Uroczystości i święta wojskowe w pułku.

Uroczystości wojskowe i święta państwowe odgrywały w procesie patriotycznego i wychowania żołnierza w Wojsku Polskim bardzo ważną rolę. Wychowując wówczas żołnierzy, sięgano do przykładów narodowych tradycji, wskazując jako wzorce moralne szlachetnych dowódców, mężnych i ofiarnych żołnierzy, którzy walczyli i ginęli dla Polski. Wielkie znaczenie przywiązywano do poczucia honoru żołnierskiego, szacunku dla munduru oraz obowiązkowości i dyscypliny wojskowej.

Wszelkie uroczystości organizowane ówcześnie przez "59 Pułk Piechoty Wielkopolskiej", były zawsze gorąco popierane przez mieszkańców Inowrocławia i okolic.

Najważniejszym świętem obchodzonym w kraju i w wojsku był dzień 3 Maja (ogłoszenie Konstytucji 1971 roku), które obchodzono ja święto narodowe.

Drugim świętem narodowym był dzień 11 listopada - święto dumy z odzyskania niepodległości przez Polskę.

Trzecie święto, przypadało 19 marca. To dzień, w którym uroczyście obchodzono imieniny Marszałka Józefa Piłsudskiego. Imieniny Marszałka również obchodzono w Inowrocławiu.

W przeddzień tego święta dekorowano odświętnie koszary, prowadzono uroczyste capstrzyki ulicami miasta, organizowano akademie, a w pododdziałach pułku odbywały się wieczornice i pogadanki, tematycznie związane z Marszałkiem. Potem defilada i przyjmowanie przez władze cywilne i wojskowe życzeń dla solenizanta od organizacji i stowarzyszeń. Był też wspólny obiad żołnierski, podczas którego mówiono o życiu i czynach Naczelnego Wodza. Po południu organizowano zawody sportowe i występy orkiestry pułkowej.

Ważnym również świętem był "Dzień Żołnierza", ustanowiony dla upamiętnienia bohaterskiej postawy żołnierzy Wojska Polskiego w słynnej "Bitwie Warszawskiej 1920 roku" w wojnie polsko-bolszewickiej. Bitwa ta przeszła do historii pod znakiem zwycięstwa oręża polskiego - zwycięstwa określanego mianem "Cudu nad Wisłą". Po zwycięskiej bitwie ocalała nie tylko Warszawa, nie tylko Polska, ale również ówczesna demokracja. "Dzień Żołnierza" obchodzono potem zawsze 15 sierpnia każdego roku. Był dniem, w którym Wojsko Polskie i społeczeństwo czciło chwałę oręża polskiego, której nosicielem i wyrazem jest zawsze polski żołnierz.

Do inowrocławskich świąt wojskowych zaliczało się "Święto Pułkowe", które treścią nie różniło się od "Święta Żołnierza". Święto to jednak miało zasięg lokalny. Dzień "Święta Pułkowego 59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" przypadał 22 sierpnia, to jest w dniu pamiętnej i zwycięskiej bitwy pułku pod Łomżą w sierpniu 1920 roku, w której pułk okrył się chwałą bojową, wyzwalając Łomżę od bolszewickiego najeżdżcy.

Coroczne obchody "Święta Pułkowego" w Inowrocławiu, gromadziły na placu koszarowym przy ulicy Dworcowej oprócz wojska, także reprezentantów władz miasta oraz społeczeństwo Inowrocławia i okolic, jak również różne stowarzyszenia, jak naprzykład: "Bractwo Strzeleckie", "Drużyny Kościuszkowskie", "Sokołów" i harcerzy.

W niedzielę 27 sierpnia 1922 roku, w drugą rocznicę pamiętnej bitwy pod Łomżą, "59 Pułk Piechoty Wielkopolskiej" obchodził swoje święto w sposób szczególny. Tego dnia delegacja miasta Łomży przywiozła do Inowrocławia obraz "Obrona Łomży 1920", który ufundowany był ze składek mieszkańców Łomży w podziękowaniu za wyzwolenie miasta w dniu 22 sierpnia 1920 z rąk bolszewików.

 

Obraz o rozmiarach 5,5 X 2,3 metra przedstawiał bitwę pod Łomżą w dniu 22 sierpnia 1920 roku. Namalowany został z niezwykłym pietyzmem przez artystę malarza-batalistę Leona Winterowskiego.

Na pierwszym planie obrazu widać sztab pułku z ówczesnym dowódcą - kapitanem Marcelim Cerklewiczem, siedzącym na koniu, dalej widoczny dowódca kompanii ciężkich karaninów maszynowych oraz piechota w walce z nieprzyjacielem. W głębi fragment rzeki Narew i widok eksplozji przy żelaznym moście przez Narew i fortach. Po lewej stronie, na wzgórzu widać część zabudowań Łomży i spieszącą pułkowi z pomocą ludność cywilną. W głębi po lewej stronie widać płonący most drewniany przez Narew.

Zawartość obrazu skłania do wniosku, że przed namalowaniem obrazu, Leon Winterowski musiał w dniu 22 sierpnia 1920 roku przebywać nad Narwią.

Obraz zawisł na ścianie głównej sali kasyna wojskowego przy ulicy Toruńskiej i był eksponowany tam do wybuchu II wojny światowej w 1939 roku. Potem jego losy były nieznane. Nie wiadomo również jak w oryginale wyglądało dzieło Leona Winterowskiego. Zachowały się jedynie zdjęcia.

W lutym 2014 roku prezydent Łomży Mieczyław Czerniawski, w poszukiwaniu obrazu poprosił Muzeum Narodowe w Warszawie. Kurator Zbiorów Sztuki Współczesnej Muzeum Narodowego - dr Katarzyna Nowakowska poinformował prezydenta Łomży, że w zbiorach muzeum nie ma obrazu, gdyż "..... wiele lat temu został wydany z depozytu prywatnemu właścicielowi".

A więc jest nadzieja, że obraz gdzieś się znajduje.

Kasyno wojskowe przy ulicy Toruńskiej - 1918 rok

A tak zapisano w kronikach inowrocławskiego kasyna przy ulicy Toruńskiej dzień 27 sierpnia 1922 roku (oryginalna pisownia):

"Po raz drugi 22 sierpnia nadeszła rocznica pamiętnej bitwy pod Łomżą, w której nasz 59 Pułk Piechoty Wielkopolskiej okrył się chwałą, oswobodzając miasto Łomżę od najeżdżcy bolszewickiego. W niedzielę 27 sierpnia 1922 roku pułk obchodził tę rocznicę w sposób uroczysty, a udział w tej uroczystości przez specjalną delegację brały także miasto Łomża i powiat łomżyński, jako też obywatelstwo miasta naszego - Bractwo Strzeleckie, Sokoli, Skauci itd. Miasto Łomżę reprezentowali: prezydent, p. Władysław Świderski i przewodniczący Rady Miejskiej -p. Kazimierz Antosiewicz. Powiat łomżyński zaś panowie - Jerzy Jabłoński i Romuald Bielecki. Rano o godzinie 10:00 na dziedzińcu koszarowym rozpoczęła się msza polowa, ołtarz przybrany był dywanami zielenią i kwiatami, dookoła wojsko w należytym ordunku, po bokach karabiny maszynowe, minomioty i broń ustawiona w kozły. Przed ołtarzem korpus oficerski z dowódcą 15 Dywizji Piechoty - generałem Władysławem Jungiem na czele, dowódcą piechoty dywizyjnej - pułkownikiem Gałęckim i byłym dowódcą 59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej - kapitanem Marcelim Cerklewiczem oraz delegaci z Łomży i obywatele inowrocławscy. Z Bydgoszczy i Torunia przybyli dowódcy tamtejszych pułków, wraz z żonami i adiutantami oraz korpus oficerski z miejscowego garnizonu. Po ewangelii, ksiądz kapelan wygłosił kazanie, owiane duchem patriotyzmu, a po mszy świętej, p. generał, w krótkim żołnierskim przemówieniu podniósł znaczenie tego dnia dla pułku i wzniósł okrzyk na cześć - Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Nastąpiła potem defilada pułku, której widok napełnił radością serca wszystkich obecnych. Po czym na skromnym śniadaniu żołnierskim w koszarach zebrali się wszyscy. Korpus oficerski z p. generałem, żołnierze, delegaci i goście tutejsi. Zapanował nastrój serdeczny i podniosły, gdy kolejno zaczeli przemawiać: generał Władysław Jung, podpułkownik Karol Dziekanowski, jako gościnny gospodarz, prezydent miasta Łomży p. Władysław Świderski i przewodniczący Rady Miejskiej Łomży, p. Kazimierz Antosiewicz. Szczególnie przemówienie tego ostatniego, w którym wymownie zobrazował uczucia, jakie przenikały serca mieszkańców Łomży, w owych pamiętnych dniach, wywarła na obecnych głębokie wrażenia. Po wspólnej fotografii i zwiedzeniu koszar, udano się powózkami do ogniska oficerskiego przy ulicy Toruńskiej i po skromnej i smacznej zakąsce udano się na dużą salę. Tutaj oczekiwała wszystkich miła niespodzianka. Obraz potężnych rozmiarów wykonany z pietyzmem przez artystę malarza Leona Winterowskiego z Warszawy przedstawiający 59 pułk w bitwie z bolszewikami pod Łomżą (rozm. szeroki 5,50 mtr., wysoki 2,20). Obraz ten zakupiony z darów dobrowolnych, w dużej mierze także miasta Łomży za około miliona marek, stanowi wspaniałą dekorację - Sali Ogniska - i będzie niewątpliwie po wszystkie czasy cenną pamiątką dla naszego pułku. Obiad wspólny, przeplatany licznymi toastami zakończył się o godzinie 16:30 po południu. Po czym udano się na igrzyska wojskowe, które odbyły się na placu sportowym, obok Solanek. Podczas pięknej pogody, budziły podziw jako wyraz sprawności naszego młodego pokolenia żołnierzy. Wieczorem uroczystości zakończyły się przedstawieniem amatorskim i zabawą żołnierską w Parku Miejskim (obecnie Teatr Miejski) dla żołnierzy i balem dla korpusu oficerskiego i zaproszonych gości. Nazajutrz z rana odbyła się msza żałobna za spokój poległych żołnierzy 59 pułku, po czym delegacja z Łomży zwiedziwszy nasze miasto i Kruszwicę, szykowała się do drogi powrotnej, żegnana jak najserdeczniej przez ppłk. Dziekanowskiego i oficerów 59 pułku piechoty wlkp. Miasto nasze z daleką Łomżą, wiąże nić serdeczna, którą uroczystość jeszcze umocniła".

Ale wróćmy do dnia 27 sierpnia 1920 roku. Po uroczystej części oficjalnej, która szczegółowo została zapisana w kronikach inowrocławskiego kasyna, kilka dodatkowych informacji. A mianowicie na igrzyskach sportowych zorganizowanych w inowrocławskich Solankach zaprezentowała się kompania szkolna i kompania C.K.M. Kompania szkolna zademonstrowała ćwiczenia gimnastyczne i szermierke, natomiast kompania C.K.M. popisywała się sprawnością w wymianie lufy karabinu i pokazie udanej piramidy. Odbyły się też zawody lekkoatletyczne, które obejmowały: skok w wzwyż, skok o tyczce, bieg na 100 i 1200 metrów. Mecz piłkarski pomiędzy drużynami 59 i 61 pułku, z powodu zapadającego zmierzchu zakończono po pierwszej połowie z wynikiem 0:1 dla "61 Pułku Piechoty" z Bydgoszczy.

W 1924 roku "Święto Pułkowe" wzbogacone było otrzymaniem nowego sztandaru. Sztandar odebrał  z rąk Prezydenta R.P. - Stanisława Wojciechowskiego w dniu 4 sierpnia 1924 roku dowódca pułku - podpułkownik Karol Dziekanowski. Miało to miejsce w sztabie "15 Dywizji Piechoty" w Bydgoszczy.

Sztandar "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" po renowacji. Obecnie znajduje się w "Muzeum Ziemi Sochaczewskiej" w Sochaczewie.

Szczególnie uroczystoście zapisała się w historii pułku osiemnasta rocznica zwycięstwa pod Łomżą. "Święto Pułku" rozpoczęło się w sobotę rano 20 sierpnia 1938 roku odprawieniem w kościele garnizonowym mszy świętej w intencji poległych żołnierzy "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej".

Kościół garnizonowy w Inowrocławiu

Wieczorem, w niedzielę w dniu 21 sierpnia, na placu apelowym w koszarach odbył się jeden z najpiękniejszych punktów obchodów "Święta Pułku", a mianowicie uroczysty apel za tych, ktorzy złożyli swoje życie na ołtarzu Ojczyzny. Plac udekorowano flagami i zielenią, a na środku placu ułożono stos z drewna. Żołnierze "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" stanęli w czworoboku i czekali na swojego dowódcę.

Pułkownik Bolesław Mirgałowski

O godzinie 20:00 na plac koszarowy przybył pułkownik Bolesław Mirgałowski (dowódca pułku od stycznia 1931 roku do końca września 1939 roku) i po przyjęciu meldunki i dokonaniu przeglądu pododdziałów wygłosił okolicznościowe przemówienie, w którym podkreślił gorliwą służbę żołnierzy pułku i ich ofiarne składanie swego życia w walkach o oswobodzenie Ojczyzny i utrwalenie niepodległości Polski. Na zakończenie swego przemówienia zarządził dla uczczenia pamięci poległych żołnierzy minutową ciszę. Za chwilę rozległ się huk petard i warkot karabinów maszynowych - to wspomnienie dawnych bitew. Odgłos strzałów opowiadać miał żywym prawdę o tych, co oddali swe życie, o pamiętnym dniu 22 sierpnia 1920 roku - dniu zwycięstwa pod Łomżą. Jasno płonął stos z drewna, trzaskały iskry i przy jego migotliwym świetle w zasłuchaną ciszę padały kolejno nazwiska poległych żołnierzy "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej", a ustawione szeregi odpowiadały: "Polegli na polu chwały". Z oddali słychać było narastającą powoli melodię marsza żałobnego, napisanego przez Fryderyka Chopina.

Jakiś dziwny nastrój ogarniał zebranych. Zdawało się, że nad placem koszarowym krążą duchy tych, co odeszli już po ostatnim boju. Tego właśnie dnia, w "Święto Pułkowe" kazał Bóg tym żołnierzom przyjść na apel, bo przecież święto Ich pułku i dla nich ten apel. Kazał więc Bóg im przyjść, by wspomnieniem o sobie rozgrzewali w sercach kolegów z pułku gorącą miłość do Ojczyzny i chęć do służby dla niej. Wieczorną uroczystość zakończyło wspólne odśpiewanie przy akompaniamencie orkiestry pułkowej, pieśni kościelnej "Wszystkie nasze dzielne sprawy".

Pułkownik Bolesław Mirgałowski w czasie przemówienia - 1938 rok

W poniedziałek, w dniu 22 sierpnia 1922 roku, w dzień "Święta Pułku" na placu apelowym w koszarach została odprawiona przez kapelana Piotrowskiego polowa msza święta, po czym okolocznościowe kazanie wygłosił ksiądz kapelan - kapitan Ludwik Żmikowski. Tak jak zawsze i tym razem ołtarz przybrany był w dywany, zieleń i kwiaty. Przed ołtarzem ustawił się cały pułk oraz przedstawiciele władz miejskich, jak również ówczesny dowódca "15 Dywizji Piechoty" - pułkownik dyplomowany Zdzisław Przyjałkowski (póżniejszy generał brygady), dowódca piechoty dywizyjnej - pułkownik A. Sroczyński, prezydent Inowrocławia - Apolinary Jankowski, wicestarosta inowrocławski - Pełczyński oraz mieszkańcy Inowrocławia i okolic.

Pułkownik Zdzisław Przyjałkowski - 1939 rok

Po mszy świętej, kilku oficerom i osobom cywilnym wręczono honorowe odznaki pułku. Następnie nastąpiło odsłonięcie na jednym z budynków koszar tablicy pamiątkowej ku czci "Powstańca Wielkopolskiego". Miejscowe ziemiaństwo, które ufundowało tablicę pamiątkową, przekazało również pułkowi kompletne urządzenie pułkowej świetlicy i sceny, której poświęcenia dokonał ksiądz kapelan Ludwik Żmikowski. Przed uroczystą defiladą, pułkownik Bolesław Mirgałowski wręczył bukiet kwiatów matce poległego powstańca wielkopolskiego, p. Justynie Wichlińskiej z Tuczna, która złożyła je potem u podnóża odsłoniętej tablicy pamiątkowej.

 

Tablica pamiątkowa po rekonstrukcji. Odsłonięta 7 stycznia 2009 roku

I przyszedł 22 sierpnia 1939 roku. I znów uroczystości z okazji "Święta Pułku". Żołnierze jednak czuli, że już niedługo pułk wyruszy na krwawe manewry. Kilka dni póżniej, a było to 27 sierpnia 1939 roku, pułk faktycznie opuścił inowrocławskie koszary i wyruszył na swoje krwawe manewry, by już od 1 września 1939 roku krwawy haracz płacić wojnie. Od tego dnia znów ginęli żołnierze "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej", bijąc się z wrogiem o Polskę i Jej honor i honor żołnierza polskiego na wszystkich frontach II wojny światowej w kraju i za granicą.

Po zakończeniu II wojny światowej, "59 Pułk Piechoty Wielkopolskiej" nie powrócił już do swych koszar w Inowrocławiu. Przestał istnieć, ale żołnierze rozproszeni po kraju i świecie do dziś kultywują tradycje swego pułku. Tradycja ta stanowiła bowiem w ich życiu jeden z bardzo istotnych elementów integracyjnych.