Historia 4 Pułku Artylerii Polowej 1918-1921

1. Geneza powstania i pierwsze boje pułku.

Pierwsza wojna światowa zakończyła się klęską krajów Europy, które w XVIII wieku dokonały rozbioru Rzeczypospolitej. Rozpad cesarstwa austro-węgierskiego w końcu pażdzienika i na początku listopada 1918 roku dawał Polakom zamieszkującym w granicach tego państwa większe nadzieje na odzyskanie długo oczekiwanej niepodległości. Patriotycznie nastawieni oficerowie, podoficerowie i żołnierze, którzy służyli do tej pory w armiach zaborczych, opuszczali ich szeregi, tworząc razem z członkami polskich organizacji paramilitarnych i ochotnikami zalążki nowego Wojska Polskiego.

Początki powstania "4 Pułku Artylerii Polowej", to wydarzenia, jakie miały miejsce w Małopolsce Wschodniej pod koniec 1918 roku. Powstawało tam ówcześnie wiele improwizowanych grup i oddziałów, w tym także pododdziały artylerii. W mieście Przemyśl, które to miasto było twierdzą, na forcie XIX "Winna Góra" w dniu 1 listopada 1918 roku utworzono tak zwaną "Baterię Przemyską", którą uzbrojono w działa pozostawione przez były garnizon austriacki.

Przemyśl - w tle "Winna Góra" - widok obecny.

Ze względu na duże zagrożenie ze strony wojsk "Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej", "Bateria Przemyska" razem z ochotniczym oddziałem liczącym około 800 ludzi, przeniesiona została na "Zasanie", za rzekę San.

Przed południem 10 listopada 1918 roku Ukraińcy zajęli Przemyśl, aż po mosty na Sanie. W godzinach południowych na "Zasanie" przybyła wysłana z Krakowa przez generała Bolesława Roję, grupa "San" w liczbie około 400 żołnierzy, która składała się z krakowskiej legii oficerskiej, kompanii "5 Pułku Piechoty", kompanii karabinów maszynowych, dwóch plutonów "8 Pułku Piechoty", baterii dział i pociągu pancernego. Dowódzcą grupy "San" był major Julian Stachiewicz.

Po odrzuceniu przez ukraińskiego dowódzcy pułkownika Szafrańskiego ultimatum wzywającego do opuszczenia miasta, 11 listopada 1918 roku o godzinie 14:00 rozpoczęła się walka o Przemyśl.

"Bateria Przemyska" przeszła tego dnia swój chrzest bojowy. Wspólnie z baterią przybyłą z Krakowa ostrzelała kamienice na drugim brzegu Sanu, w których to kamienicach nieprzyjaciel umieścił gniazda swoich karabinów maszynowych. Ogień z polskich dział okazał się skuteczny. Po kolei niszczone były stanowiska broni maszynowej nieprzyjaciela. Kule armatnie burzyły budynki, z których strzelano w kierunku polskich stanowisk. Polskie kompanie śmiałym atakiem opanowały most drogowy, kładkę i most kolejowy na Sanie, wykorzystując do tego celu pociąg pancerny. Najpierw odrzucono Ukraińców o mostów, a następnie walki toczyły się w centrum Przemyśla. Pod koniec dnia 12 listopada 1918 roku miasto Przemyśl zostało ostatecznie opanowane przez polskie wojska. Póżniej jeszcze "Bateria Przemyska" brała udział w walkach pod Siedliskami, Niżankowicami, Nowym Miastem i Dobromilem.

Jedno z dział używanych w walkach o Przemyśl
Szlak bojowy pociągów pancernych na szlaku Sanok-Ustrzyki Dolne-Przemyśl

Również na początku listopada 1918 roku w Sanoku powstała grupa wojskowa pod dowództwem pułkownika J. Swobody, której zadaniem było zabezpieczenie stacji Zagórze oraz mostów kolejowych na rzekach: San i Osława. 21 listopada 1918 roku z Zagórza wyruszył 100-osobowy oddział, który miał za zadanie rozpoznanie sił ukraińskich znajdujących się w okolicach Liska i Ustrzyk Dolnych. Polski oddział po starciu się w walce z Ukraińcami w rejonie Ustrzyk Dolnych zmuszony został do odwrotu. W czasie wycofywania się do Sanoka zabrano znajdujący się na stacji w Ustrzykach Dolnych austriacki pociąg towarowy z umieszczonymi na platformach dwoma 100 mm haubicami. W ciągu kilku dni w "Fabryce maszyn i wagonów" w Sanoku zdobyty zestaw przerobiono na pociąg pancerny o nazwie "Kozak"., który uzbrojony został w 3 karabiny maszynowe i zdobyte haubice. Dowódcą pociągu został porucznik Karol Pasternak.

Po opanowaniu rejonu Sanoka i Ustrzyk Dolnych, pociąg pancerny "Kozak" skierowano do Chyrowa, gdzie znajdowała się jego stała baza wypadowa.

Z Chyrowa "Kozak" wyprawiany był na patrolowanie linii kolejowych: Chyrów-Felsztyn, Chyrów-Przemyśl i Chyrów-Zagórz.

W walkach pod Chyrowem w dniu 19 stycznia 1919 roku śmierć ponieśli dwaj harcerze-członkowie załogi "Kozaka": podporucznik Stanisław Sas Korczyński i kapral Wacław Śląski.

20 stycznia 1919 roku pociąg pancerny "Kozak" osłaniał polską piechotę, ostrzeliwując pod Felsztynem ukraiński pociąg pancerny i znajdujące się w tym rejonie 3 bataliony wroga. W czasie wymiany ognia "Kozak" został poważnie uszkodzony przez artylerię nieprzyjaciela. W związku z tym, na rozkaz pułkownika J. Swobody haubice wymontowano i przewieziono do Sanoka. Tam po reorganizacji, utworzono baterię, która składała się z trzech austriackich hałbic 100 mm. Pod koniec stycznia 1919 roku nowo utworzoną baterię wcielono do organizującego się "3 Pułku Artylerii Polowej", jako 4 baterię pułku.

Pociąg pancerny "Gromobój" również zbudowany w Sanoku pod koniec 1918 roku

Również w Jarosławiu sformowano tak zwaną "Baterię Jarosławską". A było to dokładnie 18 listopada 1918 roku. Już 21 listopada, pluton tej baterii wspierał polskie oddziały, które miały za zadanie zdobyć most na Sanie w okolicy Suchorowa. Wypad ten zakończył się pełnym sukcesem. Zaskoczony nieprzyjaciel, po krótkiej walce został wyparty za rzekę San. Przy wsparciu plutonu "Baterii Jarosławskiej", szybkim natarciem zdobyto Suchorów, zmuszając znadujące się tam oddziały ukraińskie do odwrotu.

W tym czasie zarówno "Bateria Przemyska", jak i "Bateria Jarosławska" zaczęły rozrastać się liczebnie. Zwiększała się również ilość zdobytego sprzętu wojskowego i uzbrojenia, co pozwoliło na rozbudowę obu baterii.

29 stycznia 1919 roku, na rozkaz nr.33 Generalnego Inspektora Artylerii wszystkie oddziały zostały poddane reorganizacji.

Z "Baterii Jarosławskiej" utworzono "3 Pułk Artyleri Polowej", natomiast z "Baterii Przemyskiej" sformowano "11 Pułk Artylerii Polowej".

W skład "3 Pułku Artylerii Polowej", którego dowódcą był major Władysław Jakxa-Rożen wchodziły: I dywizjon (dowódca kapitan Jan Federowski) -  1 bateria (dowódca nieznany), 2 bateria (dowódca porucznik Stanisław Hipsch): II dywizjon (dowódca kapitan Jan Bigo) - 3 bateria (dowódca podporucznik Jerzy Fanglisch), 4 bateria (dowódca porucznik Karol Pasternak).

W skład "11 Pułku Artylerii Polowej", którego dowódcą był major Jan Zarzycki wchodziły: I dywizjon (dowódca kapitan August Trzos) - 1 bateria (dowódca nieznany), 2 bateria (dowódca kapitan Teofil Płoszynowicz); II dywizjon (dowódca kapitan Karol Cichowski) - 3 bateria (dowódca porucznik Szymańczyk), 4 bateria (dowódca porucznik Włodzimierz Dębiński).

Jednak "3 Pułk Artylerii Polowej" i "11 Pułk Artylerii Polowej" nie były kierowane na front jako zwarte jednostki, bowiem pojedyńcze baterie zaraz po sformowaniu przydzielano do improwizowanych grup walczących z "Ukraińską Armią Halicką" w rejonie Lwowa i na obszarze Małopolski Wschodniej. I tak na przykład 1 bateria "3 Pułku Artylerii Polowej" wspierała w boju pod Lubaczowem grupę kapitana Wesołowskiego, a póżniej grupę rotmistrza Borkowskiego, która działała w rejonie Mościska-Kresowice-Krokienice. Natomiast 1 bateria "11 Pułku Artylerii Polowej" na początku lutego 1919 roku znalazła się w składzie grupy Władysława Sikorskiego, która walczyła w pobliżu Mszany i Suchowoli. Tam 1 bateria poniosła duże straty w ludziach. Nacierające oddziały ukraińskie na krótko zdobyły polskie działa, lecz dzięki szybkiemu kontratakowi polskiej piechoty zdołano je odbić.

Pod koniec lutego 1919 roku, 1 bateria z "11 Pułku Artylerii Polowej" przydzielona została do oddziału wydzielonego, którego dowódcą był pułkownik Franciszek Paulik. Oddział ten odpierał ataki wroga pod Bartatowem, uniemożliwiając mu przerwanie połączenia kolejowego pomiędzy Mszaną a Gródkiem Jagiellońskim.

W tym samym czasie także pozostałe baterie obu pułków zaangażowane były w walki. W składzie grupy pułkownika Buchholca, która działała na obszarze Rawy Ruskiej i Lubaczowa znajdowała się 3 bateria "3 Pułku Artylerii Polowej". Natomiast w grupie pułkownika Henryka Minkiewicza walczyły 2 baterie "11 Pułku Artylerii Polowej" oraz 2 i 4 bateria "3 Pułku Artylerii Polowej", wspierając swym ogniem działania polskich oddziałów pod Przemyślem, Nowym Miastem i Chyrowem.

Ponieważ w styczniu 1919 roku wojska czeskie przekroczyły polską granicę i wtargnęły na Śląsk Cieszyński, część jednostek polskich została przeniesiona z frontu galicyjskiego w zagrożony rejon. Wśród tych jednostek znalazła się 4 bateria z "11 Pułku Artylerii Polowej". 22 stycznia 1919 roku 4 bateria przybyła transportem kolejowym do Cieszyna. Po wyładowaniu się skierowana została w rejon Skoczowa.

Od 28 do 31 stycznia 1919 roku 4 bateria zwalczała swym ogniem nacierającą piechotę wojsk czeskich, która chciała przejść przez rzeczkę Knaskę. Po podpisaniu w dniu 1 lutego 1919 roku zawieszenia broni, 4 bateria pozostała na Śląsku Cieszyńskim do 5 marca 1919 roku, a następnie została znowu przetransportowana na front galicyjski w rejon Sądowej Wiszni.

Pozostające na obszarze Małopolski Wschodniej baterie z "3 i 11 Pułku Artylerii Polowej" nadal wspierały grupy podległe dowództwu "Wschód".

Próby wyparcia wojsk polskich z zajmowanych obszarów przez "Ukraińską Armię Halicką" w drugiej połowie lutego i na początku marca 1919 roku, mimo początkowych sukcesów, zakończyły się niepowodzeniem. Wojska ukraińskie zmuszone zostały do zaniechania ofensywy po wzmocnieniu sił polskich przez grupę wielkopolską pod dowództwem pułkownika Daniela Konarzewskiego oraz sformowaną w Galicji Zachodniej grupę pod dowództwem generała Franciszka Aleksandrowicza.

Do zaciętych walk z udziałem baterii "3 i 11 Pułku Artylerii Polowej" doszło między innymi pod Gródkiem Jagiellońskim, Sądową Wisznią i Boriatyniem.

W połowie kwietnia 1919 roku "Generalny Inspektorat Artylerii" dokonał zmiany struktury organizacyjnej całej polskiej artylerii.

Aby zapewnić polskiej piechocie większe wsparcie artyleryjskie, połączono mniejsze jednostki artylerii w brygady artylerii i przydzielono je dywizjom piechoty, którym zostały nadane numery porządkowe.

"3 i 11 Pułk Artylerii Polowej" weszły w skład nowo utworzonej "4 Brygady Artylerii". Organizacyjnie ta nowo utworzona brygada została włączona do świeżo sformowanej "4 Dywizji Piechoty", która powstała 16 kwietnia 1919 roku, po zreorganizowaniu i uzupełnieniu grupy generała Franciszka Aleksandrowicza.

W skład "4 Dywizji Piechoty" weszły jeszcze: "7 Brygada Piechoty" w składzie "10 i 14 Pułku Piechoty", "2 Pułk Artylerii Ciężkiej" oraz "8 Brygada Piechoty" w składzie "18 i 37 Pułku Piechoty" i 8 szwadronów   "6, 8 i 9 Pułku Ułanów". Dowódcą "4 Dywizji Piechoty" został generał Franciszek Aleksandrowicz, szefem sztabu - major Włodzimierz Tyszkiewicz, dowódcą piechoty dywizyjnej - generał Franciszek Kraliczek-Krajowski, a dowódcą artylerii - pułkownik Adolf Engel. Stan osobowy "4 Dywizji Piechoty", to: 7162 żołnierzy piechoty i artyleri oraz 807 żołnierzy kawalerii.

Uzbrojenie stanowiło 108 karabinów maszynowych, 24 działa i trzy pociągi pancerne: "Gromobój", "Kaniów" i "Odsiecz".

14 maja 1919 roku w rejonie Małopolski Wschodniej ruszyła wielka polska ofensywa, której celem było wyrzucenie "Ukraińskiej Armii Halickiej" za rzekę Zbrucz. Oprócz  dotychczas zaangażowanych już w tym rejonie  grup bojowych, "Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego" wysłało do Małopolski Wschodniej "I Korpus" z armii generała Józefa Hallera. Łącznie wszystkie jednostki Wojska Polskiego liczyły około 45 tysięcy żołnierzy.

Natomiast siły wojsk ukraińskich składały się z "I, II, III Korpusu Halickiego" i "1 Brygady Ukraińskiej Strzelców Siczowych", oddziału lotnictwa i dywizjonu balonowego. Łącznie siły nieprzyjaciela  liczyły w stanie bojowym 911 oficerów oraz 37980 podoficerów i żołnierzy.

"4 Dywizja Piechoty" pod dowództwem generała Franciszka Aleksandrowicza zgrupowała się w rejonie Sądowa Wisznia-Mościska.

W początkowej fazie  zaczepnych działań wojennych, "11 Pułk Artylerii Polowej" i 4 bateria "3 Pułku Artylerii Polowej" wyłączone zostały ze składu  "4 Brygady Artylerii". 4 bateria odjechała w rejon Ustrzyk Dolnych.

15 maja 1919 roku "4 Dywizja Piechoty" weszła do walki z wrogiem.

17 maja 1919 roku dywizja zajęła miejscowość Sambor. Natarcie polskich żołnierzy na "III Korpus Ukraiński", którego dowódcą był pułkownik Antin Kraws zakończyło się pełnym sukcesem Polaków.

18 maja 1919 roku, głównodowodzący "Ukraińskiej Armii Halickiej" - generał Iwan Omelianowicz-Pawlenko wydał rozkaz wycofania się armii na obszar między Dniestrem, Złotą Lipą i Zbruczem. Tam miała nastąpić koncentracja i reorganizacja ocalałych sił ukraińskich.

Po przejściu przez rzekę Dniestr, oddziały polskie, ścigając nieprzyjaciela opanowały w nocy z 18 na 19 maja 1919 roku zagłębie naftowe z miastem Drohobycz, a 20 maja zdobyto miejscowość - Stryj. W następnych dniach kontynuowano ofensywę, uniemożliwiając nieprzyjacielowi zorganizowanie obrony. Kolejno wyzwolono miasta: Kałusz i Halicz.

29 maja 1919 roku jednostki "4 Dywizji Piechoty" dotarły do granic Stanisławowa. Kiedy do miasta zbliżały się czołowe polskie oddziały wojskowe, grupy członków "Polskiej Organizacji Wojskowej" rozpoczęły akcję dywersyjną, mającą utrudnić ewakuację zgromadzonego przez wroga sprzętu i materiału wojennego. Ukraińcy w popłochu uciekli ze Stanisławowa, który był tymczasową stolicą władz "Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej". Wojsko Polskie przejęło w mieście kilkanaście dział, stado koni i około 50 karabinów maszynowych, a stan bojowy ukraińskich korpusów zmalał z powodu poniesionych klęsk, braków w zaopatrzeniu i dezercji do około 15 tysięcy żołnierzy. Ogólny stan zachodnio-ukraińskich sił zbrojnych, łącznie z formacjami tyłowymi i zapasowymi, wynosił od 35 do 40 tysięcy żołnierzy.

Kierunek działań Wojska Polskiego w latach 1919 - 1920

Po przejęciu dowództwa nad "Ukraińską Armią Halicką" przez generała Aleksandra Grekowa oraz przeprowadzeniu reorganizacji i uzupełnieniu oddziałów, nieprzyjaciel przystąpił do działań ofensywnych. Ukraiński           "II Korpus" opanował w dniach 7 i 8 czerwca 1919 roku rejon Jagielica-Czortków, rozbijając zbiorczy pułk pod dowództwem pułkownika Władysława Sikorskiego. Bardziej na południe, pomiędzy Dniestrem, a Monasterzyskami, znajdowały się jednostki "4 Dywizji Piechoty". Poczynając od 10 czerwca 1919 roku ukraińska ofensywa nabrała rozmachu. W kierunku Buczacz-Brzeżany-Lwów nacierał ukraiński "II Korpus", a na Tarnopol - "I Korpus". Wzdłuż lewego brzegu Dniestru, na Niżnów i Monasterzyska kierował się    "III Korpus", wprost na pozycje "3 Dywizji Piechoty".

13 czerwca 1919 roku, Ukraińcy przełamali obronę "14 Pułku Piechoty" pod Monasterzyskami i odrzucili żołnierzy "10, 18 i 37 Pułku Piechoty" nad rzekę Gniłą Lipę, w pobliżu Bursztynowa. W czasie odwrotu baterie "3 i 11 Pułku Artylerii Polowej" osłaniały swym ogniem odchodzące oddziały piechoty, opóżniając postępy nieprzyjaciela. Do większych walk z udziałem artylerii doszło pod Bolszowicami, Bursztynem, nad rzeką - Gniła Lipa i pod Haliczem.

Dopiero powstrzymanie pod Brzeżanami przez "3 Dywizję Piechoty Legionów" ukraińskiego "II Korpusu", pozwoliło oddziałom "4 Dywizji Piechoty" zorganizować obronę na rzece Narajówka, od miejscowości Lipnica Górna do ujścia Dniestru w okolicy Halicza.

Polskie dowództwo przerzuciło koleją z Bukowiny w rejon Stanisławowa      "10 Dywizję Piechoty" pod dowództwem generała Lucjana Żeligowskiego.

Dywizja ta obsadziła prawy brzeg Dniestru, uniemożliwiając jednostkom ukraińskim przejście przez rzekę pod Haliczem. Dywizja nawiązała również styczność z "4 Dywizją Piechoty" pod dowództwem generała Franciszka Aleksandrowicza. Powstały na froncie wyłom został zabezpieczony. 

"Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego" przysłało dodatkowo do Małopolski Wschodniej grupę wielkopolską, którą dowodził generał Daniel Konarzewski, oraz "6 Dywizję Piechoty" z armii generała Józefa Hallera.

28 czerwca 1919 roku "Generalny Inspektor Artylerii"

nakazał rozformować

"3 i 11 Pułk Artylerii Polowej", a w ich miejsce utworzyć

"4 Pułk Artylerii Polowej"

Tego samego dnia rozpoczęła się polska ofensywa. Do 5 lipca 1919 roku siły polskie osiągnęły linię: Brody-Podkamień-Jezierna-Kupczyńce-rzeka Strypa. 10 lipca 1919 roku jednostki ukraińskie, wspomagane przez pociąg pancerny, zaatakowały pozycje "4 Dywizji Piechoty" w miejscowości Rzepinka. Wywiązała się tam zażarta walka, w czasie której 1 bateria z byłego          "11 Pułku Artylerii Polowej" i 3 bateria z byłego "3 Pułku Artylerii Polowej", prowadząc ogień na pozycje nieprzyjacielskie, umożliwiły "14 Pułku Piechoty" zdobycie ukraińskiego pociągu pancernego. Wkrótce potem pociąg ten użyto przeciwko nacierającym oddziałom ukraińskim. Do 17 lipca 1919 roku rozproszone ukraińskie korpusy wyparte zostały za miejsowość - Zbrucz. Po drodze polskie oddziały zdobyły: Kolędziany, Łosiacz i Skałę. Ofensywa polska zakończyła się pełnym zwycięstwem. Pod Zbruczem "4 Dywizja Piechoty" zakończyła swój szlak bojowy na froncie galicyjskim. Została zluzowana przez "3 i 10 Dywizję Piechoty".

Bombardierzy "4 Pułku Artylerii Polowej" w czasie walk

2. Walki w wojnie polsko-sowieckiej 1919 - 1920

 

Zgodnie z rozkazem "Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego" z dnia       25 lipca 1919 roku, "4 Dywizja Piechoty" miała być przerzucona z pod Zbrucza na front polsko-sowiecki na Wołyniu. Po załadowaniu się na wagony kolejowe dywizja odjechała kolejowym transportem w rejon Brodów, gdzie było jej miejsce koncentracji. Ze składu "4 Pułku Artylerii Polowej" wyłączono czasowo "I Dywizjon". Działania ofensywne "4 Dywizji Piechoty" zaczęła

7 sierpnia 1919 roku, mając za zadanie opanowanie linii kolejowej na szlaku: Sarny-Równe-Zdołbunów. Wydzielona grupa w skład której wchodził "10 Pułk Piechoty", III batalion z "14 Pułku Piechoty", bateria z "4 Pułku Artylerii Ciężkiej" oraz dwie baterie z "4 Pułku Artylerii Polowej" pod dowództwem generała brygady Franciszka Karliczka-Krajowskiego, otrzymała rozkaz zdobycia Równego, Zdołbunowa i dotarcia do rzeki Horyń. Generał Franciszek Karliczka-Krajowski postanowił działać z zaskoczenia i rozbić sowieckie oddziały, które liczyły trzy bataliony piechoty, wspierane przez baterię artylerii i zgromadzone były na odcinku od Borowicy Małej do Kuniowa.

13 sierpnia 1919 roku o godzinie 8:30 II i III batalion z "10 Pułku Piechoty", wspomagane ogniem dwóch baterii z "4 Pułku Artylerii Polowej", zaatakowały od zachodu nieprzyjaciela broniącego miejscowości Borowica Mała.

W tym samym czasie 11 i 12 kompania z "14 Pułku Piechoty" obchodziły Sowietów od południa, z kierunku Borowicy Wielkiej. Z kolei 1 batalion z

"10 Pułku Piechoty" z baterią artylerii otrzymał zadanie opanowania Kuniowa, aby odciąć przeciwnikowi odwrót do miejscowości Ostróg. Dobrze zaplanowane i wykonane natarcie szybko zyskało powodzenie. Żołnierze sowieccy początkowo próbowali kontratakować, lecz wzięci w krzyżowy ogień karabinów maszynowych i baterii "4 Pułku Artylerii Polowej" rzucili się do ucieczki. W miejscowości Borowica Mała doszło do walki wręcz. Spychany nieprzyjaciel rozpocząl odwrót do miejscowości Ostróg. Nie udało się

I batalionowi w porę zająć Kuniowa i zablokować drogę Sowietom. I batalion zdołał tylko częściowo rozproszyć tyły uchodzącej w popłochu kolumny nieprzyjaciela. 13 sierpnia 1919 roku o godzinie 16:00 oddziały grupy generała Franciszka Karliczka-Krajowskiego zajęły miejscowość Ostróg.

Wkrótce potem "4 Dywizja Piechoty" obsadziła swoim wojskiem wyznaczony odcinek wzdłuż rzeki Horyń. Wojska sowieckie nie podejmowały już żadnych prób ataku.

Haubice 100 mm używane przez Wojsko Polskie w latach 1919-1939

Do dnia 7 września 1919 roku "4 Pułk Artylerii Polowej" pod dowództwem majora Władysława Jaxy-Rożena pozostał nad rzeką Horyń, a następnie odjechał transportem kolejowym w rejon: Kwasilów-Arystowo-Lidawa, gdzie pozostał do końca września 1919 roku.

Ponieważ na froncie panował względny spokój, przeprowadzano szkolenia kanonierów, konserwowano sprzęt bojowy i uzupełniano braki w zaopatrzeniu.

Po kilkunastu dniach "4 Dywizja Piechoty" otrzymała zadanie przygotowania obrony nad rzeką Ubroć, na odcinku od Pergi do Emilczyna.

Dywizjony "4 Pułku Artylerii Polowej" przewieziono koleją do Zdołbunowa, a potem marszem pieszym dotarły do rzeki Ubroć. Baterie rozdzielono pomiędzy  trzy zgrupowania utworzone z oddziałów piechoty:

"Perga" -4  bateria, "Olewsk" - 7 i 8 bateria, "Emilczyn" - I dywizjon.

W rezerwie pod Rokitną pozostały: 5 i 6 bateria.

Nieprzyjaciel kilkakrotnie atakował pozycje polskich zgrupowań, lecz został odrzucony dzięki wsparciu artyleryjskiemu.

W pierwszych miesiącach 1920 roku wszystkie pułki podległe "4 Dywizji Piechoty" kilkakrotnie organizowały wypady mające na celu rozpoznanie sił i położenia wojsk sowieckich.

24 lutego 1920 roku 4 bateria z "4 Pułku Artylerii Polowej" uczestniczyła w wypadzie oddziału wydzielonego z "10 Pułku Piechoty" na miejscowość Sławeczno. Miejscowość tę zdobyto i broniono przez kilka dni, odpierając ataki oddziałów sowieckich. Na początku marca 1920 roku plutony 4, 7 i 8 baterii brały udział w kolejnym wypadzie na miejscowości: Sławeczno, Białokurowicze i Kremno. Do najbardziej udanych wypadów zaliczyć należy akcję z 17 marca 1920 roku pod Białokurowiczami. W tym wypadzie uczestniczyła 11 kompania z "14 Pułku Piechoty", wspierana początkowo przez pluton porucznika Józefa Kaisera, a potem przez całą 6 baterię z

"4 Pułku Artylerii Polowej". 11 Kompania zaatakowała sowiecki pociąg pancerny - "Komunist" i odcieła mu odwrót, niszcząc tory kolejowe.

Działa polskich baterii kilkoma strzałami uszkodziły lokomotywę pociągu. Nieprzyjaciel otrzymał jednak posiłki i stawił zacięty opór. Na pomoc 11 kompanii przybył II batalion z "14 Pułku Piechoty". Mimo prób odbicia, podejmowanych przez dwa inne sowieckie pociągi pancerne i szwadron kawalerii sowieckiej, uszkodzony pociąg pozostał w rękach polskich. Po naprawie torów pociąg został odesłany do stacji Olewsk.

Zdobyte przez żołnierzy polskich rosyjskie uzbrojenie 1920 rok

W czasie pobytu na Wołyniu, na przełomie lutego i marca 1920 roku, baterie 2 i 5 wycofane zostały zostały w rejon Rokitna, gdzie wymieniono zużyte działa austriackie na nowsze - francuskie kalibru 75 mm. W Rokitnie powstała grupa szkolna pod kierownictwem kapitana Maksymiliana Landaua. Grupa ta miała za zadanie przygotować kanonierów do obsługi nowego sprzętu. Instruktorami zostali przysłani specjalnie w tym celu francuscy oficerowie.

Na wymianę dział wysłano również do Włocławka 8 baterię razem z dowództwem I dywizjonu.

W kwietniu 1920 roku dokonano też zmiany dowódcy "4 Pułku Artylerii Polowej". Po majorze Władysławie Jaxie-Rożenie, funkcję tę objął pułkownik Witold Roszkowski (dowódcą był do 1 czerwca 1927 roku).

Na początku trzeciej dekady kwietnia 1920 roku "4 Dywizja Piechoty" została przegrupowana w rejon miejscowości Korosteń i otrzymała zadanie opanowania tego miasta. Przygotowania do natarcia rozpoczęto 25 kwietnia 1920 roku. Baterie "4 Pułku Artylerii Polowej" przydzielono do batalionów, które różnymi drogami podeszły pod Korosteń. Rano 26 kwietnia 1920 roku

"4 Dywizja Piechoty" zaatakowała oddziały sowieckie i po zaciętej walce zmusiła je do odwrotu. Artylerzyści wspierali piechotę, niszcząc wskazane żródła ognia nieprzyjaciela. Następnie "4 Dywizja Piechoty" wspólnie z  

"4 Pułkiem Artylerii Polowej" pozostawała jako odwód "Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego". W czasie pobytu w Korosteniu do pułku dołączyły: 2 i 5 bateria, które wcześniej odesłano w rejon Rokitna w celu uzupełnienia i wymiany zyżytego sprzętu.

Uszkodzone działo armatnie
Jedna z haubic produkcji francuskiej

17 maja 1920 roku, na rozkaz "Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego" utworzony został "Front" pod dowództwem generała Stanisława Szpetyckiego. Do "Frontu" włączono "1 i 4 Armie Wojska Polskiego".

W drugiej połowie maja 1920 roku, "4 Dywizja Piechoty" walczyła w "1 Armii Wojska Polskiego". Już 18 maja 1920 roku "4 Pułk Artyleri Polowej", razem z innymi pułkami "4 Dywizji Piechoty", został załadowany na transport kolejowy i w ciągu 4 dni przerzucony na front litewsko-białoruski, na którym to froncie działania zaczepne rozpoczęła "16 Armia Sowiecka", należąca do "Frontu Zachodniego". Tam "4 Pułk Artyleri Polowej" brał udział w walkach prowadzonych na obszarze od Mińska do Berezyny. Baterie "4 Pułku Artylerii Polowej" brały też udział w walkach wspólnie z "4 i 15 Dywizją Piechoty" pod miejscowościami: Pleszczenice, Komarówka, Klinka, Kozińce i Lipsk.

Po ciężkich starciach z nieprzyjacielem i długich przemarszach, w czasie których I i II dywizjon "4 Pułku Artylerii Polowej" poniósł duże straty w ludziach, linia frontu na odcinku "4 Dywizjii Piechoty" ustabilizowała się na pewien czas na rzece Berezyna. Wydzielone baterie brały też udział w wypadach oddziałów wydzielonych na grupujące się za rzeką Berezyna oddziały sowieckie.

8 czerwca 1920 roku po kolejnej reorganizacji "4 Dywizja Piechoty", a z nią "4 Pułk Artylerii Polowej" weszły w skład "4 Armii Wojska Polskiego".

W nocy z 13 na 14 czerwca 1920 roku, 4 i 6 bateria przydzielone zostały jako wsparcie artyleryjskie "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej", którym dowodził pułkownik Władysław Grabowski. Pułk ten, który walczył w składzie "15 Dywizji Piechoty" dotarł do Berezyny w dwóch kolumnach.

Pod miejscowością Chałmówka I batalion "59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej" rozbił sowiecki oddział ubezpieczający i przeprawił się przez rzekę Berezynę. Natomiast pod miejscowością Wojłowo, na drugą stronę Berezyny przedostały się: II i III batalion.

"Sowiecki Front Zachodni" pod dowództwem Michaiła Tuchaczewskiego (na zdjęciu obok), w skład której wchodziły armie: 3, 4, 15 i 16, rozpoczął we wczesnych godzinach rannych w dniu

4 lipca 1920 roku wielką ofensywę przeciwko armii polskiej. Główne uderzenie wyszło znad rzek Auty i Berezyny na polską "1 Armię", a pomocnicze na

"4 Armię" i "Grupę Poleską". Sowieci prowadzili działania wojenne z wielkim rozmachem. Sowiecka "16 Armia" pod dowództwem Nikołaja Dowoyno-Sołłohuba po dwóch dniach przełamała obronę polskiej "4 Armii", którą dowodził generał dywizji - Leonard Skierski i odrzuciła ją znad Berezyny najpierw w rejon Mińska, a w połowie lipca 1920 roku w okolice Baranowicz.

W związku z powyższym "Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego" zarządziło zmianę nazw frontów. I tak. Front, którym dowodził generał Stanisław Szeptycki przyjął nazwę "Frontu Północno-Wschodniego". Już od pierwszych dni sowieckiej ofensywy, "4 Pułk Artylerii Polowej" walczył w składzie grupy pułkownika Zygmunta Kaliszka, który dowodził

"4 Dywizją Piechoty" i "12 Brygadą Piechoty". Pułk osłaniał te duże jednoski wojskowe, które wycofywały się w rejon Smolewicz i Mińska.

10 lipca 1920 roku pod Pochowiczami, pozbawiona osłony własnej piechoty 2 bateria z "4 Pułku Artylerii Polowej" poniosła duże straty. Bateria otoczona ze wszystkich stron przez wroga, musiała się przebijać do linii własnych wojsk, tracąc na pewien czas zdolność bojową.

Po walkach nad rzeką Świtłocz w rejonie miejscowości: Leśnica i Piaski,

"4 Pułk Artylerii Polowej" razem z grupą pułkownika Zygmunta Kaliszka wycofał się na zachodni brzeg rzeki Szczary. Pomimo pewnych trudności, dowódca "4 Armii" - generał Leonard Skierski podjął próbę powstrzymania sowieckiej "16 Armii". Nakazał, aby w dniu 22 lipca 1920 roku "4, 14 i 15 Dywizja Piechoty" przyjęła ugrupowanie obronne na rzece Szczarze.

Rozkaz był trudny do wykonania, ponieważ część oddziałów wycofujących się dywizji znajdowała się daleko od wyznaczonych pozycji, będąc ciagle atakowana przez nieprzyjaciela. Baterie "4 Pułku Artylerii Polowej" miały dać wsparcie ogniowe obu brygadom z "4 Dywizji Piechoty". W rejonie miejscowości Jeziornica, na odcinku obronnym "8 Brygady Piechoty", zebrać się miała grupa artylerii, która składała się z 1, 3 i 5 baterii "4 Pułku Artylerii Polowej" oraz dodatkowo 4 baterii "6 Pułku Artylerii Polowej" i 3 baterii

"4 Pułku Artylerii Ciężkiej". Z kolei na odcinku działania "7 Brygady Piechoty" pod Hołyńką przebywały: 4, 6 i 7 bateria "4 Pułku Artylerii Polowej".

Nie udało się jednak na czas przyjąć planowanego ugrupowania obronnego.

Do wyznaczonych wcześniej rejonów koncentracji nie zdołały dotrzeć 1 i 3 bateria, które w uporczywych walkach razem z piechotą powoli odchodziły w kierunku zachodnim.

23 lipca 1920 roku sowiecka "16 Armia" zajęła miejscowość Słonim i przeprawiła się na zachodni brzeg rzeki Szczary. Po krótkich walkach

"4 Dywizja Piechoty" została wyparta za rzekę Zelwiankę, a "14 Dywizja Piechoty" wycofała się w kierunku Berezy Kartuskiej. Wtedy pomiędzy obu dywizjami powstała duża luka, w którą przenikać zaczęły odziały sowieckiej 

"16 Armii". Jedynie "15 Dywizja Piechoty" zdołała przyjąć nakazane ugrupowanie na Szczarze, lecz pozbawiona osłony ze skrzydeł, zmuszona była do odwrotu. W tej sytuacji dowódca "4 Armii" generał Leonard Skierski rozkazał dalszy odwrót w okolice Świsłoczy i Brześcia nad Bugiem.

Polska piechota w odwrocie - lipiec 1920 roku

"4 Dywizja Piechoty" spychana przez sowiecką "27 Dywizję Strzelców", odeszła w kierunku górnej Narwi. Po drodze jednostki "4 i 15 Dywizji Piechoty" próbowały bronić w dniu 24 lipca 1920 roku rejonu Wołkowyska, ale bez większego skutku. Podczas walk odwrotowych poważne straty poniosła 3 bateria z "4 Pułku Artylerii Polowej". W ciągu następnych dni

"4 Pułk Artylerii Polowej" wraz z grupą pułkownika Zygmunta Kaliszka przeprawił się za rzekę Narewkę. 30 lipca 1920 roku baterie przeszły za rzekę Bug przez most kolejowy koło Siemiatycz i Drohiczyna. Odwrót odbywał się w trudnych warunkach. Rwała się łączność z dowództwem, a nieprzyjaciel przenikał przez linię frontu, zagrażając tym samym tyłom

"4 Dywizji Piechoty". Baterie, które osłaniały piechotę, zużywały dużą ilość amunicji, a bieżące zaopatrzenie nie było w stanie uzupełnić powstałych braków. W czasie odwrotu rozbita została większość bateri z I i II dywizjonu 

"4 Pułku Artylerii Polowej". Ich resztki odesłano do baterii zapasowej we Włocławku, aby tam uzupełnić stany osobowe i brakujące działa armatnie.

Do dalszej walki zdolne były tylko 4, 6 i 7 bateria. Baterie te tworzyły zbiorczy dywizjon "4 Pułku Artylerii Polowej" pod dowództwem kapitana Maksymiliana Landaua. Dywizjon ten wspierał "14 i 16 Pułk Piechoty", walczące na odcinku pomiędzy Mężeninem a Drohiczynem.

Sowieccy strzelcy siczowi - 1920 rok

W dniach od 2 do 4 sierpnia 1920 roku sowiecka "16 Armia" sforsowała Bug i odrzuciła "4 Dywizję Piechoty" na północny wschód od stacji kolejowej Mordy. Mimo przeciwnatarć nie udało się "4 Dywizji Piechoty" odzyskać utraconych pozycji nad Bugiem. W czasie walk rozbita została 4 bateria, tracąc trzy działa. Czwarte działo, które nie było uszkodzone włączono do 7 baterii. Ocalałe baterie osłaniały swym ogniem wycofującą się w rejon Siedlec

"7 Brygadę Piechoty". Obrona Siedlec trwała jednak krótko.

10 sierpnia 1920 roku "10 Pułk Piechoty" z "7 Brygady Piechoty" wraz z 

6 baterią osłaniały dalszy odwrót jednostek "4 Dywizji Piechoty".

12 sierpnia 1920 roku 6 bateria porucznika Lewandowskiego i 7 bateria porucznika Mięsowicza dotarły do Wisły pod Górą Kalwarią i przeprawiły się promem na wschodni brzeg rzeki.

Z kolei III dywizjon "4 Pułku Artylerii Polowej" brał udział w walkach odwrotowych w składzie "1 Armii Wojska Polskiego" pod dowództwem generała Lucjana Żeligowskiego w okolicach miejscowości Jabłonna pod Warszawą. W czasie działań opóżniających, 8 i 9 bateria haubic niejednokrotnie znajdowały się w bardzo trudnym położeniu. Nacierający Rosjanie przełamywali linie obronne polskiej piechoty i podchodzili do stanowisk ogniowych baterii. Jednak zawsze udawało się polskim artylerzystom zwinąć stanowiska ogniowe i uniknąć rozbicia. III dywizjon uczestniczył również w akcjach zaczepnych na nieprzyjacielskie zgrupowania.

Jedna z polskich baterii ogniowych - 1920 rok

W dniu 15 sierpnia 1920 roku miała ruszyć ofensywa sowieckiego "Frontu Zachodniego" (armie 3, 4, 15 i 16), mająca za zadanie całkowite rozbicie polskich sił zgromadzonych pod Warszawą oraz nad dolną Wisłą.

Celem rosyjskiego frontu było zdobycie stolicy Polski i dalszy marsz na zachód Europy. Polskie dowództwo, przygotowując się do odparcia generalnej ofensywy sowieckiej, dokonało wcześniej, bo już 6 sierpnia 1920 roku nowego podziału sił. Utworzone zostały trzy fronty. "Front Północny" (1, 2 i 5 armia), który miał bronić odcinka od granicy z Prusami Wschodnimi do Dęblina, "Front Środkowy" (3 i 4 armia), która miała bronić odcinka od Dęblina do Brodów i "Front Południowy", który miał bronić odcinka od Brodów do południowej granicy Polski.

Baterie "4 Pułku Artylerii Polowej", które zostały odesłane do Włocławka w pierwszych dniach sierpnia 1920 roku, przechodziły reorganizację i uzupełniały stany osobowe. Ponieważ sowiecka "4 Armia" otaczała już Warszawę od północy, a jej jednostki kierowały się na Płock i Włocławek, rozpoczęto przygotowania do obrony stolicy Polski.

Utworzone zostało przedmoście, które obsadziła grupa pułkownika W. Gromczyńskiego, która należała do tak zwanej grupy "Dolna Wisła" pod dowództwem generała M. Osikowskiego. W skład tej grupy weszły: szwadron zapasowy "2 Pułku Szwoleżerów", batalion zapasowy "14 Pułku Piechoty", dwie kompanie alarmowe "28 Pułku Piechoty" i pluton "1 Pułku Strzelców Konnych". Całość wspierana była przez zreorganizowane we Włocławku baterie 1, 2 i 5 oraz pluton 3 z "4 Pułku Artylerii Polowej".

Ponieważ nie dysponowano większą ilością sprzętu, żołnierze zmobilizowani do baterii zapasowej pułku tworzyć mieli pododziały wspierające piechotę.

Przygotowania obronne Warszawy rozpoczęto około 13 sierpnia 1920 roku.

Baterie "4 Pułku Artylerii Polowej" zajęły pozycje ogniowe dopiero 15 sierpnia 1920 roku, w obliczu bezpośredniego zagrożenia ze strony Sowietów.

Na stanowiska piechoty, które znajdowały się na prawym brzegu Wisły wysłano obserwatorów artyleryjskich.

Tymczasem sowiecka "4 Armia" wysłała w dniu 13 sierpnia 1920 roku w rejon Lipna III korpus konny, którym dowodził Gaj Chan. Korpus ten około północy opanował tę miejscowość, pozostawiając tam swój "60 Pułk Kawalerii". Następnie sowiecka "10 Dywizja Kawalerii" dotarła do Nieszawy i Bobrownik. Po południu w dniu 14 sierpnia 1920 roku sowiecka "15 Dywizja Kawalerii" uderzyła od północy na przedmoście pod Włocławkiem. Rosjanie po pierwszej próbie ataku wycofali się za Wisłe, ponosząc duże straty.

15 sierpnia 1920 roku wydzielony pododdział sowieckiej "15 Dywizji Kawalerii" natarł na pluton zapasowej baterii z "4 Pułku Artylerii Polowej"

"2 Pułku Szwoleżerów". Artylerzyści wycofali się, ale kontratak odwodu odrzucił sowiecki pododdział na pozycje wyjściowe.

16 sierpnia 1920 roku sowiecki III korpus konny uderzył na Włocławek od północy, natomiast sowiecka "157 Brygada Strzelców" uderzyła od wschodu. Natarcie sowieckich kawalerzystów w szyku pierwszym początkowo miało powodzenie i Rosjanie zdołali na krótko uchwycić most na Wiśle, przeprawiając na zachodni brzeg dwa szwadrony kawalerii. Jednak polska obsada zdołała opanować zaskoczenie i podpaliła polany wcześniej benzyną most przez Wisłę we Włocławku. Zaimprowizowana na zachodnim brzegu Wisły obrona uniemożliwiła Sowietom próby sforsowania rzeki.

Nieprzyjacielska "15 Dywizja Kawalerii" odeszła do wsi Działy, która leżała na północ od Włocławka, gdzie przygotowywano środki do przeprawy przez Wisłę. Jednak do kolejnej próby sforsowania rzeki nie doszło, ponieważ ruszyła polska kontrofensywa znad rzeki Wieprz i w zwiazku z tym sowiecki III korpus konny zmuszony został do odwrotu.

Baterie ogniowe przygotowują się do obrony Warszawy - 13 sierpień 1920 rok

W bitwie na przedpolach Warszawy brał udział III dywizjon (8 i 9 bateria) z

"4 Pułku Artylerii Polowej". Dywizjon ten walczył w składzie "10 Dywizji Piechoty" pod dowództwem generała Lucjana Żeligowskiego.

14 sierpnia 1920 roku dywizjon wyruszył z Jabłonnej pod Warszawą razem z

"28 i 29 Pułkiem Piechoty" i wziął udział w przeciwnatarciu na opanowane przez Rosjan miasto Radzymin. Poczynając od 15 sierpnia 1920 roku, dywizjon walczył pod Nieporętem, Benjaminowem i Wólką Radzymińską.

Po przełamaniu sowieckiej ofensywy, dywizjon brał udział w walkach w rejonie Wyszkowa i Pułtuska. 25 sierpnia 1920 roku  dywizjon dotarł do Ciechanowa, a póżniej został przewieziony pod Lwów i dołączył do "4 Dywizji Piechoty", która walczyła w składzie "6 Armii Wojska Polskiego".

W połowie września "4 Pułk Artylerii Polowej" składał się z II i III dywizjonu i tworzył zwartą jednostkę taktyczną. Pułk walczył w składzie macierzystej dywizji pod Żółkwią i Rohatyniem. Potem brał udział w walkach nad Gniłą Lipą, Horyniem i Słuczą.

W ostatnich dniach września 1920 roku do pułku dołączyły skompletowane we Włocławku baterie 1, 2, 3 i 5.

28 września 1920 roku "4 Pułk Artylerii Polowej" załadowano na wagony kolejowe na stacjach: Złoczów i Zborów i odesłano koleją w kierunku Grodna.

Ponieważ z przyczyn technicznych dojazd do Grodna okazał się niemożliwy, dywizjony wyładowały się w Sokółce i Kużnicy i udały się w dalszą drogę marszem pieszym. Z Grodna pułk przeszedł w rejon Druskiennik. Tam baterie zajęły stanowiska ogniowe nad Niemnem i Mereczanką, odpierając ataki nieprzyjaciela. Tam pułk pozostał do końca wojny polsko-sowieckiej.

Pod koniec listopada 1920 roku "4 Pułk Artylerii Polowej" skierowano na zimę w okolice Łomży i Ostrołęki. Pobyt pułku w tych okolicach przeciągnął się do maja 1921 roku. Wolny czas wykorzystywano na szkolenie kadry oficerskiej i szeregowych, konserwację i wymianę sprzętu oraz odżywianie koni.

W maju 1921 roku "4 Pułk Artylerii Polowej" przewieziony został do Włocławka, jako miejsca czasowego pobytu. 

W listopadzie 1920 roku"4 Pułk Artylerii Polowej"

przeniesiony został do Inowrocławia i zakwaterowany

w koszarach artyleryjskich przy ulicy Jacewskiej.

Pułk stacjonował w Inowrocławiu do początku września 1939 roku.

V Ciąg dalszy poniżej V