Rozwój pułku w okresie międzywojennym.

1. Działalność oświatowa, kulturalna i charytatywna.

W grudniu 1920 roku, po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej "59 Pułk Piechoty Wielkopolskiej" powrócił z pola walki do swego garnizonu i rodzinnego miasta - Inowrocławia. Liczne i zawsze zwycięskie boje pułku stworzyły mu sławę i świetną tradycję bojową. I oto pułk w aureoli tej sławy rozpoczął nową kartę swych dziejów - pracę pokojową.

Pułk w czasie pokoju był szkołą - twardą szkołą. Lecz najzaszczytniejszą, bo w niej naród polski uczył się wszelkich cnót obywatelskich, z których na czele stała umiejętność bronienia swego kraju przed najazdem wroga.

Pierwsze lata pokojowej pracy pułku przeszły w żmudnej pracy organizacyjnej. Korpus oficerski i podoficerski, bogaty w wojenne doświadczenia, rwał się do pracy pokojowej. Trzeba było tę pracę usystematyzować, by osiągnąć najlepsze wyniki. Organizację pułku przekształcono na wzór francuski. Nowe regulaminy i przepisy unormowały pracę wyszkolenia żołnierzy. W tej dziedzinie wybitną pomoc okazali oficerowie z zaprzyjażnionej armii francuskiej.

Pułkownik Maksymilian Hoborski

Służba w pułku nie ograniczała się tylko do nauczania żołnierzy władania bronią, ale również pamiętano o stronie duchowej. W myśl rozkazów wojskowych władz naczelnych wyznaczono w podległych jednostkach godziny na oświatę dla szeregowych żołnierzy. Żołnierz - analfabeta (a takich ówcześnie było wielu), uczył się czytać, pisać i rachować, oraz zajnajamiał się z położeniem i ustrojem ówczesnego Państwa Polskiego, z jego historią i tradycją polskiego oręża. Także w inowrocławskim pułku musiano realizować rozkazy przełożonych. W tym czasie dowódcą "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" był pułkownik Maksymilian Hoborski (od 21.10.1920r. do 10.10.1021r.). Dowódca pułku w każdej kompanii urządził świetlicę, gdzie odbywała się nauka i pogadanki. Obszerna biblioteka pułkowa posiadała oprócz różnych dzieł o treści wojskowej, również wszystkie arcydzieła polskiej literatury. Pozwalano też szeregowym żołnierzom uzupełniać swe wykształcenie, oraz spędzać wolne chwile na godziwej rozrywce. Na tym jednak nie ograniczała się praca kulturalno-oświatowa. Urządzano bowiem też z szeregowymi żołnierzami częste wycieczki do miejsc historycznych lub do ośrodków przemysłowych, a także stworzono kółko teatralne, które wystawiało co pewien czas sztuki o treści narodowej lub wesołe komedyjki. Poza tym, pułk posiadał obok orkiestry pułkowej, również doskonały chór, złożony z oficerów, podoficerów i szeregowych żołnierzy. Na terenie koszar prężnie działała drużyna harcerska im. Józefa Piłsudskiego. W swoich szeregach skupiała synów i córki oficerów i podoficerów zawodowych, choć były też przypadki przynależności do drużyny harcerskiej dzieci osób cywilnych.

Teatrzyk żołnierski "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" - 1935 rok
Orkiestra "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" - 1926 rok
Gwiazdka zorganizowana dla drużyny harcerskiej im. Józefa Piłsudskiego - 1936 rok

W roku 1925 utworzono w "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" organizację pod nazwą "Rodzina Wojskowa", która skupiała żony oficerów i podoficerów. Celem organizacji była integracja środowiska wojskowego, poprzez pracę społeczną, szkoleniową i rozrywkowo-kulturalną. Członkinie organizacji mogły rozwijać swoje różnorakie zainteresowania, zwłaszcza społeczne i kulturalne. W ramach na przykład przysposobienia obronnego, kobiety uczestniczyły w wykładach organizowanych przez "Towarzystwo Wiedzy Obronnej", organizowano dla nich kursy udzielania pierwszej pomocy, gazoznawstwa, praktycznego posługiwania się maską przeciwgazową i apteczką polową. Panie z "Rodziny Wojskowej" udzielały się również w pracy kulturalno-oświatowej żołnierzy służby zasadniczej. W ramach "Polskiego Białego Krzyża" prowadziły zajęcia z szeregowcami, którzy nie umieli pisać i czytać. Była to działalność mająca na celu likwidację analfabetyzmu wśród żołnierzy. Prowadziły też pracę wychowawczą wśród dzieci kadry oficerskiej, które wychowywano w atmosferze szacunku i miłości do wojska i uznania dla wojskowego munduru.

Panie z "Rodziny Wojskowej" prowadziły również bardzo szeroką działalność charytatywną. Wspomagały bowiem one biedne, wielodzietne rodziny bezrobotnych, zamieszkałych przeważnie na Błoniach. Corocznie w okresie letnich wakacji organizowały na terenie koszar półkolonie dla około 60 dzieci. Dzieciom tym organizowały na boisku sportowym między innymi gry i zabawy. Natomiast śniadania i obiady, dzieci otrzymywały z żołnierskiej kuchni. W pogodnie dni dzieci wyjeżdżały do parku po byłej strzelnicy w Mątwach, gdzie odbywały się zawody strzeleckie z broni sportowej. W okresie zimowym, panie organizowały dzieciom choinkę i wystawiały jasełka. Święty Mikołaj obdarowywał dzieci paczkami ze słodyczami i odzieżą zebraną wśród rodzin wojskowych. Ubogim rodzinom cywilnym, za zgodą dowódcy pułku udzielano zezwolenia na odbiór zupy i chleba z żołnierskiej kuchni.

Kobiety z "Rodziny Wojskowych" udzielały się też końca okresu międzywojennego w chórze kościelnym, działającym wojskowej parafii garnizonowej.

Półkolonie dla ubogich dzieci - 31 lipiec 1934 rok
Chór kościelny parafii wojskowej - 1939 rok

Dla podtrzymania tradycji bojowej, w koszarach zorganizowano pułkowe muzeum  muzeum, w którym eksponowano pamiątki z czasów walk o niepodległość Ojczyzny, a wśród nich sztandar grenadierów kujawskich. W każdym koszarowym bloku, w środkowym wejściu, na bocznych ścianach umieszczane były tak zwane "Tablice chwały", na których widniały nazwiska żołnierzy tej kompanii, którzy polegli podczas walk powstańczych, jak i na froncie wschodnim. Tamtą tradycję kultywuje w dalszym ciągu istniejąca obecnie w koszarach "Sala tradycji".

W 1926 roku przystosowano jeden z istniejących budynków koszarowych na salę teatralną, z nowocześnie, jak na ówczesne czasy urządzoną sceną. Uruchomino kino "Świt", gdzie za niewielką opłatą, żołnierze i cywile mogli codziennie korzystać z projekcji pouczających filmów. Dla dzieci z ubogich rodzin organizowano w niedzielę bezpłatne poranki filmowe.

2. Wszechstronny rozwój fizyczny żołnierzy.

Doświadczenia z I wojny światowej, jak i z póżniejszych wojen wykazały, że oprócz dużej wartości moralnej i fachowego wyszkolenia, każdy żołnierz powinien jeszcze posiadać żelazne zdrowie, odporność i wytrzymałość na wszelkie trudy wojenne, spryt, odwagę i zaradność.

Wyrabianie i kształcenie tych zalet, to zadanie wychowania fizycznego.

Zadbano więc o wszechstronny rozwój fizyczny żołnierzy "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej". Wybudowano więc w tym celu na terenie koszar boisko sportowe z bieżnią, z którego poza wojskiem, przez wiele lat korzystały również cywilne kluby z Inowrocławia.

Oprócz popularnej wszędzie gry w piłkę nożną, żołnierze pułku grali w piłkę siatkową i koszykową, uprawiali lekkoatletykę, trenowali boks i ćwiczyli w strzelaniu do celu idąc w tym celu na strzelnicę w forsownych marszach w pełnym rynsztunku wojskowym. W koszarach istniała też sekcja wodna, która miała swą przystań w Janikowie. Korzystano też z przystani wojskowej na rzece Noteć w Mątwach.

Żołnierze pułku na przystani wojskowej w Mątwach - 1935 rok

Codziennie wszyscy żołnierze uprawiali godzinną gimnastykę pod kierownictwem instruktorów - specjalistów, wyszkolonych w "Szkole Gimnastycznej" w Poznaniu.

Aby zachęcić szeregowych żołnierzy do rozwijania swej sprawności fizycznej, urządzano często zawody sportowe lub konkursy sprawności fizycznej, czy to w ramach swego pułku, czy też o mistrzostwo "15 Dywizji Piechoty", lub też o mistrzostwo "Dowództwa Okręgu Korpusu VIII". Podane poniżej wyniki dobrze ilustrują wysoki poziom sportowy "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej".

  • 1923 rok - zespół pułku zdobywa 1 miejsce w biegu rozstawnym o mistrzostwo "Dowództwa Okręgu Korpusu VIII" i 4 miejsce o mistrzostwo armii.
  • 1924 rok - pułkowa drużyna pod dowództwem podporucznika Hospodarewskiego zdobywa 1 miejsce w marszu na 20 kilometrów, połączonego ze strzelaniem o mistrzostwo "Dowództwa Okręgu Korpusu VIII".
  • 1925 rok - plutonowy Waligórski zdobywa 1 miejsce w biegu ulicznym o nagrodę gazety "Słowo Pomorskie".
  • 1926 rok - drużyna oficerska pułku zdobywa 1 miejsce i puchar wędrowny "15 Dywizji Piechoty" w piłce koszykowej.
  • 1927 rok - podporucznik Pałucki zdobywa 1 miejsce w skoku wzwyż o mistrzostwo "Dowództwa Okręgu Korpusu VIII", osiągając wynik-172 cm., a plutonowy Nowakowski zajmuje 1 miejsce w biegu ulicznym o nagrodę gazety "Słowo Pomorskie". W zawodach sportowych o drużynowe mistrzostwo "15 Dywizji Piechoty", inowrocławski pułk zajmuje 2 miejsce.

W 1928 roku, na zawodach o mistrzostwo "Dowództwa Okręgu Korpusu VIII", zawodnicy z inowrocławskiego pułku zdobyli szereg nagród i dyplomów, a mianowicie:

  • podporucznik Pałucki zajął 1 miejsce w biegu na 400 metrów,
  • plutonowy Nowakowski zdobywa 1 miejsce w biegu na 1500 i 5000 metrów,
  • w biegu rozstawnym na dystansie 4X400 metrów drużyna pułkowa zajmuje 1 miejsce,
  • kapral Gallus w pływaniu na dystansie 1000 metrów zajmuje 1 miejsce.
  • również 1 miejsce zajmuje drużyna pułkowa w sztafecie pływackiej 5X50 metrów,
  • plutonowy Nowakowski zdobywa 1 miejsce w biegu ulicznym o puchar "Dziennika Kujawskiego" (drukowanego w Inowrocławiu) i 2 miejsce w biegu maratońskim na dystansie 40 kilometrów.

W 1929 roku, na zawodach o mistrzostwo "Dowództwa Okręgu Korpusu VIII", nagrody zdobywali:

  • szeregowy Krokos za zajęcie 1 miejsca w biegu na 5000 metrów i biegu na przełaj,
  • porucznik Pałucki za zajęcie 1 miejsca w biegu na 400 metrów i w skoku w dal.

 

Wiele nagród zdobywali w tym czasie szeregowi żołnierze inowrocławskiego pułku na ringach bokserskich, jak również w kolarstwie ulicznym.

W 1927 roku w międzynarodowych zawodach narciarskich w Zakopanem, pułk reprezentowało 2 oficerów.

Ładnym wyczynem sportowym był marsz drużyny na trasie Inowrocław - Warszawa, w dniach 17-19 marca 1935 roku. Inowrocławska drużyna strzelecka złożona była z 13 żołnierzy, z których każdy miał naimię - Józef. W ten niezwykły sposób zanieśli oni życzenia imieninowe dla marszałka Józefa Piłsudskiego od "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" (zjęcie poniżej).

Wiele jeszcze pięknych nagród i dyplomów zdobywał pułk za doskonałe wyniki osiągnięte w różnych dziedzinach sportu przez swych zawodników. Nagrody te były bodżcem dla innych, by trenując własne ciało, przynosili korzyść Polsce, a sławę swojemu pułkowi.

 

Wymarsz drużyny strzeleckiej do Warszawy - 17 marca 1935 roku

3. Szkolenia strzeleckie żołnierzy.

Od zarania niepodległości, nadano w "59 Pułkowi Piechoty Piechoty Wielkopolskiej" wysoką rangę szkoleniu wojskowemu. Taktyka bojowa, wyszkolenie strzeleckie i pionierka stanowiły podstawę życia wojskowego. Intensywne szkolenia prowadzono na placu koszarowym, na placu położonym za ówczesną gazownią miejską (obecnie dzielnica "Nowe Osiedle"), na terenie strzelnicy w Mątwach i Sławęcinku oraz na poligonie wojskowym w Pławinku. Szkoleniem strzeleckim kierowali oficerowie podoficerowie i instruktorzy, którzy byli przeszkoleniu z tego tematu w "Szkole Strzelniczej" w Toruniu.

Płk Bolesław Mirgałowski i lekarz pułku w marszu na poligon w Pławinku - 1932 rok
Płk Bolesław Mirgałowski przed frontem pułku na poligonie w Pławinku - 1935 rok
Kadra pułku i wozy taborowe przed wymarszem na poligon w Pławinku - 1937 rok
Grupa oficerów omawia ćwiczenia na poligonie w Pławinku - 1937 rok

Często organizowane zawody strzeleckie, tak indywidualne, jak i zespołowe były czynnikiem mobilizującym do osiągania coraz to lepszych wyników. Zespoły, które reprezentowały inowrocławski pułk zajmowały czołowe lokaty w strzelaniu indywidualnym o mistrzostwo "15 Dywizji Piechoty" i "Dowództwa Okręgu Korpusu VIII" oraz o mistrzostwo armii.

Szeregowi żołnierze duże znaczenie przywiązywali do bardzo cenionego tytułu, jakim był "Celny Strzelec". Z tytułem tym wiązało się prawo noszenia sznura strzeleckiego, który był wielką chlubą i dumą zdobywcy. Był to sznur pleciony, koloru czerwonego z chwastem karmazynowym (chwast, to podłużny pompon), który był noszony na lewym ramieniu.

W 1924 roku, kapral Świątek z inowrocławskiego pułku, jako członek polskiego zespołu bierze udział w "VIII Olimpiadzie Strzeleckiej" w Paryżu. Polski zespół uplasował się na 7 miejscu, a najlepsze wyniki w zespole uzyskał kapral Świątek. W strzelaniu, w którym bierze udział 200 najlepszych zawodników na świecie, kapral Świątek plasuje się na 26 miejscu.

W strzelaniu o mistrzostwo "Dowództwa Okręgu Korpusu VIII", reprezentacja pułku zdobywa w 1927 roku 2 miejsce, a 1928 roku 3 miejsce.

W strzelaniu indywidualnym do celu oddalonego 200 metrów, 1 miejsce zdobywa sierżant Rządkowski, a 2 miejsce zajął kapitan Nowicki.

W strzelaniu indywidualnym w 1929 roku do celu oddalonego 200 metrów, drugie miejsce zdobył porucznik Haczyński.

Aby zdobywać jeszcze większe doświadczenia strzeleckie, pułk brał udział w ćwiczeniach i manewrach letnio-jesiennych, pokonując pieszo, często polnymi drogami do w pełnym obciążeniu dziesiątki kilometrów do rejonu ćwiczeń w Dąbrowie pod Bydgoszczą, Wyrzysku, Kcyni, Kartuzach, Tucholi i Grupie. Wymarsz pułku poprzedzany był zawsze mszą polową, a powrót witany był entuzjastycznie przez  mieszkańców Inowrocławia, którzy powracającym żołnierzom wręczali kwiaty, słodycze, papierosy i drobne upominki.

Pułkowa drużyna C.K.M. na ćwiczeniach w Grupie - 1926 rok
Pluton łączności na ćwiczeniach w Grupie - 1926 rok
Przerwa w ćwiczeniach - Grupa 1927 rok
Pułkowa drużyna C.K.M. na ćwiczeniach w Grupie - 1927 rok
Wolny czas po ćwiczeniach - Grupa 1928 rok

W "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" zaangażowania się w pracę szkoleniową nigdy nie brakowało. A szła ona w dwóch kierunkach. Pierwszy kierunek, to szkolenie szeregowych i wychowanie ich na dobrych obywateli Państwa Polskiego. Natomiast drugi kierunek, to dalsze kształcenie się kadry zawodowej, zapoznawanie się z nowymi kierunkami myśli wojskowej oraz ze świeżymi zdobyczami techniki wojennej. Albowiem uważano wówczas, że w życiu wojskowym kto nie idzie naprzód, ale stoi w miejscu, ten cofa się i pomału staje się bezużytecznym.

Pułkownik Romuald Wolikowski

Ta strona wyszkolenia ruszyła szczególnie dobrze we wrześniu 1926 roku, kiedy dowództwo "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" objął pułkownik Romuald Wolikowski (pełnił te stanowisko od września 1926 roku, do 13 marca 1930 roku). Korpus oficerski oprócz lektury wojskowej i ćwiczeń aplikacyjnych na mapach wojskowych i w terenie, korzystał też często z wykładów urządzanych przez ówczesne "Towarzystwo Wiedzy Wojskowej". Dla kadry podoficerskiej stworzono kursy ogólno-dokształcające w zakresie czterech i sześciu klas szkoły średniej. Oprócz tego, były jeszcze kursy specjalne, takie jak: gazowe, topograficzne itp. Dla podtrzymania sprawności fizycznej wszyscy oficerowie i podoficerowie uprawiali różne sporty, jak naprzykład: szermierkę na szable, tenis, narciarstwo, pływanie i obowiązkowo jazdę konną.

Należy tu jeszcze dodać, że poziom prowadzonego w pułku szkolenia został póżniej zauważony przez dowództwo "15 Dywizji Piechoty" i w związku z tym w latach 1932 - 1934, powierzono pułkowi organizację dywizyjnego kursu dla podchorążych rezerwy. Dowódcą kursu byl wtedy kapitan Paweł Cyms (zdobywca Inowrocławia w styczniu 1919 roku).

Ważna też była współpraca pułku ze społeczeństwem Inowrocławia na polu przysposobienia wojskowego narodu polskiego. Przysposobienie wojskowe pomału obejmowało całe społeczeństwo. Organizowane i kierowane było przez oficerów i instruktorów wojskowych. Przysposobienie te nie niemogło by istnieć bez stałej współpracy społeczneństwa z pułkiem. I dzięki tej harmonii, przysposobienie wojskowe w rejonie działania "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" stało na wysokim poziomie.