadzono pertraktacje o kupno trzech działek przy ulicy Szymborskiej. Właścicielami działek byli Aleksander Karski i Konstancja Karska. W dniu 5 lutego 1926 roku spisano w biurze notarialnym umowę kupna - sprzedaży o nastęującej treści (oryginalna pisownia):

Działo się w Inowrocławiu, dnia 5 lutego 1926 roku.

Przedemną, podpisanym notarjuszem

na Obwód Sądu Apelacyjnego w Poznaniu,

drem Marianem Muller - Czarnkiem

   jawili się dzisiaj:

  1. Ignacy Lewandowski

  2. Michał Michalak

  3. Leon Matuszkiewicz

  4. Józef Jankowski

  5. Jan Ekiert

  6. Leon Polanowski

  7. Michał Wesołowski

  8. Józef Kozłowski

  9. Antoni Posadzy

10. Edmund Bednarski

11. Mieczysław Radziński

12. Aleksander Karski

13. Konstancja Karska

   - wszyscy w Inowrocławiu zamieszkali.

  Jawiący się pod 1/10 i 12/ notarjusz zna osobiście, wszyscy inni są notarjuszowi nie znani, zostali jednakże przez jawiących się pod 1/10 i 12/ przedstawieni, przez co norarjusz nabrał pewności co do osób stających. Jawiący się pod 1/ do 11/ występują jako członkowie zarządu Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Inowrocławiu, zapisanego w rejestrze tutejszego sądu na stronie 23.

  Jawiący się pod 1/ do 13/ zawierają następujący kontrakt:

Kupna - Sprzedaży:

1.

Jawiący się pod 12/ i 13/ Aleksander i Konstancja małżonkowie Karscy jako właściciele realności zapisanej w księdze wieczystej Inowrocław tom 12. karta 576. sprzedają realność tę w stanie takim w jakim dzisiaj się znajduje w granicach w jakich je posiadają i do posiadania są uprawnieni bez wszelkiej odpowiedzialności za wady jawne i ukryte Towarzystwu Gimnastycznemu "Sokół" zapisanemu w rejestrze stowarzyszeń tutejszego Sądu na stronie 23, a zastąpionemu przez zarząd w osobach jawiących się pod 1/ do 11/.

2.

Cena kupna wynosi 5500,- słownie: pięć tysięcy pięćset złotych.

3.

Na poczet ceny kupna wpłaciło kupujące towarzystwo 4000,- słownie: cztery tysiące złotych z odbioru której to kwoty sprzedający niniejszem kwituje. Resztę ceny kupna w kwocie 1500,- słownie tysiąc pięćset złotych płatna jest 5 maja 1926 r. w Powiatowej Kasie Oszczędności w Inowrocławiu a na zabezpieczenie punktualnej wypłaty kwoty tej otrzymali sprzedaący dzisiaj weksel płatny 5 maja 1926 r. w Powiatowej Kasie Oszczędności.

4.

Kupujące towarzystwo przejmuje co dopiero nabytą realność bez wszelkich ciężarów i obciążeń a istniejące zobowiązują się sprzedający własnym kosztem wykreślić w przeciąbu dwóch lat.

5.

Tradycja już nastąpiła a ciężary ponoszą sprzedający do 1 kwietnia 1926 r. a od tego dnia kupujące towarzystwo. Użytki przechodzą na kupujących z dniem dzisiejszym.

6.

Sprzedający upoważniają niniejszym kupujące towarzystwo do przewłaszczenia sobie samemu co dopiero nabytej realności  z tym, że pełnomocnictwo to jest nieodwołalnem, nie gaśnie ze śmiercią sprzedających i jest substytucyjne. Kupujące towarzystwo działające przez jawiących się pod 1/ do 11/ jako członków zarządu jawiącego się pod 1/ Ignacego Lewandowskiego do przewłaszczenia wyżej podanej realności imieniem zarządu na Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" i do stawienia wszystkich potrzebnych ku temu wniosków tak w Sądzie jak i przed władzami administracyjnymi.

7.

Wszelkie koszta i stemple połączone z aktami niniejszem ponosi kupujące towarzystwo, które z uwagi na charakter swój jako towarzystwa użyteczności publicznej stawia niniejszem wniosek o zwolnienie go z obowiązku ponoszenia opłat stemplowych.

8.

Strony zwalniają notarjusza podpisanego z obowiązku przeglądnięcia księgi wieczystej a pouczone o skutkach zapodania fałszywej ceny kupna zapodają, że cena podana w kontrakcie jest prawdziwa i umówiona. Poczem protokół powyższy odczytano przez notarjusza, przez strony zgodnie przyjęto i jak następuje własnoręcznie podpisano. Dokument kupna - sprzedaży został przygotowany bezinteresownie przez mecenasa Mielcarka a notarjusz dr Muller - Czarnek oświadczył "Sokołowi", iż za czynności notarjalne złączone z kupnem gruntu pod Sokolnię nic nie będzie liczył, aby móc się przyczynić do najprędszego postawienia Sokolni.

Zakupiony teren przy ulicy Szymborskiej został zrównany i przystosowany do potrzeb boiska. Samo oddanie boiska do użytku miało charakter bardzo uroczysty. Wydarzenie to nastąpiło w niedzielę 4 lipca 1926 roku. Uroczystości poprzedzone były capstrzykiem wojskowej orkiestry. W niedzielę rano ruszył pochód z Placu Klasztornego do kościoła pw. "Serca Jezusowego" (zdjęcie poniżej - kościół już nie istnieje) na uroczyste nabożeństwo.

Na czele pochodu kroczył malowniczy oddział żeński i męski kołowców (kolarzy rowerowych), dalej wojskowa orkiestra pod batutą kapelmistrza Szpuleckiego, za nimi Cechy, Stowarzyszenia, podoficerowie rezerwy, powstańcy, hallerczycy, drużyna kościuszkowska, sokolice i sokoli, harcerze i szkoły. Pochód zamykał na kolorowo przystrojony oddział konny "Sokoła" inowrocławskiego. Niesiono ponad 20 sztandarów, a liczba organizacji wynosiła 15. Następnie przed gmachem Magistratu przy ulicy Królowej Jadwigi odbyła się defilada. Defiladę odebrali: Prezydent Inowrocławia - Józef Krzymiński, Starosta Inowrocławski - Dietl, pułkownik Roszkowski oraz przedstawiciele urzędów i organizacji. Przemaszerowano ulicami: Królowej Jadwigi, Rynkiem, Paderewskiego, Kasztelańską i Poznańską na boisko przy ulicy Szymborskiej.

Na środku boiska organizacje i wojsko biorące udział w pochodzie, oraz przybyła na uroczystość publiczność ustawili się w czworoboku. Na środku ustawiono stół i mównicę, przy których stanęli przedstawiciele władz oraz zarząd miejscowy i okręgowy "Sokoła". Pierwszy przemawiał prezes gniazda sokolego w Inowrocławiu - Ignacy Lewandowski, który podziękował wszystkim, którzy swą pomocą materialną przyczynili się do powstania boiska. Przemówienia wygłosili również Prezydent Inowrocławia, ksiądz Stanisław Kubski, oraz prezes okręgowy "Sokoła" w Inowrocławiu - Maksymilian Gruszczyński, który powiedział między innymi:

"Stoimy na boisku pięknem tutejszego "Sokoła", na którem ma w czasie najbliższym stanąć fundament pod Sokolnię. Ma ona być znakiem widomym dla wszystkich, że tutaj w roku 1884 rozwinął pierwszy "Sokół" swe skrzydła do lotu na ziemiach byłego zaboru pruskiego, torując świadomie drogę przez czas barbarzyńskiej niewoli pruskiej naszemu królewskiemu ptakowi srebrno - póremu, który znów te odwieczne dzielnice zachodnie Polski wziął w swe dziedziczne panowanie. Stoimy na polskiej prastarej ziemi kujawskiej, z której w pomrokach dziejów naszych zaczynają się wyłaniać pierwsze pózniejszego Majestatu Polski - Bolesława Chrobrego. Ziemia to święta wszystkich przodków naszych. Duch tej ziemi towarzyszył nam ciągle w złych i dobrych czasach aż nas doprowadził  przez krew własną do niepodległości naszej. To cośmy poczęli w niewoli krzyżackiej, musimy dokończyć w wolnej i niepodległej Ojczyżnie naszej, ażeby nam pózniejsze pokolenie słusznie nie zarzuciły, żeśmy zmarnowali lekkomyślnie ten wielki dar Opatrzności Boskiej, jakim jest dla żywego narodu jego niepodległość. Musimy tu wybudować gmach, który będzie obok kościołów naszych przybytkiem hodowli zdrowej duszy Narodu. Musimy w nim w zdrowych ciałach szlifować diament ducha na brylant cnót obywatelskich. To, co szkoła zaniedbała, lub popsuła, musi być tutaj naprawione, ażeby było do życia zdatne i Ojczyżnie chlubę przynosiło. Tutaj nie będzie miejsca dla partyjności, która jakby dziedziczna choroba prowadzi Naród nasz przez swą niezgodę do niechybnego upadku. Jak jeden Bóg na niebie, tak jeden duch niespożytej siły i dążności ku potędze w Narodzie rządzić musi, a nie stronnictwa i warstwy, mające częstokroć własny żer w oku. Tak pracując i dążąc osiągniemy na wszystkich polach pracy naszej niezbędną dla wielkości Narodu naszego zgodę społeczną. Jak przed 42 lata wzywałem ziomków moich, ażeby się garneli pod skrzydła "Sokoła", tak i dzisiaj wzywam z tego miejsca rodaków moich ażeby nam nie odmówili pomocy do wzniesienia tego gmachu dla idei sokolej. I tak jak wówczas nie odmówili mi poparcia, tak i dzisiaj mam tę mocną ufność do mej Braci Kujawskiej, rozumiejącej tę sprawę, że ofiarnie poprze rozpoczęte dzieło nasze i stanie gmach sokoli, godny Kujaw i ruchliwej ich stolicy - Inowrocławia".

Po przemówieniach, aktu poświęcenia boiska dokonał ksiądz dziekan Kubski. Na zakończenie odśpiewano przy akompaniamencie orkiestry wojskowej "Rotę". Po południu odbyły się zawody i gry sportowe, a wieczorem zabawa w "Parku Miejskim". Wieczorem też w sali bankietowe hotelu "BAST" zorganizowano wielki bal, którego gospodarzem były wybitne osobistości z Inowrocławia i okolic.

Jak wynika ze sprawozdań dziennikarskich i umieszczonych w "Dzienniku Kujawskim" artykułów, pierwszy projekt budowy "Sokolni" opracował pewien budowniczy z Poznania. Cena projektu miała wynosić 250 złotych. Sokolnia miała mieć 32 metry długości i 16 metrów szerokości. Według tego projektu gmach miał kosztować około 40.000 złotych.

26 sierpnia 1926 roku odbyło się wspólne zebranie Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" ze społeczeństwem. Na zebraniu uzgodniono, że mieszkańcy miasta i okolicznych wsi udzielą pomocy przy budowie "Sokolni". Aby praca przebiegała sprawnie, wybrano w tym celu Komitet Wykonawczy budowy "Sokolni", na którego czele stanął kupiec Bolesław Zwierzycki. Komitet podzielono na sekcje oraz wyłoniono Komitet Honorowy.

27 sierpnia 1926 roku "Dziennik Kujawski" założył rubrykę "Zapisujemy złotemi literami...". Jako pierwszego zapisano mistrza kominiarskiego - Raflika, który ofiarował 1.000 złotych. W grudniu 1926 roku Starostwo Strzelińskie ofiarowało 200 złotych.

Od początku września 1926 roku przystąpiono do zwożenia piasku, kamieni, wapna i cegły. Póżniej rozpoczęto prace ziemne przy kopaniu i stawianiu fundamentów.

 

Uroczystość wmurowania kamienia węgielnego odbyła się 21 listopada 1926 roku. W uroczystości udział wzięli przedstawiciele władz miejskich i powiatowych, reprezentanci organizacji i szkolnictwa. Po powitaniu i podziękowaniu wszystkim biorącym udział, złożonym przez prezesa inowrocławskiego "Sokoła" - Ignacego Lewandowskiego, mówiono o wielkiej roli jaką odegrał "Sokół" w czasie pruskiej niewoli i po I wojnie światowej. Towarzystwo stawiane było za wzór dla wszystkich innych towarzystw. Po okolicznych przemówieniach druh Ignacy Lewandowski odczytał "akt erekcyjny", którego treść brzmiała następująco:

 

"Przy pomocy Boskiej i współpracy sopłeczeństwa Kujaw w wolnej Rzeczpospolitej Polskiej - za prezydentury Pana Prezydenta Ignacego Mościckiego, prezesa ministrów - Józefa Piłsudskiego, wojewody poznańskiego - Adolfa Bnińskiego, prezydenta miasta Inowrocławia - Józefa Krzymińskiego i starost powiatu inowrocławskiego - Bronisława Dietla, w 42-gim roku istnienia Gniazda Sokolego w Inowrocławiu za prezesa  Związku Sokolego - Adama Zamoyskiego, prezesa dzielnicy poznańskiej - Wolskiego, wiceprezesa okręgu i prezesa gniazda inowrocławskiego - Ignacego Lewandowskiego - roku Pańskiego 1926 w miesiącu listopadzie rozpoczęto budowę "Sokolni" w Inowrocławiu na parceli A.475 księgi wieczystej, nabytej od mistrza kowalskiego - Aleksandra Karskiego przy ulicy Szymborskiej 1 orjent 2/4. Budowę wykonywa budowniczy Franciszek Dżwikowski według własnych planów, aprobowanych przez Zarząd Gniazda i Komitet Budowy "Sokolni". Komitet Budowy "Sokolni" tworzą: Cieślak Stanisław, Dżwikowski Czesław, Dżwikowski Franciszek, Gruszczyński Maksymilian, Heinricht Jan, Lisiecki Wawrzyn (poseł), Pawłowski Mieczysław, Raflik Sylwester, Roth Ferdynand, Runowski Stanisław, Ruszkiewicz Aleksander, Soliński Ignacy, Ziętkowski Kazimierz, Zwieczycki Bolesław i Chojnacki Władysław.

Skład Zarządu Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Inowrocławiu następujący: Lewandowski Ignacy - prezes, Michalak Michał - wiceprezes, Jankowski Józef - sekretarz, Ekert Jan - skarbnik, Trzcińska Zofia - kierowniczka oddziału żeńskiego, Wesołowski Michał - chorąży, Posadzy Antoni - bibljotekarz, Polanowski Leon - zastępca sekretarza, Cichocki Kazimierz, Chodziński Karol, Jankowski Maciej, Kozłowski Józef, Matuszkiewicz Leon, Mrówczyński Józef i Radziński Mieczysław - naczelnicy.

Dnia 21 listopada roku Pańskiego 1926 położono pod budowę "Sokolni" w Inowrocławiu ten kamień węgielny, poświęcony uroczyście przez proboszcza farnego ks. Bolesława Jaśkowskiego w obecności przedstawicieli władz, zaproszonych gości, Komitetu Budowy, Zarządu i druhów "Sokoła".

Działo się w Inowrocławiu, dnia 21 listopada roku Pańskiego 1926".

 

W styczniu 1927 roku, jak corocznie urządzono występy zimowe. W sali "Parku Miejskiego" (zdjęcia poniżej) odegrano jednoaktówkę pod tytułem "Nieboszczyk z przypadku". Po przedstawieniu odbyły się pokazy gimnastyczne Sokolic i Sokołów, a następnie zabawa taneczna. Dochód przeznaczono na wykończenie "Sokolni".

Sposoby zbierania funduszy były rózne. Naprzykład na polowaniu u p. Groblewskiego w dniu 13 stycznia 1927 roku zebrano 126 złotych.

2. Rozpoczęcie budowy "Sokolni".

Mimo początkowego projektu gmach, który miał być wykonany w Poznaniu, to ostatecznie projekt budowy wykonał Franciszek Dżwikowski i według niego prowadzono całą budowę.

Jak wynika ze sprawozdań, mury nowego obiektu stawiano przez ostatnie dni listopada, cały grudzień 1926 roku oraz przez pierwszą połowę stycznia 1927 roku. Następnie udało się założyć dach. W połowie maja 1927 roku gmach wykończony był w 2/3. Z końcem maja wykonano pozostałe prace stolarskie i drobne prace dekarskie. Przez okres lata 1927 roku wykonano prace malarskie, ślusarskie i szklarskie. Prace związane ze skanalizowaniem budynku podjęto z końcem września.

 

Przy budowie gmachu poszczególne prace wykonywały następujące firmy:

1. Firma Franciszka Dżwikowskiego - prace murarskie, ciesielskie i stolarskie.

2. Firma M. Męclewskiego - prace ślusarskie.

3. Firma Wożniaka - prace szklarskie.

4. Firma Piotra Graczyka - prace kanalizacyjne.

 

 Należy tu wspomnieć, że Franciszek Dżwikowski (zdjęcie obok) należał do grona najaktywniejszych w okresie międzywojennym inowrocławskich działaczy społecznych. Będąc w tym okresie budowniczym miejskim oprócz nowego gmachu "Sokolni", pobudował też inne obiekty użyteczności publicznej w Inowrocławiu. A były to: kościół garnizonowy, gmach gimnazjum żeńskiego (obecnie II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickej) oraz budynek zakładu przyrodoleczniczego (wziewalni) w Solankach.

Nowy gmach pierwszej "Sokolni" na byłych trenach pruskiego zaboru wyglądał imponująco. Wybudowany został w kształcie prostokąta i przylegał do ulicy Szymborskiej. Od tej ulicy znajdowało się główne wejście do budynku (poniżej zdjęcie z 1927 roku).

Nad głównymi drzwiami umieszczono witraż w kształcie półkola, przestawiający sokoła w locie nad panoramą Inowrocławia. Był to dar mistrza szklarskiego - Wożniaka. Przed wejściem zbudowano 4 podwójne, wysokie kolymny z głowicami jońskimi. Za kolumnami na przestrzeni 15 metrów rozciągał się zewnętrzny holl. Za głównymi drzwiami znajdował się przedsionek, w którym potem urządzono kasę i szatnię dla publiczności. Z tego przedsionka wchodziło się na główną salę sportową o wymiarach 21 metrów długości i 16 metrów szerokości. Po lewej stronie sali sportowej znajdowała się scena mająca 12 metrów długości i 6 metrów głębokości. Nad sceną umieszczony był napis: "Czołem Ojczyżnie - Szponem wrogowi". W środku napisu znajdował się herb Inowrocławia, a po jego bokach dwa sokoły. Scena posiadała piękną kurtynę, którą ofiarował inowrocławski kupiec bławatny - Jurkowski. Po obu stronach sceny znajdowały się długie i wąskie szatnie. Pod sceną planowano w przyszłości uruchomić restaurację. Sufit głównej sali sportowej wieńczyły dwa wspaniałe żyrandole. Po przeciwnej stronie sceny znajdowały się dwa mniejsze pomieszczenia z wyjściami na główną salę sportową. Pomieszczenia te przeznaczone były do organizowania zebrań i posiedzeń. Nad drzwiami do tych pomieszczeń umieszczono napis: "Przez hart ducha i ciała nasza Polska powstała". W prawym rogu sali, patrząc od strony boiska, znajdowały się pomieszczenia sanitarne. Poza tym z głównej sali można było wyjść na boisko. Z prawej strony gmachu (patrząc od ulicy), znajdowało drubie wejście, które prowadziło do dwóch mniejszych sal na parterze, oraz klatka schodowa prowadząca na I piętro gmachu. Na piętrze znajdowała się biblioteka z czytelnią oraz mieszkanie służbowe dla dozorcy. Z zewnątrz budynek nie był otynkowany, natomiast wszystkie wnętrza budynku były estetycznie wymalowane.

3. Uroczyste oddanie "Sokolni" do użytku

W miarę jak dokonywano prac wykończeniowych gmachu, Zarząd Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" zdecydował się wyznaczyć konkretną datę uroczystego otwarcia nowego gmachu. Uroczystość tę wyznaczono na niedzielę 2 pazdziernika 1927 roku. W związku z tym postanowiono wysłać około 500 zaproszeń do gniazd sokolich w całej dzielnicy wielkopolskiej, oraz specjalne zaproszenia do sokolich gniazd we Lwowie, w Warszawie, Krakowie oraz do innych większych miast w Polsce.

 

W uroczystościach oddania "Sokolni" do użytku udział wzięło liczne społeczeństwo Inowrocławia, powiatu inowrocławskiego oraz zaproszeni goście. Uroczystość odbyła się przy wyjątkowo pięknej pogodzie. 2 pażdziernika 1927 roku, o godzinie 9.15 rano, zebrały się na boisku sokolim przy ulicy Szymborskiej miejscowe Towarzystwa i Cechy ze sztandarami. Przybyło też 38 delegacji reprezentujących różne organizacje i gniazda sokole (zdjęcie poniżej). Na uroczystości obecne były też władze "Sokoła" wielkopolskiego i pomorskiego. Ogólna liczba sokołów i sokolic spoza Inowrocławia wynosiła blisko 500 osób.

Na kilka minut przed godziną 10.00 rano na boisko przybyli przestawiciele władz Towarzystw w osobach: Wolski - prezes Dzielnicy Wielkopolskiej "Sokoła", Lenartowski - przewodniczący Rady Miejskiej Inowrocławia, Ziętowski Kazimierz - prezes inowrocławskiego okręgu sokolego, mec. Mielcarek - prezes miejscowego Związku Towarzystw, Biczysko - komendant inowrocławskiej policji i Lewandowski Ignacy - prezes "Sokoła" w Inowrocławiu.

Z boiska rozpoczął się przemarsz, który rozpoczęli cykliści z oddziału działającego przy inowrocławskim "Sokole". Dalej szła wojskowa orkiestra, a za nią przedstawiciele różnych organizacji. Kolumna marszowa przeszła ulicami: Szymborską, Poznańską, Kasztelańską, Paderewskiego i Farną udając się ma uroczystą mszę świętą w kościele pw. św. Mikołaja (poniżej zdjęcie kościoła).

Po mszy na inowrocławskim Rynku odbyła się uroczysta defilada, po zakończeniu której pochód skierował się do "Sokolni".

Przed głównym wejściem do gmachu odbyła się uroczystośc otwarcia nowego gmachu. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonał Prezydent Inowrocławia - dr Józef Krzymiński. Następnie delegacje i goście biorący udział w uroczystości zajęli miejsca udekorowanej zielenią głównej sali. Po przemówieniach przedstawicieli władz miejskich i powiatowych na scenie zaprezentował się chór pod dyrekcją Sobieskiego, który zaśpiewał kilka patriotycznych pieśni. Następnie swoje przemówienie wygłosił Lewandowski Ignacy - prezes inowrocławskiego "Sokoła" (poniżej oryginalna treść wygłoszonego przemówienia).

"Wielką i niepowszednią uroczystość święci w dniu dzisiejszym pierwszy "Sokół" na ziemiach Wielkopolski. To dzień radosny, to nowa karta w historji sokoła inowrocławskiego. Oto przy ofiarnej pomocy całego społeczeństwa Kujaw stanęła pierwsza sokolnia. I dziś zebraliśmy się, by być uczestnikami uroczystego poświęcenia i oddania gmachu tego do użytku, by krzewić czystą i zdrową ideę sokolą, to jest wychowywać w zdrowem ciele zdrowego ducha. Dotąd "Sokół Macież" tułał się po obcych lokalach, nie miał możności rozwinąć swej działalności, bo nie miał własnego kąta. Pokolenia całe marzyły o tem, czego dziś jesteśmy świadkami. Budynek ten świadczyć będzie potomnym, że to pokolenie, któremu Opaczność Boska dała wolną Polskę, już w zaraniu swej niepodległości dbała o zdrowy rozwój swego Państwa, by troszczyło się ono o dobro młodzieży i dobro przyszłych pokoleń. Ożywia nas silna wiara, że społeczeństwo Kujaw z ochotą podjęło ten trud i nie będzie nikogo, kto by grosza skąpił, widząc że wspólnymi siłami przy pomocy Boskiej stworzyć można rzecz wielką, za którą pokolenia całe błogosławić nam będą. I czuję się w miłym obowiązku złożyć najserdeczniejsze podziękowanie tym wszystkim, którzy do tego dzieła rękę przyłożyli, a przede wszystkim p. prezydentowi miasta, magistratowi, p. staroście naszego powiaty, ks. proboszczowi Jaśkowskiemu, który był łaskaw poświęcić kamień węgielny i o budowany gmach uprosił nam błogosławieństwo Boże, żebyśmy budowę gmachu tego dokończyć mogli. Dziękuję p. dyr. Namysłowskiemu, który podarował fundament i wapno pod gmach, dziękuję dyr. Kułakowskiemu, p. Raflikowi, który jako pierwszy na zebraniu organizacyjnym Komitetu Budowy  Sokolni ofiarował 1000 złotych i doglądał prac budowli z całym poświęceniem i niestrudzoną gorliwością. Dziękuję dyrektorom cukrowni "Kruszwica", "Janikowo", "Wierzchosławice" i "Tuczno", dziękuję Wysokiej Radzie Miejskiej i Wydziałowi Powiatowemu, p. budowniczemu Franciszkowi Dżwikowskiemu, który wykonywał plany i przeprowadził budowę, p. Ruszkiewiczowi za jego bezinteresowną pracę i dozór nad budową, druhowi Wożniakowi za piękny witraż i bezinteresowne prace. Komitet Budowy Sokolni dziękuje obywatelstwu miasta i powiatu za datki hojne, które umożliwiły nam przeprowadzić budowę tego gmachu. Niech Bóg łaskawy wynagrodzi wszystkim ofiarodawcom. Niech ten żywy odruch wskrzesi nowe zapały i spotęguje lot ptaka szarego ku przyszłości świetlanej, pełnej chwały Boga i Ojczyzny".

 

Następnie prezes inowrocławskiego "Sokoła" - Lewandowski Ignacy podał wszystkim zebranym zestawienie dochodów i wydatków związanych z budową "Sokolni" (poniżej tabele zestawień).

Dochody

  1. Dyr. Kułakowski

  2. Magistrat

  3. Starostwo

  4. Raflik

  5. Cukrownia "Kruszwica"

  6. Wydział Powiatowy - Strzelno

  7. Dr Brodnicki

  8. Konni sokoli

  9. Z miasta

10. Raflik i Lisiecki

11. Magistrat

12. Z deklaracji wsi

13. Z deklaracji miasta

 

.............................................................................................................................

                      Razem

14. Z kasy towarzystwa

...................................................................................................................

             Suma razem

Suma

     500,00

 10000,00

   4000,00

   1000,00

   1000,00

     200,00

     100,00

   1097,70

   2384,50

   2790,00

   1250,00

   1400,00

   2500,00

. ................................................................................................................

 27722,20

 12118,97

.........................................................................................

 40341,17

Wydatki

   1. Grunt na boisko i Sokolnię

   2. Uregulowanie boiska

   3. Cegła i zwózka

   4. Wapno

   5. Cement

   6. Zwózka cegły

   7. Zwózka gruntu

   8. Zwózka gruntu

   9. Numberg

 10. Żelazo na dżwigary

 11. Zwózka

 12. Dżwikowski

 13. Chodziński

 14. Pilachowski

 15. Wożniak

 16. Męclewski

...........................................................................................................

                                 Razem wydatki

Suma

   5500,00

   4840,00

 11241,00

     150,00

     600,00

     724,00

     337,00

       75,00

     197,00

     461,00

     286,00

 12279,00

   2500,00

     400,00

     500,00

     250,00

.............................................................................................................

  40347,00

Poza tym ofiarodawcami byli również między innymi" dyr. Namysłowski - przekazał 20 wagonów kamienia i 2 wagony wapna, dyr. Kwiatkowski - przekazał 60 worków cementu i dyr. Busse z Latkowa - przekazał kafle na 3 piece.

Następnie odbyło się uroczyste posiedzenie Towarzystwa, któremu przewodniczył Wolski - prezes dzielnicy wielkopolskiej. Sekretarzem został Lachowski Stanisław. Przewodniczący uroczystego posiedzenia w swoim przemówieniu podziękował prezydentowi Inowrocławia i staroście inowrocławskiemu za okazaną pomoc przy budowie gmachu "Sokolni". Następnie odczytane zostały telegramy z życzeniami, które nadeszły z różnych części Polski. Na koniec wzniesiono trzykrotny okrzyk na część Rzeczypospolitej Polskiej, a wojskowa orkiestra zagrała hymn narodowy. Po hymnie wspólnie odśpiewano "Rotę". Po uroczystym posiedzeniu Towarzystwa, o godzinie 12.30 odbyło się wspólne śniadanie, w którym uczestniczyli przedstawiciele władz, organizacji i zaproszeni goście. W czasie śniadania wzniesiono kilka toastów na cześć działalności sokolej.

Po południu, o godzinie 14.00 na boisku sokolim odbyły się zawody sportowe. Rozegrano między innymi następujące konkurencje: bieg na 100 metrów, bieg na 3.000 metrów, pchnięcie kulą, rzut dyskiem, rzut oszczepem, skok wzwyż, skok w dal, ćwiczenia gimnastyczne na przyrządach, strzelanie z wiatrówek i gry towarzyskie. Wieczorem, o godzinie 18.00 wręczono zwycięzcom rozgrywanych konkurencji nagrody ufundowane prze społeczeństwo Inowrocławia. Trwające przez cały dzień uroczystości zakończone zostały pamiętnym balem, który trwał do rana następnego dnia.

W ten sposób długoletnie starania inowrocławskich "Sokołów", o wybudowanie własnej sali, zostały uwieńczone sukcesem. Jak wynikało z założeń inicjatorów budowy, "Sokolnia" miała służyć całemu społeczeństwu miasta w krzewieniu sportu.

Inowrocławianie mieli powody do dumy, ponieważ powstał okazały obiekt, który z założenia miał służyć nie tylko "Sokołowi".

Twórcy obiektu pomyśleli też póżniej o odpowiedniej symbolice nawiązującej oczywiście do sokolich idei. Na zewnątrz budynku, na przednim frontonie rzucał się w oczy napis znacznych rozmiarów:

 "W ZDROWEM CIELE ZDROWY DUCH" (widok obecny).

Jedynym poważnym problemem gospodarzy "Sokolni", czyli inowrocławskich sokołów był znacznej wielkości dług, którego aż do 1939 roku nie udało się spłacić. W znacznym stopniu przyczynił się do tego wielki kryzys ekonomiczny, który szczególnie mocno dotknął nasze społeczeństwo. Wobec takiej sytuacji i jedynie dużej zaradności prezesa inowrocławskiego gniazda "Sokoła" - Wacława Meyzy trzeba zawdzięczać fakt, że w 1930 roku udało się jeszcze otynkować cały budynek "Sokolni". W tym dopiero momencie znany był rzeczywisty koszt całej inwestycji, który wynosił 80 000 ówczesnych złotych.

1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Okupant szybko zajął Inowrocław. "Sokolnia" bardzo szybko zapełniała się uchodzcami. Co działo się w budynku "Sokolni" w czasie całej hitlerowskiej okupacji nie wiemy. A może ktoś zapamiętał tamte czasy, a szczególnie "Sokolnię"?

4. Historia "Sokolni" po zakończeniu II wojny światowej

Zakończenie II wojny światowej oznaczało niestety kres istnienia "Sokolni", jak też Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", ponieważ komunistyczne i prorosyjskie władze PRL nie patrzyły przychylnie na wszystko co przedwojenne. Próbujący zagospodarować znów "Sokolnię" trzej sokoli, a mianowicie Mieczysław Radziński, Florian Drogowski i Stanisław Szyperski musieli zrezygnować ze swych zamiarów.

Do 30 czerwca 1947 roku w "Sokolni" przebywały dzieci ze zniszczonej ochronki (przedszkola) parafii pw. św. Mikołaja.

Choć wyrok na "Sokoła" musiał w konsekwencji oznaczać przekazanie "Sokolni" w inne ręce, to sprawa własności długo pozostawała nierozstrzygnięta, ponieważ władze wojewódzkie nie bardzo wiedziały w czyich kompetencjach leży sprawa majątku trwałego przedwojennych organizacji społecznych.

Dekret z 8 marca 1946 roku mówił o przejmowaniu majątków opuszczonych i poniemieckich, ale "Sokolnia" nie trafiła do ewidencji Okręgowego Urzędu Likwidacyjnego. 27 sierpnia 1947 roku Wydział Społeczno-Polityczny Urzędu Wojewódzkiego wystosował nawet zapytanie w tej kwestii do Ministerstwa Administracji Publicznej w Warszawie. W dokumencie tym znalazło się kuriozalne zaiste stwierdzenie, że "Nie udało się ustalić, które z gniazd było właścicielem Sokolni przed wojną".

Tymczasem Zarząd Miejski Inowrocławia zadecydował 25 czerwca 1948 roku o przejęciu "Sokolni" z boiskiem na własność gminy miejskiej. W tym gremium, któremu przewodniczył Jan Kusiński znajdowali się też sokoli, a mianowicie były prezes gniazda mątewskiego - dr.Ernest Pischinger oraz dr.Wacław Skonieczny.

W oparciu o powyższą decyzję ówczesny prezydent Inowrocławia Hieronim Michalak wystosował prośbę do Urzędu Wojewódzkiego o przekazanie miastu całego majątku. W końcu w Warszawie zapadła inna i ostateczna decyzja i w dniu 2 marca 1949 roku "Sokolnię" przejął Główny Urząd Kultury Fizycznej w Warszawie.

W 1967 roku na skutek reorganizacji w resorcie kultury fizycznej i powołania do życia Miejskiego Komitetu Kultury Fizycznej przy Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, "Sokolnia" przekazana została Ośrodkowi Sportu Turystyki i Wypoczynku w Inowrocławiu, zwanemu pózniej - Ośrodkiem Sportu i Rekreacji.

Nowy administrator obiektu poczynił istotne inwestycje. W latach 1967-1968 od strony boiska dobudowana została część socjalna, a podczas kapitalnego remontu obiektu w latach 1976-1980 powstała część magazynowa i kotłownia.

Widok obecny części socjalnej i magazynowej oraz kotłowni

Zmodernizowano też główne wejście do budynku, oraz zmieniono okna, które straciły swój charakterystyczny kształt, ponieważ zostały wyprostowane w szpetny prostokątny kształt. Wymieniono również drewnianą podłogę na parkiet.

Widok "Sokolni" po modernizacji - 1980 rok

Generalnie w okresie powojennym gmach "Sokolni" utracił wszystkie elementy charakterystyczne dla sokolej idei oraz zamieniony został charakter obiektu z widowiskowo-sportowego na wybitnie sportowy. "Sokolnia" stała się Halą Ludową. Odbywały się w niej zabawy dla świata pracy, różnego rodzaju prezentacje (jak chociażby prezentacja "Fiata 126p") oraz wszelakie sportowe zawody.

Ten fakt jest bezdyskusyjny, choć w tym momencie trzeba przyznać, że tę sportową funkcję "Sokolnia" wypełniała należycie.

Korzystały z niej inowrocławskie kluby sportowe, głównie "Goplania" i "Cuiavia", a ponadto szkoły i TKKF.

W latach 50-tych i 60-tych XX wieku sala wypełniała się po brzegi podczas meczów bokserskich ("Goplania" była wtedy w II lidze bokserskiej). Służyła też wyczynowcom.

Na piętrze, nad małą salą zamieszkał jako dozorca znany wszystkim starszym mieszkańcom Inowrocławia Stefan Lauter, wielce zasłużony dla klubu "Cuiavia".

Od wielu lat "sokołów" inowrocławskich nie było w "Sokolni", jednak w świadomości mieszkańców Inowrocławia sala pozostawała zawsze "Sokolnią", nienaruszalnym znakiem orientacyjnym dla pytających o drogę. Musiało przeminąć czredzieści pięć długich lat gdy zapaliła się iskierka nadzieji na odzyskanie swojej własności.

Od 1990 roku walczono o zwrot "Sokolni" prawowitemu właścicielowi, jakim zawsze było Towarzystwo Gimnastczne "Sokół" w Inowrocławiu. I wreszcie na mocy decyzji Ministra Spraw Wewnętrznych z 9 pazdziernika 1991 roku sokoli osiągnęli swój cel. "Sokolnia" wróciła do nich. Oficjalnie stało się to 29 lutego 1992 roku kiedy poprzedni administrator obiektu OSiR przekazał cały obiekt "Sokołowi".

12 listopada 1998 roku "Sokolnia" została wpisana do rejestru zabytków pod nr. A/512/I.

Dziękuję p. Tomaszowi Marcinkowskiemu za pomoc w przygotowaniu powyższego tematu.

Poleć tę stronę na: