W 1896 roku Rada Miejska postanowiła zlokalizować nowy gmach szkoły elementarnej przy ulicy Marienstrasse (obecnie ulica Panny Marii), na parceli wykupionej od Józefa Kanciaka.

W tym rejonie wcześniej powstały między innymi: Gimnazjum Królewskie w 1860 roku i Szpital Miejski w 1870 roku (zdjęcia poniżej).

Sprawa była szalenie pilna, ponieważ miasto nie miało wystarczających warunków do nauczania przede wszystkim dziewcząt. A należy tu podkreślić, że było ich wtedy ponad 1000 w wieku szkolnym, w liczącym ówcześnie 23,5 tysiąca mieszkańców Inowrocławiu (wtedy Hohensalza). Problem chłopców rozwiązany został już jako tako w 1886 roku, kiedy oddano do użytku I Szkołę Miejską przy ulicy Grzegorza (obecnie Staszica)(zdjęcie poniżej).

Nowa szkoła zaprojektowana została przez nieznanego pruskiego architekta. Wiemy natomiast, że główne prace budowlane realizował tutejszy budowniczy Teodor Wettcke, który pózniej, bo w roku 1907 wsławił się wzniesieniem okazałej budowli, jaką była żydowska "Synagoga" zlokalizowana przy ulicy Solankowej (zdjęcie poniżej).

Cegłę na budowę nowej szkoły zamówiono u znanego miejscowego przemysłowca Bernharda Schwarsenza, który był właścicielem kilku okolicznych cegielni. Urządzenia do centralnego ogrzewania dostarczyła i zamontowała firma Emila Kellinga z Berlina. Trzeba tu podkreślić, że nowo wznoszona szkoła była jednym z pierwszych gmachów wyposażonych w ten system ogrzewania.

Zasadnicze prace budowlane rozpoczęły się wiosną 1897 roku, a zakończyły jesienią 1898 roku.

17 pazdziernika 1898 roku nastąpiło uroczyste otwarcie II Szkoły Miejskiej dla dziewcząt (zdjęcie poniżej).

Na uroczystość otwarcia szkoły przybyli: pierwszy burmistrz miasta - Ernst Hesse, inspektor szkolny - Julius Winter i nowo mianowany rektor szkoły - Paul Schwarz.

Oprócz tego rektora ówczesne pruskie władze oświatowe zatrudniły dziesięciu, a potem jeszcze ośmiu nauczycieli, sprowadzonych najczęściej z głębi państwa pruskiego. Ich nazwiska w większości wskazują na pruskie pochodzenie narodowościowe.

Wśród uczennic szkoły przeważały jednak polskie dziewczyny, którym jednak nie było dane posługiwania się na lekcjach językiem ojczystym, który to język stopniowo, ale konsekwentnie eliminowano z życia szkolnego, a w końcu nawet z nauki religii.

W tym samym czasie i w tym samym gmachu rozpoczęła zajęcia uzupełniająca "Szkoła Kupiecka", kierowana przez Hansa Janetzky.

W 1909 roku naukę w szkole pobierało 1305 uczennic, które uczyło 18 nauczycieli (9 ewangelickich i 9 katolickich). W latach 1911 - 1914 uczenicą tej szkoły była Stanisława Nowak. Oto jak wspominała tamte czasy:

"Jako kilkuletnia dziewczynka zostałam uczennicą Szkoły Powszechnej nr.2. W tamtych czasach uczono nas w języku niemieckim. Nawet podczas przerw nie mogłyśmy posługiwać się mową ojczystą. Jednak gdy w pobliżu nie było Niemców mówiłyśmy po polsku. W szkole panował duży rygor, nauczyciele nie byli dla nas wyrozumiali. Dzisiaj już nie pamiętam ich nazwisk. Ze względu na panującą biedę większość dzieci chodziła do szkoły ubrana skromnie. W czasie I wojny światowej w szkole zorganizowano szpital polowy, a nas przeniesiono do nieistniejącej już dziś Szkoły Wydziałowej przy ulicy Bismarckstrasse (obecnie Narutowicza)".

Wspomnienia te przekazała pani Stanisława Nowak w 1998 roku, kiedy to szkoła obchodziła jubileusz 100-lecia istnienia.

Każde zakończenie roku szkolnego kończyło się wręczaniem świadectw szkolnych (na zdjęciu poniżej jedno z nich z 1915 roku).

W latach 1917 - 1918 do Szkoły Powszechnej  uczęszczał Józef Bochat. A oto ja on wspominał tamte czasy:

"Szkoła wyglądała tak jak obecnie, tylko lekcje odbywały się w języku niemieckim. Nawet religia, której uczył Jan Czarny była po niemiecku. Uczniowie uczestniczyli w nabożeństwach. Istniało również niemieckie harcerstwo. Na zbiórkach chodziło się do lasu do Balczewa. Uczono gry na instrumentach muzycznych, oraz piosenek. W szkole panował jednak zakaz używania polskiego języka. Na lekcjach, na przykład na języku niemieckim, czy na matematyce zapisywano zdania i zadania na swoich tabliczkach speclalnym rysikiem".

Do czasu uzyskania przez Polskę upragnionej niepodległości, a więc do roku 1919 różnie nazywano nową szkołę. Pojawiały się takie określenia, jak: "II Szkoła Miejska" (II Stadtschule), "Szkoła Elementarna" (Volksschule), "Szkoła Żeńska" (Madchenschule), "Szkoła Symultana", to jest skupiająca dzieci różnych wyznań, lub po prostu "Szkoła Panny Maryi" (Marienschule). I ta ostatnia nazwa zaczęła z czasem dominować. Było to chyba spowodowane wynikiem ówczesnych zwyczajów, każących wiązać nazwę szkoły z nazwą ulicy, przy której mieściła się szkoła. Polacy wtedy tylko w ten sposób mogli pokazać swym dzieciom, że chodzą one co prawda do szkoły niemieckiej, ale tkwiącej korzeniami w polskiej tradycji. Jeśli wezmie się pod uwagę fakt, że w 1904 roku powstała "III Szkoła Miejska", którą powszechnie nazywano "Szkołą św. Wojciecha" (od pomnika św. Wojciecha znajdującego się w pobliżu szkoły - zdjęcie poniżej z 1922 roku), jak i to, że wspomniana na początku już "I Szkoła Miejska", która nosiła imię "Św. Jerzego" (od nazwy ulicy upamiętniającą dawną kaplicę przyzamkową), wszystko zaczyna nabierać określonego celu.

Należy też w tym miejscu przypomnieć, że proboszczem inowrocławskim był ksiądz Antoni Laubitz (zdjęcie obok), jedyny przedstawiciel tutejszych Polaków, który widział potrzebę powiązania imion szkół z imionami świętych. Antoni Laubitz miał szerokie możliwości, by lansować "Królową Polski" i pierwszego naszego świętego jako patronów szkół, na przykład z ambony kościelnej, czy też za pośrednictwem "Dziennika Kujawskiego", którego był współzałożycielem, oraz poprzez liczne organizacje społeczne, do których należał. Utrzymywał nadto ścisłe kontakty z Polakami wchodzącymi w skład Rady Miejskiej, a mianowicie z: dr.Józefem Krzymińskim, dr.Teodorem Rakowskim, inż.Leonem Czarlińskim, oraz Michałem Kozłowiczem.

Po uzyskaniu przez Inowrocław niepodległosci w 1919 roku, uczennice szkoły przeniesiono tymczasowo do budynku "Szkoły im. św. Wojciecha".

10 grudnia 1919 roku w sali "Parku Miejskiego" (obecnie budynek teatru - zdjęcia poniżej), miała miejsce wieczornica z okazji odzyskania niepodległości, którą zorganizowały wszystkie trzy szkoły powszechne.

1 stycznia 1920 roku inowrocławskie szkoły odwiedził minister do spraw wyznań i oświecenia publicznego - Tadeusz Łopuszański (zdjęcie poniżej).

W marcu 1922 roku uczennice "Szkoły Panny Maryi" zebrały w większości z przedstawień jasełkowych kwotę ponad 42 tysięcy ówczesnych marek, którą to kwotę przeznaczyły na rzecz rodaków powracających z Rosji do niepodległej Polski.

23 grudnia 1924 roku zorganizowały pierwszą w dziejach szkoły uroczystość gwiazdkową.

12 czerwca 1927 roku szkoła czynnie brała udział w wielkim pochodzie, rozpoczynającym "Święto Pieśni". Pochód przemaszerował z Rynku do parku solankowego.

W 1931 roku biedne dzieci ze szkoły otrzymały wsparcie finansowe z przedsiębiorstwa "Solvay", cukrowni "Wierzchosławice" i "Banku Polskiego".

17 maja 1933 roku w "Domu Katolickim" przy kościele Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny zorganizowano uroczystości z okazji "Dnia Matki".

W sierpniu 1933 roku dokonano podziału szkoły na dwie odrębne placówki oświatowe, a mianowicie: "Szkołę Powszechną nr.2" dla dziewcząt i "Szkołę Powszechną nr.5" dla chłopców.

Tak ten czas wspominała Teresa Hulisz, uczęszczająca do szkoły w latach 1938-1939.

"Szkoła była podzielona na nr.2 i nr.5. Panowała tu surowa dyscyplina. Uczniowie byli traktowani bardzo surowo. Do bicia uczni slużyły tak zwane "dyscypliny". Pamiętam, że z ocen, czwórka była niedostateczną, bardzo dobrą zaś jedynka. Często organizowano apele. W każdej klasie znajdowała się katedra nauczyciela. Moją wychowawczynią była pani Tekłowiczówna, która uczyła nas wszystkich przedmiotów".

15 stycznia 1935 roku w "Szkole Powszechnej nr.5" zainicjowano akcję dożywiania dzieci z ubogich rodzin.

Tak ten okres wspominała Krystyna Roczek, która była uczennicą szkoły w latach 1936-1939.

"Szkoła, którą zapamiętałam była obiektem czystym i schludnym. W przeważającej części uczęszczały do niej dzieci z rodzin średnio i mało zamożnych. W placówce panowała dyscyplina. Codziennie w stałym, ustronnym miejscu korytarza wystawiony był wiklinowy koszyk, do którego uczniowie z rodzin lepiej sytuowanych składały śniadania dla dzieci z ubogich rodzin. W porze śniadaniowej, na tak zwanej dużej przerwie, nauczycielki rozdzielały to jedzenie najbardziej potrzebującym. Podczas przerw nauczyciele pełnili dyżury, tak by żadnemu z uczniów nie stała się żadna krzywda w trakcie ewentualnych zabaw. Niewielką grupę uczniów stanowiły dzieci pochodzące z rodzin niemieckich. Nauczyciele mieli posłuch wśród dzieci, które podchodziły do nich z respektem".

Każde zakończenie roku było długo oczekiwane. Każdy z uczni chciał się pochwalić jak najlepszym świadectwem. Jednym z takich uczni był Józef Janusz (na zdjęciu poniżej z lewej strony).

1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę. 8 września hitlerowcy dotarli do Inowrocławia. Z całą bezwzględnością przystąpili wychowani w duchu nazistowskim okupanci do tępienia wszystkiego, co było nasze - polskie, by miastu polskiemu jakim był Inowrocław nadać charakter miasta niemieckiego - Hohensalza.

Wszystkie urzędy otrzymały zaraz niemieckich kierowników, którzy rozpoczęli swoją niszczycielską działalność.

23 września 1939 roku władze okupacyjne zdecydowały o zamknięciu wszystkich szkół powszechnych i średnich, a w budynku "Szkoły Powszechnej nr.1 i 2" rozlokowano oddział Wehrmachtu. Ze szkoły wyrzucono natychmiast na boisko wszystkie akta, książki, mapy, obrazy i inne dokumenty. Okupantowi niemieckiemu nie chodziło tylko o zniszczenie tych zbiorów, ale wyniszczenie Polaków. Rozpoczęły się masowe aresztowania. W ciągu kilku dni inowrocławskie więzienie zapełniło się czołowymi przedstawicielami tutejszego społeczeństwa, duchownymi, kupcami, a przede wszystkim nauczycielami.

24 września 1939 roku aresztowano kierownika szkoły - Edwarda Sowińskiego, którego następnie 10 pazdziernika 1939 roku rozstrzelano i zakopano w Różniatach koło Kruszwicy. Aresztowano też młodzież polską, którą następnie wywożono na roboty w głąb Rzeszy. Ogółem wywieziono 2400 młodych ludzi.

Groza padła na mieszkańców Inowrocławia, kiedy to w nocy z 22/23 pazdziernika 1939 roku wyprowadzono z mieszkań prawie całą inteligencję miejską, w tym wielu nauczycieli. Wszystkich wtedy wywieziono do Gniewkowa, gdzie znajdował się punkt zbiorczy dla Polaków skazanych na wysiedlenie w głąb Rzeszy. Wśród nich byli nauczyciele "dwójki" i "piątki": Uciechowska, Piotrowska, Różewiczówna, Zielonacka, Kocięcka i Heppówna. Wysiedleni nauczyciele musieli pracować jako robotnicy w fabrykach i innych zakładach, lub jako podrzędni urzędnicy w niemieckich urzędach, a tylko nieliczni jako nauczyciele.

Polskie dzieci z Inowrocławia nie mieli już usłyszeć polskiego nauczyciela i zapomnieć mieli polskiego języka. Utworzono tylko niemieckie szkoły i tylko dla niemieckich dzieci.  

W budynku "Publicznej Szkoły Powszechnej nr.7" (obecnie Centrum Kształcenia Ustawicznego) przy ulicy Średniej zgromadzono całą polską młodzież z inowrocławskich szkół powszechnych. Tam wtedy uczyli ich tylko niewykwalifikowani nauczyciele. Nauka odbywała się tylko w języku niemieckim. Oprócz nauki, inowrocławska młodzież zmuszana była do wykonywania bardzo ciężkich prac.

Młodzież jednak pragnęła nauki w języku polskim i dlatego po kryjomu w domach czytali zachowane polskie książki ucząc się nawzajem, często narażając własne życie. Nauczyciele, którzy zdołali uchronić się przed wysiedleniem tworzyli tajne komplety, na które do prywatnych mieszkań schodziła się młodzież żądna nauki w języku ojczystym. Młodzież polska, jak i wszyscy Polacy wierzyli w nadejście szybkiej wolności i powrotu polskiego języka w całym kraju.

Po przeszło pięciu latach okupacji, poniewierki i tułactwa nadszedł ten długo oczekiwany dzień.

21 stycznia 1945 roku wojska sowieckie, wspólnie z armią polską, po krótkiej walce wyzwoliły Inowrocław. Gdy tylko ucichły walki zaczęto myśleć o zorganizowaniu szkolnictwa w mieście. Z inicjatywy Tomasza Mazura, przedwojennego kierownika "Szkoły Powszechnej nr.5", zebrała się garstka inowrocławskich nauczycieli i już 23 stycznia 1945 roku utworzono "Inspektorat Szkolny" na miasto i powiat Inowrocław.

Siedzibę władz oświatowych umieszczono wtedy w budynku tworzonej "Szkoły Pedagogiczej" przy ulicy Narutowicza (zdjęcie poniżej).

Na czele nowego "Inspektoratu Szkolnego" stanął Tomasz Mazur (zdjęcie poniżej).

Zastępcą Tomasza Mazura został Maksymilan Strupa, przedwojenny kierownik "Publicznej Szkoły Powszechnej nr.7".

Z chwilą utworzenia "Inspektoratu Szkolnego" (pierwszego w "Kuratorium Pomorskiego Okręgu Szkolnego" w Toruniu) rozpoczęto realizację hasła "Manifestu Lipcowego PKWN", które głosiło że:

"Jednym z najważniejszych zadań PKWN będzie na terenach oswobodzonych odbudowa szkolnictwa i zapewnienie bezpłatnego nauczania na wszystkich szczeblach. Przymus powszechnego nauczania będzie ściśle przestrzegany. Polska inteligencja, zdziesiątkowana przez Niemców, a zwłaszcza ludzie nauki i sztuki zostaną otoczeni specjalną opieką. Odbudowa szkół zostanie podjęta natychmiast".

Hasło to podjęli nauczyciele, młodzież szkolna i ich rodzice, w wyniku czego większość szkół podstawowych rozpoczęła zajęcia już w lutym 1945 roku.

Stało się to możliwe dzięki patriotycznej postawie nauczycieli i całego inowrocławskiego społeczeństwa. Sprawnie przeprowadzono zapisy dzieci do szkół. Dokonano niezbędnych remontów, kompletowano meble i pomoce naukowe, których wciąż brakowało. Aby to wszystko uporządkować zwołano wszystkich nauczycieli na pierwszą konferencję nauczycielską, która odbyła się w gmachu "Szkoły Przemysłowo-Handlowej" przy ulicy Sienkiewicza. Na tym zebraniu dokonano podziału pracy i powierzono nauczycielom tymczasowe kierownictwa szkół.

Kierownictwo "Szkoły Powszechnej nr.2" objęła wtedy Maria Stempowa - przedwojenna nauczycielka "Szkoły Powszechnej nr.5" (zdjęcie poniżej).

Maria Stempowa urodziła się 1 listopada 1905 roku w miejscowości Tuczno-Cukrownia koło Inowrocławia. Po ukończeniu czterech klas szkoły powszechnej, trzech klas "Wyższej Szkoły Dziewcząt" i "Seminarium Nauczycielskiego" w Inowrocławiu, objęła 1 sierpnia 1923 roku posadę nauczycielską w "Publicznej Szkole Powszechnej" w Brzozie Bydgoskiej. Od dnia 1 kwietnia 1928 roku pracowała jako nauczycielka w "Publicznej Szkole Powszechnej nr.1", a następnie do wybuchu II wojny światowej w "Szkole Powszechnej nr.5".

W składzie nowej "Rady Pedagogiczej" na krótko przed otwarciem "dwójki" były jeszcze:

  • Antonina Szmydówna, która po ukończeniu w 1923 roku "Seminarium Nauczycielskiego" w Inowrocławiu pracowała jako nauczycielka w "Publicznej Szkole Powszechnej" w Murzynnie, a od pazdziernika 1939 roku uwięziona w inowrocławskim więzieniu, w którym była świadkiem "krwawej nocy". Po kilku miesiącach zwolniona. Do końca II wojny światowej pracowała jako robotnica.
  • Aurelia Żółtowska, która po ukończeniu w 1932 roku "Seminarium Nauczycielskiego" podjęła pierwszą pracę w "Szkole Powszechnej" w Żninie, a następnie w "Szkole Powszechnej" w Orłowie koło Inowrocławia. W czasie okupacji pracowała jako biurowa.
  • Halina Brzóstkówna, która po ukończeniu w 1930 roku "Państwowego Pedagogum" w Poznaniu pierwszą pracę podjęła 1 lutego 1945 roku w "dwójce".
  • Alfred Lissowski, który ukończył w 1930 roku "Seminarium Nauczycielskie" we Wągrowcu i tam rozpoczął pierwszą pracę. Na krótko przed II wojną światową objął posadę nauczycielską w Grochowej koło Konina.
  • Teresa Ormińska, która po ukończeniu w 1930 roku "Seminarium Nauczycielskiego" w Inowrocławiu zaczęła pracę jako nauczycielka w "Publicznej Szkole Powszechnej" w Milejowie kolo Tomaszowa Mazowieckiego.
  • Wanda Jakubowska, która po ukończeniu w 1935 roku "Seminarium Nauczycielskiego" w Inowrocławiu pracowala jako prywatna nauczycielka, a od 1 września 1938 roku w "Miejskiej Szkole Koedukacyjnej" w Gnieznie. Okres okupacji spędziła w Warszawie, udzielając tam prywatnych lekcji na tak zwanych "kompletach".
  • Helena Krajniak, która po ukończeniu w 1930 roku "Seminarium Nauczycielskiego" w Inowrocławiu objęła posadę nauczycielską w Zalesiu Małym koło Krotoszyna, a następnie w Skalmierzycach koło Ostrowa Wlkp. Okres okupacji spędziła w Inowrocławiu, pracując w "Ubezpieczalni Społecznej".

Rozpoczyna się gorączkowa praca przed uruchomieniem szkoły. Budynek do ostatniej chwili zajęty był przez niemieckich żołnierzy. Wszędzie widać było pośpieszną ucieczkę wroga. Wszystkie szkolne sale zapełnione były wojskowym sprzętem, stołami i łóżkami. Na podłogach było pełno słomy i innego rodzaju śmiecie. Nauczyciele nie zrażali się jednak takim stanem. Zabierali z ulicy starsze dzieci i wspólnie z nimi, przy potwornym zimnie, bez łopat i mioteł usuwali śmieci ze szkoły. Do pomocy przychodzili też rodzice. Wywieziono prawie 70 furmanek różnego rodzaju śmieci. Rozpoczynało się mycie i szorowanie całej szkoły, która już za niedługo miała rozpocząć swoją działalność.

W dniach od 14 do 16 lutego 1945 roku rozpoczęły się zapisy dzieci do szkół powszechnych. Do "dwójki" zapisano 407 dziewcząt. Do rejonu szkoły należały uczennice mieszkające przy ulicach: Panny Marii, Toruńskiej, Szymborskiej, Cegielnej, Średniej, Św.Ducha, Chrobrego, Kilińskiego, Jagiellońskiej, Targowisko, Kasztanowej, Lipowej, Marulewskiej, Wałowej, Krótkiej, Andrzeja i Małej Andrzeja, oraz Placu 3 Maja.

Do rozpoczęcia nauki w szkole brakowało jednak podstawowego sprzętu. W bydynku nie było ani jednej ławki szkolnej. Rozpoczęło się wtedy poszukiwanie ławek w całym mieście. Część z nich odnaleziono w barakach, koszarach i prywatnych domach. Nauczyciele wraz z dziećmi i rodzicami znosili je na plecach do budynku szkoły. W ten sposób zdołano wyposażyć siedem sal lekcyjnych.

27 lutego 1945 roku nastąpiło uroczyste otwarcie szkoły. Po krótkich uroczystościach wstępnych, jakie odbyły się na szkolnym boisku, dzieci wraz z nauczycielami udali się do kościoła na nabożeństwo, aby podziękować Panu Bogu za odzyskaną wolność.

Tego samego dnia odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Pedagogicznej, której przewodniczyła kierownik szkoły - Maria Stempowa.

Przez kilka następnych dni trwało badanie poziomu naukowego uczennic. W wyniku tego ustalono, że w szkole będą: 4 oddziały klasy pierwszej, 2 oddziały klasy drugiej, 2 oddziały klasy trzeciej i 1 oddział klasy czwartej.

Cały budynek, w którym znajdowały się dwie oddzielne szkoły (2 i 5), posiadał 18 sal lekcyjnych, dwie kancelarie, dwa pokoje nauczycielskie, dwa gabinety pomocy dydaktycznych i dwie biblioteki. W piwnicach znajdowały się mieszkania dla woznych, piec centralnego ogrzewania, kuchnia wraz z zapleczem i pracownia zajęć praktycznych. Ustępy postawione były na boisku szkolnym, wspólne dla obu szkół.

Budynek szkolny posiadał energię elektryczną i instalację wodno-kanalizacyjną.

Na boisku znajdowała się też ręczna pompa wodna, która stoi tam do dziś (zdjęcie poniżej).

Od strony ulicy znajdowało się ogrodzenie  na ceglanej podmurówce, wykonane z kutych, metalowych prętów, oraz dwie bramy wjazdowe wraz z furtami (wszystkie te elementy zachowały się do dziś).

Boisko szkolne ogrodzone było parkanem z desek. Znajdował się tu też szkolny ogród.

Największym problemem nauczycieli i uczni był brak podręczników szkolnych. Szkoła posiadała ich znikomą część. Aby więc starczało podręczników dla wszystkich, przepisywano godzinami posiadane podręczniki na maszynie do pisania. Zbierano też przez cały czas niezbędne pomoce dydaktyczne i uzupełniano szkolną bibliotekę.

20 kwietnia 1945 roku odbyło się pierwsze w szkole zebranie z rodzicami. Dokonano wyboru delegatów do tworzonego "Koła Rodzicielskiego", w który wybrano zarząd. Prezesem został p.Ziętek, zastępcą p.Starybrat, sekretarzem p.Kramarczykowa, skarbnikiem p.Stefańska, a tak zwanymi "ławnikami": pp.Ciesielska, Wnukowa i Lewandowska. Nowe "Koło Rodzicielskie" włożyło bardzo dużo pracy przy organizacji szkoły. Zaopatrzono kancelarię szkolną w niezbędne materiały piśmiennicze, uczni zaś w zeszyty i ołówki, a nawet w najniezbędniejsze podręczniki.

1 maja 1945 roku zorganizowano we wszystkich klasach uroczystości z okazji "Święta 1 Maja". Młodzież ze starszych klas brała udział w manifestacji na inowrocławskim Rynku.

3 maja 1945 roku odbyły się uroczystości poświęcone pamięci dzieła "Konstytucji 3 Maja". Zapoczątkowano to święto nabożeństwem w kościele Zwiastowania Najświętszej Marii Panny, w którym uczestniczyła młodzież ze wszyskich inowrocławskich szkół. Po nabożeństwie uczniowie wrócili do szkoły. I tu w poszczególnych klasach odbyły się uroczystości według następującego programu:

  • wspólne odśpiewanie pieśni "Boże coś Polskę",
  • recytowanie wierszy,
  • pogadanki na temat święta,
  • odśpiewanie pieśni "Nie rzucim ziemi"

W dniach od 2 do 5 maja 1945 roku odbywało się na terenie Inowrocławia "Święto Książki Polskiej". I w tym święcie też brali udział uczniowie ze wszystkich szkół.

Program obchodów był następujący:

  • 2 maja we wszystkich klasach odbyły się pogadanki na temat znaczenia książki w życiu jednostki i społeczeństwa,
  • 3 maja nabożeństwo w kościele ZNMP, po czym przemarsz starszej młodzieży ulicami miasta do budynku "Parku Miejskiego" (obecnie teatr), gdzie odbyły się główne uroczystości z udziałem mieszkańców miasta,
  • 4 i 5 maja zbiórka książek przez nauczycieli i uczni wszystkich szkół.

Zebrano ogromną ilość książek niemieckich i 121 tomów książek polskich, które przekazano do Inspektoratu Oświaty.

9 maja 1945 roku lotem błyskawicy rozeszła się wiadomość o kapitulacji III Rzeszy. Zajęcia szkolne zostały natychmiast przerwane i wszyscy uczniowie przeszli zorganizowanym pochodem przez ulice miasta na Rynek, by wziąć udział w radosnych dla wszystkich uroczystościach.

30 maja 1945 roku odbyło się pierwsze "Święto Morza" z okazji powrotu miasta Gdańska do Polski. Uroczystości zorganizowano na korytarzu I piętra budynku, wspaniale udekorowanym przez drużynę harcerską, której opiekunem była p.Wanda Jakubowska i drużyna szkolnego PCK, której opiekunką była p.Zofia Kosięcka. W programie był odczyt uczennicy VI klasy, pod tytułem "Praca na Bałtyku". Recytowano wiersze związane z morzem, oraz wysłuchano szkolnego chóru, który przygotował repertuar związany ze świętem. Na zakończenie odśpiewano polski hymn narodowy.

8 lipca 1945 roku był "Świętem Młodzieży". W przeddzień święta na stadionie miejskim harcerze i harcerki zorganizowali "Harcerskie Ognisko". natomiast już w sam dzień święta odbyło się rano na stadionie nabożeństwo polowe. Po południu przeciągnął ulicami miasta barwny korowód, który tworzyli uczniowie wszystkich inowrocławskich szkół. Na stadionie miejskim młodsze dzieci z poszczególnych szkół były wykonawcami dalszego programu, na który składały się zawody sportowe, wspólne śpiewy, tańce ludowe i fantazyjne. Uczennice z "dwójki" odtańczyły "Trojaka".

15 lipca 1945 roku odbyła się uroczystość zakończenia pierwszego po II wojnie światowej roku szkolnego. W tym dniu szkoła liczyła 487 uczennic. Radość dzieci zabłysnęła w oczach, gdy po nabożeństwie szkolnym otrzymały pierwsze świadectwa szkolne.

W tym pierwszym okresie istnienia szkoły, nauka prowadzona była w bardzo trudnych warunkach. Posługiwano się różnorakimi podręcznikami, czasopismami i gazetami. Jedynie dla klasy II wprowadzono "Zbiór czytanek dla klasy II", wydany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) i Kuratorium Okręgu Szkolnego-Pomorskiego. Nauczyciele chcąc dać dzieciom materiał do czytania, posługiwali się odbitkami, tworzonymi na maszynie do pisania i powielaczach.

Poleć tę stronę na: